Mentionsy

Sonder. Nieznane historie
Sonder. Nieznane historie
31.03.2026 16:25

Chciała być ofiarą. Zrobiła coś, czego nie da się pojąć

🟠50 dni za darmo w Storytel dla nowych użytkowników ⤵️LINK: https://www.storytel.com/pl/c/sonder


Instagram @konradshymansky

https://www.instagram.com/konradshymansky/


Autor podcastu

Konrad Szymański

Opracowanie

Rafał Gałązka

Źródła: https://ntpd.eu/YgbOl

kontakt/współpraca: [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 48 wyników dla "Hope"

Hope przez lata przekonywała wszystkich, że umiera.

I właśnie wtedy odkryli, że Hope ma też drugą, mroczną twarz, o której wcześniej nie mieli pojęcia.

W przypadku Hope wszyscy wierzyli w jej opowieść i nikt jej nie podważał.

Hope Butcher urodziła się w połowie lat 70. w Houston, w Teksasie.

Matka często miewała migreny i bóle stawów, przez co, jak wspominała sama Hope, to ona wiele razy musiała wcielać się w jej rolę.

Ich pierwsze dziecko urodziło się w 1996 roku, zanim Hope ukończyła studia.

Niebawem na świat przyszło ich drugie dziecko, ale Hope dzielnie starała się łączyć obowiązki rodzinne ze swoim dalszym rozwojem.

W 2000 roku Hope zaczęła uskarżać się na guzek, który pojawił się na jej ramieniu.

Hope poddała się radioterapii i chemioterapii, przez co straciła włosy.

Wkrótce Hope uznajmiła, że znów jest w ciąży, a na dodatek miała to być ciąża bliźniacza.

To wszystko to były wspaniałe wieści, ale w czasie choroby Hope rzadko dochodziło między nami do zbliżeń.

Na łamach książki The Mother Next Door autorstwa Andreja Dunlop i Michaela Webera opowiadającej historię Hope'y Barry jej siostra Robin wspomina.

Hope wybrała nawet imiona dla bliźniaczek.

W 2004 roku na świat przychodzi trzecie dziecko Hope i Fabiana, córeczka Sofia, która urodziła się 10 tygodni przed planowanym terminem.

Hope od początku bała się, że Sophia cierpi na mukowiscydozę, czyli nieuleczalną chorobę genetyczną, która objawia się nad produkcją gęstego śluzu, co prowadzi do zatykania płuc oraz szóstki.

Choć wyniki testów dawały początkowo różne odpowiedzi, ostatecznie lekarze z Dziecięcego Centrum Medycznego w Dallas uznali, że podejrzenia Hope były słuszne, a jej mała córeczka cierpi na mukowiscydozę.

Tym razem miała ona zaatakować również płuca oraz mózg Hope.

Pewnego dnia Hope wróciła jednak z oddziału onkologicznego i znów oznajmiła rodzinie, że rak ustąpił.

Wybór padł na skrzydła anioła, które Hope wytatuowała sobie na całych plecach.

Po tym, jak Hope po raz drugi pokonała raka, mogła już w pełni skupić się na opiece nad chorą córką.

Wkrótce jednak problemy znów miały dopaść Hope.

W czasie jednej z rozmów z przełożonymi Hope nie potrafiła odpowiedzieć dokładnie na pytanie, jakiego tematu dotyczyła jej praca doktorancka.

W tyczce pracowniczej Ibary znalazł dwa CV, w których znajdowały się sprzeczne informacje na temat tego, kiedy Hope uzyskała tytuł doktora i czego dotyczyła jej praca doktorancka.

Nagrania z monitoringu wykazały, że Hope była w laboratorium wieczorem, gdy nikt już nie pracował.

W listopadzie 2008 roku Tengler wezwał Hope na rozmowę do swojego biura i oznajmił jej, że firma kończy z nią współpracę.

Hope nie miała zamiaru przyznać rodzinie, dlaczego tak naprawdę straciła pracę.

Bliscy Hope przygotowywali jej dzieci na odejście matki.

Ten prosił ją o odnalezienie dokumentacji medycznej Hope, gdyż nie mógł znaleźć żadnych papierów dotyczących wcześniejszego przebiegu choroby.

Pani Susan przeszukała szuflady i szafki w domu córki, lecz nie natknęła się na żaden ślad, który wskazywałby na wcześniejsze zmaganie się Hope z rakiem.

Musiałam odetchnąć i ochłonąć przez chwilę, ale czułam potrzebę skonfrontowania się z Hope.

Bliscy Hope byli w głębokim szoku.

Czy Hope maczała palce także w jej przypadku?

Kilka dni później Fabian, Susan i Hope udali się do Dallas, by poddać Sofię kolejnym badaniom potowym i jednocześnie ustalić, czy jej matka manipulowała wynikami badań dziewczynki.

Widziałam wyniki badań i znałam diagnozy lekarzy, ale musiałam mieć pewność, że Hope nie maczała w tym palców.

Hope panikowała, stała się nerwowa.

Nie trudno było się domyślić, że stała zatem Hope.

W miejscu pracy Hope miała dostęp do 10 patogenów.

Nasza teza była taka, że Hope wprowadziła je do organizmu córki poprzez nebulizator, czyli urządzenie do inhalacji.

W czasie przesłuchania Hope przyznała się do kradzieży patogenów z laboratorium, lecz utrzymywała, że bakterie umieściła bezpośrednio w pojemniku z flegmon córki, który następnie dostarczyła do badań w centrum medycznym.

Hope informowała lekarzy o anemii Sophie, nim wykonano jej jakiekolwiek badania potwierdzające tę chorobę.

Nim jednak zdołał tego dokonać, Hope wylądowała w szpitalu z podejrzeniem urazu mózgu spowodowanym epizodem śpiączki cukrzycowej.

Hope siedziała i normalnie rozmawiała z lekarzem.

Hope spędziła jeszcze jakiś czas pod obserwacją lekarską, po czym trafiła do aresztu, a ostatecznie przed oblicze sądu.

W 2012 roku Fabian i Hope wzięli rozwód.

Mówiła Hope Ibarra w wywiadzie udzielonym już po tym, jak trafiła do więzienia.

Po rozwodzie przestałem odwiedzać Hope w więzieniu.

Bez Hope żyje nam się lepiej.

I wygląda na to, że sama Hope doskonale to rozumiała.