Mentionsy

Pismo do słuchania
Pismo do słuchania
05.08.2025 16:00

Zawiodła nieskończoność

Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.


Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected]

Karolina Lewestam

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Żuk"

Kochana Alanis, pamiętasz tę słynną scenę z żukami w dziennikach Gombrowicza?

Gombrowicz idzie po plaży i widzi żuka.

Żuk bidulek przewrócił się na grzbiet.

Nogi żuka przebierają w powietrzu.

Gombrowicz przewraca żuka.

Żuk odbiega.

Ale niedaleko jest drugi żuk.

O rany, cała plaża jest usłana żukami przewróconymi przez wiatr.

Gombrowicz biega od żuka do żuka.

Czemu właśnie ten następny żuk ma skonać?

Zamiast więc się relaksować, Gombrowicz jako szalały przywraca żuki.

Olewa resztę żuków i odchodzi.

Mamy tylko jedną parę rąk, a przed nami rozpościera się nieskończony dywan umierających żuków, głodujących ludzi, cierpiących dzieci, ginących zwierząt.

Jeśli zasadą moralną, myślałam, wedle której chcemy żyć, jest pomóż cierpiącej istocie, to nie możemy przestać przywracać żuków.

Musimy całe swoje życie poświęcić tym nieszczęsnym żukom.

Będzie się plątał po plaży, łapał żuki, a potem po prostu rozłoży sobie kocyk i zaśnie, a śnić mu się będą odnóża po horyzont i jego bardzo wielka wina.

Niech do licha pozwoli człowiekowi w spokoju uratować jedną czy dwie krowy, przewrócić z grzbietu kilka żuków i dać skromne 5% dochodów na wybraną organizację pożytku publicznego.

Bo są plaże pełne żuków i pola pełne maków, ale my mieszkamy w jednej maleńkiej makówce.