Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
07.06.2025 17:00

Coś więcej, niż opowieść - Tomasz Stawiszyński (Pytania o wiarę #4)

Czy chrześcijaństwo jest dziś nadal opcją atrakcyjną? Czy można się z nim utożsamiać, nie wierząc w treść jego przekazu? Czy we współczesnych naukach jest przestrzeń dla tajemnicy? Skąd brać odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania? Dlaczego tak trudno dziś opowiedzieć chrześcijaństwo? I dlaczego warto jednak próbować?

Z tymi i wieloma innymi pytaniami mierzymy się razem z Tomaszem Stawiszyńskim, filozofem i eseistą, prowadzącym podcast „Skądinąd” i autorem książek, m.in. „Ucieczki od bezradności” oraz „Powrotu fatum”.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Kościoła"

Czy o tym chrześcijańskim zwrocie nie mam na myśli Kościoła, a w każdym razie nie wyłącznie Kościół.

Myślę, że to jest coś, co od początku warto tutaj zaznaczyć, bo te osoby, które w stronę chrześcijaństwa się zwracają i w chrześcijaństwie coś ciekawego, intrygującego odnajdują, też bynajmniej nie zawsze zwracają się w stronę instytucji Kościoła.

I to spowodowało, że on jakoś zwrócił się w kierunku kościoła, anglikańskiego w tym przypadku, w kierunku chrześcijaństwa, które zawsze było jakimś kontekstem jego twórczości, choć on ma amplua takiego mrocznego, artysty bardzo

On jakoś, przypuszczam, że również z uwagi na wiek, zwrócił się w stronę chrześcijaństwa i tam odnajduje jakiś rodzaj, też nie definiuje się super wyraźnie, jednoznacznie jako konwertyta świeży, ale w każdym razie chodzi do kościoła, jakoś jest w tym kontekście głęboko zanurzony.

No to ta cała specyficzna struktura Kościoła i tradycji Ojców Kościoła, w której właśnie

Wiarygodność na przykład instytucji Kościoła podkopana poważnie.

Myślę, że to bardzo uderzyło w wizerunek Kościoła.

I też w odniesieniu do Kościoła jest wiele takich przekazów, które wyłącznie z tego co najgorsze, najciemniejsze robią sedno, tak jakby nie było nic innego.

Środowiska, nazwijmy to, Kościoła Otwartego bardzo troskały się o to, żeby był to ktoś taki wyraźnie kontynuujący linię Franciszka.