Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Szyling"

Hans Christian Andersen Srebrny szyling

Był sobie pewnego razu srebrny szyling, który opuścił błyszczącą mennicę, a potem podskoczył, zabrzęczał i zawołał.

Szyling był ze srebra z małą domieszką miedzi.

O, mam jeszcze jeden szyling.

Powiedział, a szyling brzemczał i skakał z radości, gdy właściciel kładł go z powrotem do portmonetki.

Jeden ustępował miejsca drugiemu, tylko szyling krajowy zostawał wciąż na swoim miejscu.

Minęło wiele tygodni i szyling pojechał daleko w świat.

Jedna opowiadała, że są w tym mieście, druga, że w innym, ale szyling wcale nie mógł sobie tych miast wyobrazić.

Wsunął się do kieszeni spodni, a kiedy ich właściciel wyjął wieczorem portmonetkę, szyling pozostał w kieszeni.

Podróżujący pan włożył je i wyjechał, a szyling został na podwodze.

Myślał sobie szyling.

I teraz rozpoczyna się właściwa historia szylinga.

Szyling drżał za każdym razem w palcach ludzi, kiedy płacono nim w zamiarze oszukania jako krajową monetą.

Szyling pomyślał, że obciąża sumienie starej kobiety.

Ja, który w czasach młodości byłem tak pewny siebie i tak ufałem mojej wartości, stałem się tak smutny, jak smutny może być szyling, którego nikt nie chce wziąć.

Przez długie lata szyling przechodził z rąk do rąk, z domu do domu.

Rozumie się, że pospieszono natychmiast, aby mu szylinga podsunąć, a on w dobroduszności swojej wziął szylinga za monetę obiegową.

A potem spojrzał na szylinga uważnie i twarz rozpromieniła mu się uśmiechem.

Przecież to moneta mojego kraju, poczciwy, prawdziwy szyling mojej ojczyzny.

Szyling uradował się.

Uradowałem się bardzo, że nazwano mnie dobrym, poczciwym szylingiem i że miałem wrócić do mojej ojczyzny, gdzie wszyscy mnie znają.

Skończyła się udręka szylinga.

Zakończył dziarsko szyling.