Mentionsy

Soft boss era
Soft boss era
21.05.2025 17:43

#01 - Od obsługi cudzych celów… do prowadzenia kobiet po własne - moja historia

Zaczynałam jako VA. Po nocach uczyłam się, co to znaczy mieć markę, która zarabia — ale też wspiera. Dziś nie udowadniam już nikomu swojej wartości. Dziś tworzę przestrzenie, w których inne kobiety przypominają sobie o swojej.

Zapraszam Cię do pierwszego odcinka podcastu, w którym opowiadam swoją historię. Mam nadzieję, że zainspiruje Cię ona do działania. Posłuchaj o mojej drodze:

👉 od wirtualnej asystentki do mentorki kobiecych biznesów,

👉 jak krok po kroku rozwijałam swoją ofertę,

👉 jak podejmuję biznesowe decyzje i co z nich wyniknęło.

Zapraszam do odsłuchu!


Jeśli to, o czym mówiłam z Tobą rezonuje - zapraszam do mojego świata:

💖 Pracuj ze mną 1:1 w mentoringu produktywności: https://kasiaborkow.pl/rok-w-12-tygodni/

💖 Dołącz do All-in mentoringu grupowego: https://kasiaborkow.pl/all-in/

💖 Zapisz się do newslettera: https://kasiaborkow.pl/reset/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 95 wyników dla "WA"

Gdyby ktoś te 5 lat temu powiedział mi, że będę mentorką ambitnych kobiet, które chcą budować dochodowe biznesy, powiedziałabym, że chyba upadł na głowę.

I naprawdę nie spodziewałam się tego, że to moje biznesowe życie potoczy się dokładnie w taki sposób, w jaki się potoczyło.

I dzisiaj stojąc po tej zupełnie innej stronie już wiem, że każdy krok, który wtedy podejmowałam właśnie prowadził mnie ku tej mojej dzisiejszej rzeczywistości.

I bała się prowadzić wstępne rozmowy, zapraszać do współpracy, stałam się tą, która dzisiaj prowadzi inne kobiety do rozwoju ich dochodowych biznesów.

Strategiczne prowadzenie biznesu z pracą w czułej produktywności, gdzie będziemy rozmawiać o tym, jak osiągać swoje cele, ale w takim stylu zgodnym z Tobą, bardzo soft, w kobiecej energii.

I z wykorzystaniem systemu Human Design, który dokłada nam taką fajną warstwę głębi w Twoich działaniach, abyś mogła być jeszcze bardziej sobą, abyś mogła wykorzystać te wszystkie moce, naturalne talenty i swoją własną energetykę do tego, by prowadzić dochodowy biznes, by osiągać swoje cele z lekkością.

Ok, no to dzisiaj chciałabym porozmawiać o takiej mojej drodze i o mojej historii, bo myślę, że jest ona dosyć ciekawa i zawsze jak o niej mówię klientkom, to naprawdę są w niej takie elementy, z których ja, kiedy dzisiaj patrzę na to tak z perspektywy czasu,

Widzę jak wiele rzeczy różnych się złożyło do tego, żebym pracowała dzisiaj w taki sposób jak pracuję, ale też jaka droga za mną i to co naprawdę już się wydarzyło i to co zrobiłam w tym swoim biznesie.

Ciebie zainspirować do tego, żeby zacząć podejmować odważne decyzje, żeby zacząć właśnie działać ze swoją większą mocą, żeby w końcu pokazać przede wszystkim samej sobie i tak spędzić czas ze sobą i przyznać sobie właśnie, że jesteś ambitna, że chcesz więcej, że to, w którym miejscu dzisiaj jesteś, wcale nie definiuje tego, gdzie możesz być za jakiś czas, za rok, za dwa, za pięć lat.

Ale chcę Ci o tym opowiedzieć, bo myślę, że to jest ciekawa historia.

Moja historia z biznesem online zaczęła się w taki dosyć niespodziewany sposób.

Pracowałam wtedy w angielskim Dehalu, mieszkałam w Anglii.

Pracowałam tam w takim oddziale właśnie na magazynie, byłam asystentką finansową i byłam w ciąży z moją córeczką.

I miałam takiego menadżera finansowego, z którym właśnie też przegadywaliśmy to i tak się zastanawiałam jakby jak to wszystko ze sobą pogodzić, jak to wszystko będzie wyglądało.

