Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
27.12.2025 18:00

Jak siebie samego (Rozmowy o Małej Teresie #12)

Teresa od Dzieciątka Jezus została kanonizowana dokładnie 100 lat temu. Czy jej przykład wciąż jest dzisiaj świeży i aktualny?

Miłość bliźniego to nie tylko jeden z centralnych motywów w pismach św. Teresy, ale także fundament chrześcijańskiej duchowości. Czy miłość bliźniego musi oznaczać pozytywny stosunek emocjonalny? Jak ma się do solidarności i wyrozumiałości? A także - jak znaleźć równowagę między miłością do siebie i miłością bliźniego?

„Rozmowy o Małej Teresie” to wakacyjna seria Smaku Karmelu, w której chcemy zmierzyć się z kluczowymi fragmentami tekstów Świętej z Lisieux i spróbować osadzić je we współczesnym kontekście.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Jezusa"

To znaczy, kiedy pisała rękopis A czy pisała list do Jezusa, czyli rękopis B, to tego tak wielkiego entuzjazmu, takiej może bardziej pewności tego, że

W tym tekście genialne było to, przynajmniej dla mnie, tak mocno mnie dotknęło, jak Teresa tam pisała, że kiedy rozważała tę scenę Jezusa w Wieczerniku,

Natomiast ona właśnie tam pisała, że zrozumiała w jednym momencie, że miłość, przede wszystkim miłość Jezusa, Jego miłosierdzie wyrażało się w akceptacji tych słabości Jego uczniów, w ogóle każdego człowieka, którego spotykał na swojej drodze.

Przez jakiś czas żyła z taką świadomością ogromnej miłości do Jezusa i bardzo się z tego cieszyła, ale w pewnym momencie odkryła, że ta miłość do Jezusa musi się wyrażać w bardzo konkretnych dziełach, w bardzo konkretnych czynach.

Nocy, w której miłość do Jezusa zostaje, natomiast w jakiś sposób podważona czy zakwestionowana zostaje jej wiara.

To już Teresa od Jezusa powiedziałaby.

To językiem Teresy od Jezusa dzisiaj psychologia by pewnie powiedziała, że są to jakieś mechanizmy obronne i próby obrony swojego obrazu poprzez to, że w drugim widzę jakieś wady i słabości.

I na co też zwróciłem bardzo mocno uwagę, to połączenie tej miłości bliźniego i pokazanie, że wymóg miłości bliźniego Jezusa, który powiedział w Wieczerniku, czy podniósł tą poprzeczkę miłości, już nie jak siebie samego, tylko jak ja was umiłowałem, on wynika, czy ta możliwość tego, że Pan Bóg właśnie w taki sposób

To znaczy, jeśli moją motywacją jest to, żeby zarobić na tą miłość Jezusa, to jest właśnie to, co powiedziałeś,

Do destrukcji, ale jednocześnie myślę, że tak wsłuchując się w to, co Jan odkrzywa, pisze, że żeby też mieć świadomość, że my czystych motywacji do końca nie będziemy mieć nigdy i teraz przeskakując na Teresę od Jezusa, modlitwa i doświadczenie Boga to jest poznawanie siebie, znaczy wiąże się z poznawaniem siebie i z oczyszczaniem tych motywacji.

Może niedoskonałe i na przykładzie Teresa, Dzieciątka Jezusa też to widzimy.