Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
08.06.2025 16:41

Bajki i baśnie Świata. Kłopotliwe lustro - baśń koreańska

Tym razem zapraszam na baśń z cyklu "Bajki i baśnie Świata".

Wiele już bajek i baśni z różnych stron świata zagościło na Słuchanockach, ale baśń z Korei czytam po raz pierwszy. 😎 Cieszę się bardzo, że znalazłam zbiorek "Baśnie koreańskie", autorstwa Williama Elliota Griffisa, tym bardziej, że jest to sympatyczna baśń, w dodatku z dużą dozą humoru, a to zawsze w cenie 😎

Ciekawa jestem, czy spodoba Wam się ona tak bardzo jak mnie☺️

Zapraszam do posłuchania i oczywiście do subskrybowania kanału☺️😎 (na YouTubie też😉)

Słowniczek: tokgabi (widziałam pisownię na Wikipedii - Dokkaebi) to legendarne stworzenia z koreańskiej mitologii i folkloru - znane jako „koreańskie gobliny”, to bóstwa natury lub duchy posiadające niezwykłe moce i zdolności, często wchodzą w interakcje z ludźmi albo płatając im figle, albo im pomagając - trochę jak nasze polskie skrzaty😉

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Kim"

W leżącej na północy wiosce, którą w naszym języku powinniśmy nazywać Ogórkowem, mieszkał młynarz, pan Kim wraz z żoną Ho.

Kim czuł, że musi się tam udać, aby zadowolić zarówno siebie, jak i swoją rodzinę.

Ponieważ było wciąż chłodno, Kim przestrzegł swoją żonę, aby pilnowała paleniska w kuchni, żeby w domu panowało ciepło i nie dopuściła do tego, by dziewczęta się przeziębiły.

Kim był mężczyzną pierwszorzędnym.

Kim doszedł do wniosku, że powiedzenie, nawet w Seulu można spotkać chama, jest jak najbardziej prawdziwe.

Kim oglądał w sklepach przeróżne rzeczy, ale za każdym razem prawie mdlał słysząc ich ceny.

Gdy znalazł się w sklepie z jedwabiem, obsługujący go sprzedawca spostrzegł, że Kim pochodzi ze wsi i pomyślał, że zrobi mu psikusa.

Tak więc Kim stał przed okrągłym przedmiotem przypominającym księżyc, a w nim ujrzał męską twarz.

Mężczyzna ów miał mniej więcej tyle lat, co on, jednak kim nie potrafił orzec, kto to jest, żeby zawołać go po imieniu.

Kim odsunął się w bok i stracił tę twarz z oczu?

Kim się roześmiał, i tamten mężczyzna zrobił to samo.

Kiedy się skrzywił, czy zrobił jakąś minę, tamten, kimkolwiek był, powtarzał to samo.

Były tak pochłonięte swoimi prezentami, że nie zauważyły, co jeszcze kupił pan Kim.