Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
07.12.2025 18:00

PIERWSZE DARY ŚW. MIKOŁAJA - Zimowe opowieści

Wczoraj był dzień szczególny - szczególnie dla dzieci! (chociaż przyznam, że lubię robić prezenty i dorosłym, a nie powiem - sama dostawać też😉🤣)

Wierni sympatycy Słuchanocek już mnie znają na tyle, że wiedzą, iż moje wybory często są dość nieoczywiste i pomijając oczywistość wyboru bohatera dzisiejszej opowieści - sama historia już taka nie jest.

Oto zapraszam Was do posłuchania - nie bajki o "grubym panu w czerwonym stroju, latającym w saniach zaprzężonych w renifery", ale legendę o biskupie Myry i o tym jak Mikołaj się stał biskupem i... skąd te prezenty!

Taka ciekawostka: Legenda ta została "opowiedziana" przez Zofię Kossak i pochodzi ze zbioru pt. "SZALEŃCY BOŻY", opisującego legendy różnych świętych (moje wydanie pochodzi z 1957r.).

Zapraszam serdecznie i DO POSŁUCHANIA! P.S.

I zapraszam do subskrybowania kanału😎

(Skromnie przypominam, jeżeli ktoś jest zainteresowany, że na YouTube trwa cykl SŁUCHANOCKOWY KALENDARZ ADWENTOWY, którego z przyczyn technicznych nie mogę w pełni odtwarzać w ramach innych platform)

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Boga"

Prócz gołębi handlowała też dziewczętami, długie chwile trawiąc na szeptach z bogatą młodzieżą mryńską, do której szczerzyła bezzębne, krzywe usta.

Był to głos Boga?

Nie chciał bogactwa, a jakby je rozdać, nie wiedział.

Stroskany młody bogacz spojrzał z ganku w dół, gdzie kamieniarz Symforion ziewał, powstając do pracy.

Niewinne oczy, zachodzące łzami z bolesnym zdziwieniem nad złem, palące są i niezapomniane jak wyrzut Boga samego.

Z kolei bogatym się obudziły i małe córki starszej Darii, wdowy niemocą ruszonej, potem Rustykus i Klemens, sieroty po Tymoteuszu, tragarzu.

Z radosnym wzruszeniem myśleli bogaci kupcy, jakie skarby tajemniczy gość musi zachowywać się dla nich, skoro tak hojnie obdziela nędzarzy, niewartych spojrzenia.

Gdy nie kwapił się iść z darami pomiędzy bogaczy, gotowi go byli ogłosić duchem piekieł, czartem i dary na ogień skazać.

Na koniec więc dawni przyjaciele i towarzysze nieboszczyka Eusebiusza, Marcus Ancylla, najbogatszy kupiec w mieście, zapalczywy Chrystofor, żeglarz i łagodny Lucjusz, trzymający gospodę w Andriaku, zeszli się, by synowi przyjaciela sumienie roztrząsnąć.