I to już zaczęło się dosyć wcześnie, ale kiedy na przykład byłam w szkole, bardzo często powstrzymywałam się przed tym.

Kiedy wiedziałam coś, czego nie wiedzą inni, wstrzymywałam się z tym, żeby nie być tak oceniana.

Może też to było spowodowane właśnie tym, że zaczęłam być mamą, więc tutaj jakby inne emocje też się obudziły we mnie.

I miałam takie poczucie, że kurczę, to jest duży skok, ale zawsze mogę spróbować.

W razie czego, gdyby mi się nie udało, to mam tą otwartą furtkę, że mogę wrócić do tej pracy tam.

I po prostu kontynuować tak, jakby nic się nie stało, a nawet jeśli nie tam, to znajdę sobie bez problemu jakąś inną pracę gdziekolwiek indziej, przecież mam te umiejętności, mam to doświadczenie, znam język, więc nie ma żadnego problemu.

No i tak pomyślałam sobie, że warto spróbować.

Jak tego nie zrobisz, to możesz potem żałować.

Może za 10 lat obudzisz się i powiesz kurczę, zmarnowałam na jakąś największą okazję, która była mi tuż przed nosem.

Albo, że będziesz żałowała, że właśnie tego po prostu nie zrobiłaś.

I tutaj nad nim działałam w pracy tej swojej jako ta asystentka finansowa, ale oprócz tego tak naprawdę wcale nie umiałam wiele narzędzi.

Trwało to jakiś czas.

Zaczęłam obserwować polskie osoby, które uczyły o biznesie online.

Tak naprawdę to też nie było takie mocno rozbudowane.

Podpatrywałam sobie oczywiście też na angielski rynek, tak żeby mieć to doświadczenie.

Tam też kupiłam sobie pierwsze kursy na temat pracy jako wirtualna asystentka właśnie po to, żeby jeszcze lepiej do tego się przygotować.

I to był strzał w dziesiątkę, ponieważ właśnie w tym 2017 roku nie było jeszcze tak dużo wirtualnych asystentek

W ciągu kilku miesięcy pozyskiwałam swoje pierwsze klientki, współpracę i tak bardziej wdrażałam się w pracę wirtualnej asystentki.

Przez bardzo długi czas pracowałam jako ta wirtualna asystentka z takim przekonaniem, że tak, to jest dokładnie to miejsce, w którym chcę być, to jest dokładnie to, co chcę robić, uwielbiam te moje klientki, tę współpracę, naprawdę było to dla mnie super.

Ale po kilku latach tej pracy zauważyłam, że

Kurczę, że może ta praca tak zupełnie na godzinę, kiedy mamy rzeczywiście dużo zadań, w pewnym momencie naprawdę miałam dużo klientek, bo im je polecały, ja też robiłam od początku swój marketing i gdzieś tam się pokazywałam, jednak chciałam rozbudowywać ten swój biznes, więc zrozumiałam, że ta praca na godzinę to chyba nie jest znowu to wszystko, co ja bym chciała robić, że to nie jest tak, że te klientki oczywiście im pomagam, ja je wspieram i to jest bardzo, bardzo fajne, natomiast

Pracując już wtedy z kilkunastoma czy nawet kilkudziesięcioma klientkami, zauważyłam, że ta praca taka na co dzień to nie jest kres moich możliwości.

W obszarach ich biznesów też miejsca na poprawę, na to, że można zrobić coś lepiej, na to, że można coś usprawnić, na to, że można jeszcze tam bardziej się zagłębić w te obszary, które zwykle były zaniedbywane dlatego, że właśnie nie było na to czasu, że zawsze były te projekty, które w tym momencie siedziały również najważniejsze.

Nikt ich nie opiekował i to mnie niezwykle fascynowało.

No, a też właśnie w międzyczasie dziecko, tutaj opieka nad nią, no i to wszystko chciałam jakoś wspiąć, też żeby dobrze na tym wyjść tak naprawdę, bo to, co zauważyłam, to to, że mimo tego, że pracowałam więcej godzin, wcale nie zarabiałam jakoś dużo więcej.

