Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
31.01.2026 18:00

Sedno modlitwy (Rozmowy o Małej Teresie #13)

Teresa od Dzieciątka Jezus została kanonizowana dokładnie 100 lat temu. Czy jej przykład wciąż jest dzisiaj świeży i aktualny?

Każdy ze Świętych opisuje modlitwę nieco inaczej, rozkładając akcenty zgodnie z własną wrażliwością. Co było najistotniejsze dla św. Teresy od Dzieciątka Jezus? Jak radziła sobie z masą polecanych jej intencji? Prostota i autentyczność Świętej prowadzą prosto do tego, co jest samym sednem.

„Rozmowy o Małej Teresie” to seria Smaku Karmelu, w której chcemy zmierzyć się z kluczowymi fragmentami tekstów Świętej z Lisieux i spróbować osadzić je we współczesnym kontekście.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Boga"

Ale to, co mnie właśnie uderzyło, to ona mówiła, że po prostu prosto z serca czasem wystarczy jedno zdanie, jedno westchnienie, tak jak czuje, bo mówi do Boga, który go zna, który ją słyszy i którego kocha, jak do przyjaciela.

Listy tych wszystkich potrzeb, które mogłaby do Boga zanosić, tylko skupia się przede wszystkim na dążeniu do Niego.

No i dla mnie też jest bardzo uwalniające uświadomienie sobie na modlitwie, że jeśli ktoś jest dla mnie ważny, no to tym bardziej jest ważny dla Boga i jeśli mi zależy, to jemu zależy jeszcze bardziej.

Więc jakby zwalnia mnie to z takiej odpowiedzialności, że ja muszę teraz Pan Boga przekonać, żeby On się zlitował, no bo ja tutaj komuś współczuję, więc teraz muszę Pana Boga również nakłonić do tego współczucia.

Widzisz osobę, która cierpi, przed chwilą z nią rozmawiałaś, nawet westchnienie do Pana Boga w jej intencji.

No i dla mnie też jakimś punktem odniesienia, czy jednym z punktów odniesienia jest cały czas ta świadomość, że nie jest moim zadaniem przekonywanie Pana Boga, żeby miał dla kogoś miłosierdzie, czy żeby ten ktoś stał się dla niego ważny.

To znaczy, ja mogę naprawdę 17 minut wspaniałych inwokacji do Pana Boga strzelić, wyuczonych, pięknych formułek, które zupełnie nie będą wypływać z mojego serca.

To co zwykle też podkreślam komentując ten fragment to, że modlitwa faktycznie wchłania czy obejmuje sobą wszystkie te wewnętrzne przeżycia i te pozytywne i te negatywne i dla mnie najlepszym punktem odniesienia jest tutaj Księga Psalmów, która zawiera i psalmy uwielbienia i dziękczynienia i złożyczenia i trudne pytania do Boga, które pozostają bez odpowiedzi i wyrzuty robione Bogu i to wszystko tam jest.

Byleby to nie była forma ucieczki od tego, co dzieje się we mnie i schowania się za tym bezpiecznym wizerunkiem, że tutaj Panie Boże, teraz ja będę Ci mówił, jak bardzo Cię kocham, chociaż we mnie po prostu aż kipi gniew na Boga i jakiś bunt wobec Niego, bo przeżywam coś trudnego, z czym sobie nie radzę.

Modlitwa Jonasza, gdzie Jonasz już obrażony na cały świat i na Boga zwłaszcza siedzi pod krzewem Janowca czy Rydzanusu.

Bez narzucania sobie, że ja nie mam prawa w ogóle być zagniewany na Boga.

To jest bardzo ważne Marcin, to co mówisz, bo wiele osób po prostu się boi w taki sposób mówić do Boga.

Tak, że jak można do Boga, nie wiem, powiedzieć jakieś ostre słowo, że nie wiem, że ja mam pretensje o coś, no mogę.