Mentionsy
Bajki i baśnie polskie. O czarowniku i jego uczniu
Dzisiaj kolejna baśń z cyklu "Bajki i baśnie polskie" (taka niespodzianka😎 🤣)
Tym razem ponownie sięgnęłam do zbioru "Baśnie polskie" i wybrałam tę autorstwa Antoniego Józefa Glińskiego. To kolejna opowieść tego autora - chyba już trzecia (muszę potem zaglądnąć😉) - jakoś podoba mi się tematyka i narracja tych bajek, chociaż nadal nieco dobija XIX wieczny język i stylistyka🤣
Miłego odbioru i DO POSŁUCHANIA!!!
P.S. iiiiiiii.... jeżeli ktoś jeszcze tego nie zrobił, to tak skromnie przypomnę o subskrybowaniu kanału (tego na YouTubie to zachęcam nawet bardziej😉😊)
Szukaj w treści odcinka
Był sobie szewc ubogi, pijak zawołany i miał poczciwą żonę, syna jedynaka i kilka córek.
Cztem na równej i pustej drodze, tuż przy szewcowej i jej synu, zjawia się nagle kamień ogromny, a na tym kamieniu stoi na półmisku gorąca pieczeń wołowa, obok leży bułka białego chleba i stoi dzban z pieniącym się piwem.
Kiedy tak kilka razy na próżno kusili się o posiłek, który to się zjawiał, to znikał na kamieniu, bystrego pojęcia chłopiec szewcowej domyślił się, co to znaczy.
Aż oto kamień znika, a gdzie był jego cień przygwożdzony, stoi ten sam podróżny szlachcic w czarnej kapocie, co do chłopca szewcowej na termin namawiał.
Kiedy szewcowa do domu czarownika przybyła i dopominała się o wyzwolenie i oddanie jej syna, czarownik zdjął ze ściany trąbę miedzianą i na cztery strony świata zatrąbił.
Jak ciemna chmura nadbiegło wnet całe stado czarnych koni, które w półkole jak wryte przed szewcową stanęły, a były to nie konie, ale zwabieni uczniowie czarownika, którzy później musieli mu się wysługiwać, najtrudniejsze spełniając zadania.
Zaczęły się spuszczać parami piękne dziewice w białych jak śnieg sukienkach, w różowych przepaskach, prześlicznych wieńcach zbłowatek i okrążywszy szewcową, stanęły nieruchomo.
I wszystkie dziewicy znowu przez okno uleciały, a ta, którą szewcowa poznała, jej się synem rodzonym stała.
Szewc zapragnął nieść na sprzedaż sokoła i nagle syn zniknął, a na ramieniu ojca usiadł sokuł z gotowym, wytoczonym berłem do siedzenia, z kapturkiem do przysłonienia oczu.
Niesie go szewc do miasta, napotyka w drodze myśliwych, kupują sokoła, a za powrotem do domu szewc znajduje już w nim syna ze stołem.
Kiedy wzięte za sokoła pieniądze, szewc przehulał, zażądał do sprzedania harta.
Kiedy i te pieniądze również przepił, szewc kilka razy wodził syna na jarmark.
Tak pomyślą sobie w duchu szewcy półpijany.
Pojechał szewcy na koniu, a w mieście nadarzył się natychmiast kupiec.
Szewc wlepił oczy na szalę ze złotem, która już prawie konia przeważać zaczynała, gdy nagle podtrzymujące łańcuchy pękły, złoto na ziemi runęło i migocąc potoczyło się po pochyłym ręsztoku ulicy.
A wkrótce po śmierci swego teścia ów poczciwy synek szewca i biedny uczeń czarownika udzielnym księciem został.
Ostatnie odcinki
-
Belfergor z Drewnianej Górki. Cz.4
22.04.2026 17:35
-
Bajki i baśnie Świata. O dzielnym dżigicie Żire...
19.04.2026 16:40
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz.3
15.04.2026 17:30
-
Bajki i baśnie polskie. O tym, jak jeden chłop ...
12.04.2026 17:15
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz 2
08.04.2026 17:52
-
Belfegor z Drewnianej Górki, Cz.1
01.04.2026 16:24
-
Bajki i baśnie Świata. O pasterzu co przebywał ...
29.03.2026 17:40
-
Bajki i baśnie polskie, "Bajki o czterech wiatr...
25.03.2026 17:01
-
Bajki i baśnie polskie. O tym jak Zuzanka poszł...
15.03.2026 18:12
-
Bajki i baśnie Świata. "Księżniczka i żaba" - b...
08.03.2026 18:30