I właśnie dlatego gdzieś tam mniej więcej w połowie tego 2020 roku na wakacje doszłam do wniosku, że fajnie byłoby coś z tym zrobić i rozpoczęłam taką swoją specjalizację.

Zaczęłam się uczyć tego usprawniania i zaczęłam się uczyć tego, jak usprawniać w ogóle współpracę z klientem, bo miałam bardzo dużo klientek, które były właśnie coachkami, lektorkami, dietetyczkami, prowadziły po prostu swoich klientów takich jeden na jeden czy w grupie i wiedziałam, że tam naprawdę jeszcze można dużo rzeczy fajnych zrobić, żeby i zoptymalizować tą pracę i usprawnić

Kocham testować różne rzeczy, testuję wszystko tak naprawdę co można, różnego rodzaju narzędzia, programy, też właśnie sposoby pracy.

I zaczęłam to robić na swoim biznesie i wiedziałam, że fajnie u mnie to działa, więc też wprowadzałam to krok po kroku u klientek, oczywiście tych, które były na to chętne i gotowe.

Żeby tak do końca zaopiekować te takie kluczowe obszary, które i też związane są z marketingiem, i też związane są ze sprzedażą, na które zawsze brakowało gdzieś tam czasu w tych biznesach, a które robiły bardzo dużą różnicę w kontekście właśnie zwiększania sprzedaży, zarabiania, budowania tego dochodowego biznesu.

A dzięki mojej pracy jako wirtualna asystentka, no bo cały czas też dywersyfikowałam jakby swój biznes, czyli mimo tego, że przechodziłam na tą specjalizację, zaczynałam robić nowe rzeczy, to mimo wszystko też jeszcze częściowo pracowałam z klientkami jako wirtualna asystentka, bo to też dawało mi taki bardzo stabilny przychód i też takie bezpieczeństwo finansowe, które od zawsze było dla mnie mega, mega ważne.

I dzięki tej mojej pracy jako WA i doświadczeniom z dziesiątkami klientek wiedziałam dokładnie jakie systemy wymagają usprawniania, co konkretnie zrobić, co działa w jakiejś konkretnej branży, jak na to patrzeć, jak implementować jakieś rozwiązania właśnie z jednej branży do drugiej.

Jak patrzeć na procesy oczami klientów, jak to usprawniać tak, żeby naprawdę znacznie lepiej prowadzić ten swój biznes, nie wydawać tyle bezsensownych pieniędzy na różnego rodzaju rozwiązania, które często były niepotrzebne u moich klientek, ale również, żeby właśnie było to z taką większą lekkością.

Następnie pracowałam sobie, no i oczywiście robiłam to znowu przez jakiś czas, tak żeby poczuć się już, że naprawdę ogarniam to, wiem co robię.

Dzięki temu te moje klientki zaczęły odczuwać taką prawdziwą zmianę.

Część z nich w ogóle zaczęła po raz pierwszy osiągać jakieś swoje cele, bo do tej pory miały ten okres produktywnego działania właśnie z takich książek o produktywności, gdzie to jest tak bardzo po męsku, że musisz wstawać o 5 rano, inaczej nic nie osiągniesz.

Ta produktywność, to osiąganie celów może działać zupełnie zgodnie z nimi, że to wcale nie znaczy, że muszą wstawać właśnie z samego rana, że to wcale nie znaczy, że muszą działać według jakiegoś konkretnego schematu, który wymyślił jakiś mężczyzna.

Bardzo często te wskazówki nie były dopasowane do życia kobiet.

Tego, że bierzemy pod uwagę to, że część z kobiet są mamami, że mają dzieci, którymi trzeba się opiekować i którymi w większości one sprawują tą opiekę.

Też zauważyłam to, że te kobiety... Ja również sama tak kiedyś robiłam i w ten sposób działałam.

Więc postanowiłam, że tak to będzie też jeszcze część tej mojej misji, że będę chciała właśnie pokazywać, że kiedy Ty jesteś...

Ja wiedziałam, że to jest ten kolejny element, który naprawdę jest bardzo, bardzo ważny w tym, żeby ten biznes też prowadzić z lekkością, ale też żeby się nie spalać i żeby nie mieć tego poczucia, że jesteś głową w biznesie, będąc w domu.

