Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Bożej"

I organizacja przez Mickiewicza Koła Sprawy Bożej, sekty mistycznej, jak byśmy nazwali, jak to powiedzieć, to ugrupowanie, sektę, krąg tajemniczonych.

Zmartwychwstańcom, to znaczy działają księży zmartwychwstańców wobec Adama Mickiewicza w związku z jego heretycką postawą, w związku z jego udziałem właśnie w kole Sprawy Bożej Andrzeja Towiańskiego.

Pierwsza książka, czyli Bratersko albo śmierć, zabijanie Mickiewicza w kole Sprawy Bożej.

Zaczął się w pewnym momencie, tworząc koło sprawy Bożej, powoli sobie zdawał sprawę, jakie są niebezpieczeństwa tego, co on robi.

I pomyślałem sobie tak po napisaniu tych dwóch książek, że to można jakoś ugryźć, jakoś zrozumieć w sposób odpowiedzialny wtedy, kiedy znamy sobie sprawę, że dzieje Koła Sprawy Bożej i dzieje obecności Mickiewicza w Kole Sprawy Bożej są jednocześnie straszne i wesołe.

Fabery Deibel w kole sprawy Bożej i innych kobiet z kręgu Tomiańskiego, to znaczy żony Tomiańskiego i żony Ferdynanda Guta, który był jednym z najbliższych współpracowników Andrzeja Tomiańskiego, który był Mickiewicz przez wiele, wiele lat ufał, że to trzeba pokazać jednocześnie komediowo, to znaczy pokazać farsowość

I ja napisałem tę komedię w książce Mistrz Widowisko po to, żeby było śmiesznie, żeby pokazać śmieszności tej całej sytuacji mimo powagi i z drugiej strony tragiczności czy dramatyczności wydarzeń, które towarzyszyły temu, co działo się w kole sprawy Bożej.

Trzeci element, który tutaj występuje i ma charakter również farsowo-komediowy, to jest to, że nad tym wszystkim, tak jak powiedziałem na początku naszej rozmowy, czuwały różne instytucje, które przypatrywały się uważnie, co się właściwie z tym Mickiewiczem dzieje i co się w kole sprawy Bożej dzieje.

Ponieważ tam, co w kole sprawy Bożej, napięcia erotyczne, ale erotyczne w sensie takim, że Bóg eros, bogowie nie umierają.

Tego typu jak Koło Sprawy Bożej, czy to były sekty polskie czy francuskie, tak jak sekta miłosierdzia, dzieła miłosierdzia Ventra, która była związana przez pewien czas bardzo mocno z Kołem Sprawy Bożej.

I to pewno z kimś w kole sprawy Bożej, bo z nikim innym pewnie by nie zaszła.