Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "PO"

To zastanawiając się nad tymi niuansami historycznymi, tak jak pan powiedział, my niedaleko miejsca takiego, gdzie był styk tych trzech zaborów mieszkamy, bo to były Mysłowice, jest grupa Mysłowice.

No, ale właśnie chciałem o tych niuansach powiedzieć, że kiedy jesteśmy przy tej skomplikowanej historii Gdańska, przy jej wielości...

to my od razu, tak jak pan już powiedział we wcześniejszej wypowiedzi, zderzamy się z tymi mitami.

No bo jeżeli byśmy chcieli mówić o Gdańsku, no to musimy powiedzieć o jego złożonej historii związanej z doktorem Edkerem, z firmą, która tam powstała, z wódką Goldwasser.

Który z tych mitów uważa Pan najbardziej nas, ogranicza nam pole manewru?

Nie, że nas ogłupia, tylko ogranicza nam właśnie wyjście do przodu, że trzyma nas trochę jak w tym dowcipie, że przy polskim piekle diabełek nikogo nie stawia, bo my się sami ciągniemy za nogi.

Myślę, że właśnie taki, że Polska była kiedyś potęgą, chociaż mi naprawdę trudno zlokalizować taki czas, kiedy Polska była potęgą.

Polska była w miarę sensownym krajem przez XVI wieku, kiedy u nas był Złoty Wiek i tak dalej.

Niemcy w pierwszej połowie XVI wieku państwa niemieckie mają wojnę religijną swoją.

Francuzi w drugiej połowie XVI wieku mają swoją wojnę religijną.

Ale jak tylko oni sobie poradzili z tymi wojnami, to natychmiast wchodzą...

Zresztą ona była wcześniej niedoskonała, bo była oparta na tym, że szlachta nie pozwalała królowi po prostu zabronić jej interesowanie się nowinkami religijnymi.

Więc mity, że Polska była szlachecka, była dobra, że szlachta była patriotyczna i tolerancyjna, to wszystko jest nieprawda.

Pewnie pan wie, ale chodzi mi o to, że to jest jedyny taki budynek w Polsce, w sensie, że wszystkie inne muzea to są muzea ziemskie, ziemiańskie, szlacheckie.

Więc Polak myśli, że mieszczaństwo to w ogóle jakiś obcy element, to jakieś Niemce, co tam przyszły i dobrze sobie poszły.

A prawda jest taka, że w każdym normalnym kraju to mieszczaństwo tworzy postęp.

I to, że ta szlachta tak dominowała nad mieszczaństwem, że handel na przykład z Porzem był kompletnie poza zasięgiem mieszczan, chyba że gdańskich, bo oni byli...

to tylko pośrednictwo, to żaden pieniądz, to wtedy po prostu to jest coś potwornego, to ograniczenie mieszczaństwa przez szlachtę.

W związku z tym ja bym powiedział, że niezauważanie tego albo wręcz cieszenie się z tego, robienie ze stroju...

szlacheckiego, narodowego stroju polskiego, o zapominaniu, że to byli bandyci, którzy rozgrabiali Polskę, często ciemni ludzie, źli, zawistni, którzy potrafili palić swoje domy nawzajem, dlatego, że ktoś tam nie został sekretarzem Trybunału, na przykład Litewskiego, czy Koronnego, to tam potem palili muchałupę, zazdrośni, inni szlachcice.

niewidzenie tego, na przykład teraz jest taka nienawiść prawaków do serialu 1670, gdzie oni pokazali sporo prawdy, no więcej, mimo że to jest tylko alegoryczna komedia często, to oni pokazali więcej prawdy niż kiedykolwiek o tych szlachcicach.

Na przykład ja postrzegam Henryka Sienkiewicza jako swego rodzaju faszystę.

Litwini się przecież poddali Szwedom, a zrobili to dlatego, że naciskali w Rosjanie.

A tego, że naciskali Rosjanie, to w ogóle Sienkiewicz o tym nie wspomina.

No bo żył w zaborze rosyjskim, więc by miał mu się to wezwane na policję, gdyby wspomniał.

Ostatnie odcinki