Poprzez takie wypracowanie tego unikalnego stylu produktywności i działania w odpowiedniej właśnie dla nich systematyczności, takich cyklach zgodnie ze swoją kobiecą energią, szybciej osiągały te cele i uczyły się jak robić to też strategicznie, tak?

Żeby to nie było tylko na zasadzie takiej, że no teraz działam w swojej kobiecej energii, więc tego i tego nie robię, tylko, że to było kolejne narzędzie tak naprawdę, które my wykorzystywałyśmy, żeby osiągać cele, żeby widzieć tą realną zmianę,

No i też takie własne spełnienie i radość z tego, że prowadzą ten biznes.

Że potrzebuję jeszcze dodatkowych narzędzi, które jeszcze bardziej pomogą mi pracować z tymi klientkami na głębszym poziomie.

Takich, nad którymi ja również sama pracowałam, bo pracowałam bardzo mocno i dalej zresztą pracuję nad sobą i nad swoim mindsetem.

I wtedy dołożyłam, w 2024 roku na wakacje, dołożyłam do swojej praktyki kolejne narzędzia, tym razem takie narzędzia coachingowe, żeby jeszcze lepiej wspierać te moje klientki w procesach, żeby mieć pewność, że

Nikomu nie wyrządzę swoim gadaniem jakiejś krzywdy, że to nie będę tą osobą, która kogoś blokuje w działaniu, tylko żebym mogła właśnie jeszcze bardziej prowadzić te moje klientki ku ich wymarzonym rezultatom.

I zrobiłam to, bo widziałam czasem takie blokady mentalne, których ja sama nie mogłam przejść i nie miałam właśnie tych narzędzi, żeby poprowadzić te klientki.

I dzięki tym nowo nabytym umiejętnościom zaczęłam od razu właściwie korzystać z pracy z moimi klientkami i zauważyłam znowu kolejną ogromną zmianę.

Umożliwiały mi prowadzenie klientek w taki sposób, że one jeszcze osiągały szybciej te swoje wyniki, szybciej osiągały swoje cele, ale też działały lepiej, z większym takim zrozumieniem na siebie, z większą znowu tą czułością.

Co mnie oczywiście też niesamowicie cieszyło, no bo też sukces moich klientek jest moim sukcesem, więc wszystko bardzo, bardzo fajnie się zgrywało.

No ale właśnie ciągle jeszcze szukałam tej głębi, tego przez to, że ja jestem taka chyba cały czas poszukująca właśnie kolejnych jakichś fajnych ciekawych rzeczy, wyzwań i ciągnie mnie do wielu systemów.

W 2025 roku dołożyłam do swoich umiejętności taką kolejną warstwę głębi.

To też bardzo łączyło się z tym, że potrzebowałam zmienić zupełnie swój mindset właśnie z tej wirtualnej asystentki na to, żeby być właścicielką swojego biznesu, żeby też zadbać o ten swój biznes, żeby wyjść z syndromu

Od 2021 roku pracowałam w związku z tym Human Design, bo szukałam różnych różnych metod.

Zaczęłam pracować nad ucieleśnieniem tego swojego grafu, czyli nad tym, żeby żyć w zgodzie właśnie z tą własną energetyką.

I nie powiem, że to był jakiś super łatwy proces, bo okazało się, że jestem projektorką, a w świecie, w którym jest dominowany przez zupełnie inny typ działania, przez generatorów,

Takim jednym z działań, których musiałam się oduczyć, co było zupełnie niezgodne właśnie z moją energetyką, a co robiłam dosyć często wcześniej, to było dawanie nieproszonych rad.

Często wyrywało mi się tak po prostu naturalnie ze mnie, no ale właśnie zgodnie z tym moim typem energetycznym i tym, że jestem projektorką, to takie dawanie nieproszonych rad osobom, które w ogóle tego nie oczekiwały, tego nie chciały i nie były na to gotowe, naprawdę sprawiało, że miałam z tego więcej problemów niż w pożytku, a przede wszystkim odczuwałam takie właśnie zgorzknienie tego, że nikt nie chce mnie słuchać, że przecież ja widzę

Ale przez to, że te rady były właśnie nieproszone, dosyć często dostawałam za to po tyłku i to była taka pierwsza chyba rzecz, która mocno odbiła się w ogóle na jakości mojego życia, bo to nie chodzi tylko o biznesowe.

