Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "New Yorker"

Czym dla pani profesor jest i lektura i obecność przez to lat w życiu Nowego Jorku i tego czasopisma, jakim jest New Yorker?

Na pytanie, które zadałam znajomym, w jaki sposób najlepiej nauczyć się angielskiego, odpowiedzieli mi, żeby czytać regularnie tygodnik The New Yorker.

I to samo dotyczy New Yorkera, że to jest pismo tworzone przez specyficznych ludzi, mające w tej stuletniej historii pięciu redaktorów naczelnych, czy potem też była redaktorka.

Tak, New Yorker miał założyciela, najpierw swojego szefa, który się nazywał Harold Ross i jego żona.

New Yorkera i prowadził New Yorker do roku 1987, to znaczy prowadził przez prawie 50 lat, coś takiego.

Po przyjeździe, dzięki temu, że studiowałam na Kolumbii, to byli ludzie, którzy współpracowali z New Yorkerem.

I sama zresztą opublikowałam dwa krótkie kawałki w New Yorkerze.

Także jestem nie tylko biednym czytelnikiem New Yorkera, ale również jego niewidomą.

I to oczywiście on zaczął w 67 roku współpracę z New Yorkerem.

Ale chciałem panią się spytać, na ile właśnie dla Nowojorkczyka obraz świata, w który uwikłany jest polityka, czy uwikłana jest polityka amerykańska, na ile New Yorker stara się New Yorkczykom, czy czytelnikom w ogóle, pokazać złożoność rzeczy, dramat wyborów.

Na ile New Yorker tłumaczy złożoność tego, przed czym staje Ameryka w czasie drugiej prezydentury obecnego prezydenta Donalda Trumpa?

Tak, New Yorker jest pismem liberalnym, liberalno-lewicowym.

I w związku z tym ludzie, którzy są jakoś wokół New Yorkera, też niepokoją się o to, jakiego rodzaju reakcja będzie ze strony Rosji.

Zaznaczony go napisał w roku 1966, to wyszło chyba jako książka w 67, ale najpierw ukazało się jako reportaż w New Yorkerze.

No i zrobiła, to jest jego najważniejsza książka i ona też ukazała się w częściach w New Yorkerze.

Pojawia się takie pytanie, że jednym z punktów widzenia New Yorkera to jest cały świat, ale z drugiej strony to jest to niezwykłe miasto, które jest za pani oknem.

Na ile fenomen Nowego Jorku można zrozumieć czytając New Yorkera?

I na ile New Yorker jest... New Yorker się stara być oknem na Nowy Jork i stara się również patrzeć na świat.

Okładki New Yorkera to jest osobna w ogóle sprawa, bo one są zawsze rysowane, one nie mają nigdy zdjęć i one są ogromnej wartości.

i za tym jakieś malutkie coraz mniejsze, coraz mniejsze czyli jest jakby taką te rysunki i okładki właśnie Steinberga są bardzo typowe dla New Yorkera

To w ogóle cała jego historia jest bardzo typowa dla New Yorkera.

Także i cała jego twórczość, która w wielkim procencie po prostu powstała dla i była wydrukowana w New Yorkerze,

New Yorker stara się teraz być otwarty na...

Tak że to jest wielki grzech New Yorkera.

Prawda, to była bardzo ważna część życia Nowego Jorku, całkowicie niezauważona przez New Yorkera.

Także dzisiaj na pewno też jest dużo rzeczy, których New Yorker nie zauważa, ale bardzo się stara.

Zresztą to się bardzo zmieniło, właściciele się zmieniło, bo jednym z powodów, dla których New Yorker był tak

Ja z niepokojem się przyglądam temu, co będzie, co będzie z New Yorkerem, bo New Yorker jest częścią takiego wielkiego konglomeratu, który się nazywa Condé Nast.