Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
29.06.2025 17:00

Bajki i baśnie polskie. O tym jak krawiec pan Niteczka został królem

II oto wieczór, a jak zwykle w niedzielę wieczorem, mam dla Was kolejną bajkę😎

Tym razem to opowiastka z cyklu: "Bajki i baśnie polskie", autorstwa Klasyka (przez wielkie "K") - Kornela Makuszyńskiego.

I tak - jest PACANÓW! Ale Makuszyński nie tylko o Koziołku-Matołku bajeczkę napisał. Ja przedstawiam bajkę o krawcu, panu Niteczce, sympatycznym, wesołym aczkolwiek nieco odbiegającym od zdecydowanej większości "kanonów piękna"😎😁 Jakie przygody przeżył? Dlaczego został z królem? I skąd się wzięła jego przyjaźń z Hrabią Strachem?

Posłuchajcie... I oczywiście zachęcam do subskrybowania kanału ( na YT też)😎😁

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 43 wyników dla "Niteczka"

O tym jak krawiec pan Niteczka został królem.

W miasteczku Tajda Rajda mieszkał krawiec, pan Józef Niteczka.

Ale pan Niteczka był tak chudy, że umiał przeleźć przez uszko igły, którą sam trzymał w ręku.

Niteczka ślicznie jej zaserował skórę, tak, że nic nie było widać.

Niteczka bardzo się z tego śmiał, ale tej nocy śniło mu się, że w istocie został królem i z wielkiego dobrobytu tak utył, że wyglądał jak ogromna beczka.

Wstawaj no panie Niteczka i idź na zachód.

Więc pan krawiec Niteczka poszedł w tę stronę.

Nawet bardzo niewielki, ale ponieważ pan Niteczka był niezmiernie chudy, więc go wiatr porwał.

Leciał tak pan Niteczka przez powietrze i bardzo się śmiał z takiej jazdy.

Patrzy pan Niteczka i widzi, że jest wśród zboża i że go wiatr rzucił w ramiona Stracha na wróble.

Niteczka zdjął czapeczkę, skłonił się nisko i powiada cienkim głosikiem.

Jestem pan Niteczka, krawiec.

A dokąd to pan idzie, panie Niteczka?

Pan Niteczka znów się kłonił i podskoczył trzy razy, bo był bardzo uprzejmy i wiedział, że wielcy panowie tak się sobie kłaniają.

– Już mi się sprzykrzyło, ale niech pan panie Niteczka troszkę mi poprawi i pozaszywa ubranie, bo chciałbym się gdzieś po drodze ożenić, więc muszę być przystojny.

– Z miłą chęcią – rzekł Niteczka.

– Chodźmy tam, może nas przenocują – rzekł Niteczka.

– Właściciel tego domu musi być bardzo wesołym człowiekiem – szepnął Niteczka.

Zdaje mi się, że pan Niteczka i pan Hrabia Strach?

Zdumieli się, że ich zna, ale nie rzekli nic, tylko Niteczka podskoczył trzy razy, a Strach zdjął cylinder.

Bardzo jej się podobał pan Niteczka, więc powiedziała mu, że bardzo chciałaby mieć takiego męża.

Siedli potem do wieczerzy pan Niteczka i Strach na ławie, a wszyscy inni na żelaznych karmkach.

Podali zupę w ogromnym kotle i już Niteczka podniósł łyżkę do ust, kiedy Strach pociągnął go za połę i szepnął.

Pani Niteczka nie jedz, bo to gorąca smoła.

Pani Niteczka, może pan zna jakąś piosenkę?

I owszem, mówi Niteczka, nawet bardzo piękną.

Cała rodzina porwała się na nogi i poczuła wyć i piszczeć i skakać i złorzeczyć, a pan Niteczka nic tylko śpiewał dalej.

Czuje, że dom z nimi gdzieś ucieka przed tą pieśnią, więc Niteczka oddechu w płuca nabrał i śpiewał jak najcieńsza piszczałka w organach.

Podziękowali Bogu za ocalenie i Niteczka powiada.

Niteczka dowiedział się od starego diabła, że król umarł w Pacanowie, więc skierował się do tego wspaniałego miasta, w którym są słynni kowale, co kują kozy.

– pyta Niteczka.

To źle, rzekł bardzo mądrze pan Niteczka.

To jeszcze gorzej, rzekł jeszcze mądrzej Niteczka.

woła Niteczka.

– pytał Niteczka.

A Niteczka szedł pod parasolem ze Strachem i tak sobie mówili.

Nagle pan Niteczka uderzył się w czoło, beknął z radości jak koza i zawołał.

Tak, rzekł Niteczka.

Poszli do burmistrza i kazali ogłosić, że pan Niteczka obiecuje, że deszcz przestanie padać.

– Niech żyje pan Niteczka!

Wtedy Niteczka kazał przynieść wszystkie drabiny, jakie tylko były w mieście.

Niteczka był szczęśliwy, aż patrzy, a tu burmistrz i rajca niosą mu złote berło i koronę wspaniałą i wołają.

Niech żyje król Niteczka, niech żyje, niech żyje i niech będzie mężem królewny i niech panuje szczęśliwie.