Kiedy przestałam dawać tych nieproszonych rad i kiedy zaczęłam się tak gryźć w język chyba na początku, z czasem to stało się takie naturalne i rzeczywiście mega, mega poprawiło mój komfort i też to, w jaki sposób prowadziłam swój biznes i jakie miałam relacje ze swoimi klientkami w tamtym czasie.

Właściwie miałam to wszystko rozpisane, ponieważ właśnie jestem też tym typem, który testuje od razu, właściwie wdraża rzeczy.

Testowałam właśnie te wszystkie rzeczy.

Program WA Collective.

I dla tych wirtualnych asystentek od 2022 roku prowadzę program WA Collective, który właśnie pozwala przejść z tej stawki godzinowej na specjalizację.

Widziałam, że te wirtualne asystentki, które same przechodziły przez ten proces, one mogły tak naprawdę też przejść właśnie ze mną tą zmianę i jeszcze na tym poziomie takim energetycznym, bo wtedy od Ani też dostałam właśnie wskazówki, jak pracować z tymi dziewczynami i to było naprawdę super.

No i oczywiście cały czas sobie nad tym pracowałam, sama ze sobą, z tymi dziewczynami w UA Collective.

I ta zmiana taka, kiedy zrozumiałam, że tak, to już jest ten moment, żeby zacząć też tym się zajmować, żeby dodatkowo dołożyć te narzędzia i te możliwości, które, duże możliwości, które tak naprawdę daje nam Human Design,

Kiedy właśnie w moim programie mentoringu produktywności z klientkami jeden na jeden zaczął wychodzić ten temat, kiedy zaczęłyśmy rzeczywiście tam też wprowadzać takie elementy, które będą pomagały im pracować jeszcze zgodnie bardziej ze swoją produktywnością, ale też z tą własną energetyką według

I wtedy one też miały takie fajne momenty, aha, dobra, to ja działam w taki sposób, to tutaj będzie to, czy to lepsze dla mnie, już to bardziej rozumiem, bardziej jestem ku temu taka otwarta, chcę testować różne rzeczy, chcę coś pozmieniać.

No, żeby właśnie uporządkować też tą swoją wiedzę i lepiej prowadzić te swoje klientki w taki sposób, który wiem, że będzie dawał im konkretne fajne wyniki, dołączyłam do certyfikacji u swojej mentorki Natalii Modrak.

Dzisiaj jestem bardzo, bardzo wdzięczna Kasi z 2020 roku, która zdecydowała się na te wszystkie szalone kroki, często nielogiczne, w większości przypadków nie mając pojęcia, gdzie mnie to zaprowadzi, ale od zawsze działałam według zasady, zrób pierwszy krok,

To była idea, taka myśl, która przyświęcała mi przez długi czas, kiedy prowadziłam swój biznes i właściwie teraz również z niej korzystam i bardzo, bardzo mocno w nią wierzę.

Dzisiaj pracuję z ambitnymi właścicielkami biznesów, które pragną w pełni rozwijać swój biznesowy potencjał i zarabiać fajne pieniądze, bo nie tylko ta superwizja jest mega, mega ważna, ale również to spełnienie, które przychodzi z tego, że pracujesz ze swoimi idealnymi, wymarzonymi klientkami, ale również ta gratyfikacja finansowa, która sprawia, że jesteś dzięki temu w stanie prowadzić fajne, takie godne dla siebie

Po to, abyś się wyróżniała, żeby klienci, którzy chcą z Tobą pracować, pracowali z Tobą i tylko z Tobą.

I taka jest moja rola, żeby prowadzić moje klientki.

Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do działania.

Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do tego, że jeśli jesteś w takim kroku, w którym właśnie być może nie wiesz jaki ma być kolejny krok, albo zastanawiasz się, rozmyślasz, wiesz pod skórą, że pragniesz czegoś więcej, że to co masz dzisiaj to jest dopiero początek,

Przeprowadzę Cię przez te wszystkie elementy, które sprawią, że będziesz prowadzić swój biznes w stylu soft, zgodnie ze swoją energią, jednocześnie widząc fajne rezultaty w postaci idealnych klientek, w postaci dobrych pieniędzy na koncie, no i Twojego spełnienia.