Mentionsy

Pismo do słuchania
Pismo do słuchania
06.08.2025 22:30

Śledztwo Pisma, sezon 6, odcinek 1: Działka

Pewnego dnia Maria Hawranek odbiera telefon z więzienia. Dzwoni Andrzej Rater, skazany za zabójstwo swojego wieloletniego przyjaciela. Od Piotra Kładocznego, wiceprezesa Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dowiadujemy się, dlaczego Klinika Prawa „Niewinność” zajęła się sprawą Ratera, a jego aktualny prawnik – reprezentujący Stowarzyszenie im. Arkadiusza Kraski „W nas siła” – opowiada o tym, czym jest zasada domniemania niewinności obowiązująca w każdym państwie prawa. Czy w tej sprawie została poszanowana? Co dokładnie, godzina po godzinie, wydarzyło się w tamtą feralną sobotę 17 czerwca 2017 roku? Jaką rolę w tej historii odegrał sekator? Jak interpretować niejasności w zeznaniach Ratera?
Autorka: Maria Hawranek
Producent wykonawczy: Piotr Nesterowicz
Producent: Mateusz Roesler
Weryfikacja informacji: Marcin Czajkowski
Grafika: Judyta Sosna
Muzyka: Wojtek Wierzba i Piotr Lakwaj
Lektorzy: Maciej Więckowski i Magdalena Celmer
Konsultacje i montaż: Agnieszka Szwajgier, Sounds and Stories
Realizacja dźwięku: Julia Nowaczyńska
Nagrania zrealizowano w studiu Radia 357.
Śledztwo Pisma to część platformy Pismo do słuchania, na której znajdziesz audioseriale, podcasty oraz treści z miesięcznika czytane przez lektorów i lektorki. 
Subskrybuj i co tydzień słuchaj kolejnej historii:
magazynpismo.pl/prenumerata/miesieczny-dostep-online-sledztwo-pisma-sezon-6/
Partnerem strategicznym szóstego sezonu „Śledztwa Pisma” jest Audioteka.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 62 wyników dla "Andrzej"

Dzwoni Andrzej Rater.

Nie wiedziałam, że Andrzej już ma mój numer.

Sąd uznał, że Andrzej zabił.

Andrzej sam do nich zadzwonił, gdy znalazł ciało na swojej działce.

W głosie Andrzeja słyszałam smutek i rezygnację.

Za co Andrzej Rater został skazany?

W nocy z 17 na 18 czerwca 2017 roku Andrzej świętował urodziny swojej wnuczki wraz z wieloletnim znajomym Wiesławem Jaworskim.

Wcześniej rano Andrzej wyszedł na dwór na siku i jeszcze mocno wczorajszy znalazł Wiesława leżącego na trawie przed domem.

Jego twarz była tak zmasakrowana, że Andrzej go nie rozpoznał.

Dzień dobry, Andrzej Rater, Głębokie Wieś.

O sprawie Andrzeja Ratera po raz pierwszy opowiedział mi Piotr Kładoczny, wykładowca w Katedrze Prawa Karnego na Uniwersytecie Warszawskim i wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Tak jej genezę wyjaśniał mi Michał Kałużny, prawnik, który reprezentuje Andrzeja Ratera.

Jedną z nich jest sprawa Andrzeja Ratera, czyli historia o przyjaźni na 30 lat życia i jedną śmierć.

Mężczyźni, którzy w czerwcową sobotę 2017 roku spotkali się, by uczcić narodziny pierwszej, długo wyczekiwanej wnuczki Andrzeja, byli ze sobą blisko.

To mówią Zofia i Arek Ludian, przyjaciele Andrzeja.

Żona Andrzeja, Barbara, dużo mi opowiadała o wspólnych wypadach na ryby, grzyby, o imprezach i wyjazdach, na których spotykali się we czwórkę.

Ona Andrzej Wiesław i jego żona Halina.

Starszy o 16 lat Wiesław był dla Andrzeja autorytetem.

Podobnie pamięta to Izabela Curyło, córka Andrzeja.

Nawet żona ofiary, Halina, mimo że trochę inaczej określa stopień zażyłości między mężem a Andrzejem, nie umiała wskazać powodu ich potencjalnej sprzeczki.

W małej, świdnickiej społeczności miał bardzo wielu znajomych i kolegów, w tym również Andrzeja Ratera.

Dla rzetelności faktów warto byłoby więc w tej kwestii nie przyjmować perspektywy Andrzeja Ratera.

Andrzej wstaje wcześniej i jedzie do Lublina po mięso dla psów.

Kiedy Andrzej zajeżdża do Wiesława, ten akurat układa drewno na podwórku.

Po chwili na górę wszedł mój mąż Wiesław Jaworski w towarzystwie Andrzeja Ratera.

Rater powiedział, żebym puściła męża na wyjazd na jego działkę z uwagi na fakt, że Andrzejowi niedawno urodziła się wnuczka i chciał uczcić ten fakt imprezą na swojej działce.

Między piętnastą a szesnastą Andrzej i Wiesław wyjeżdżają, a Barbara wraca do domu.

Za to Andrzej Mieleszczyk, plantator i wieloletni znajomy ratera, zabiera się z nimi na imprezę.

To znajomy ze Świdnika, który za namową Andrzeja kilka lat temu kupił działkę rekreacyjną w Starym Uścimowie, trzy kilometry od działki Ratera.

Zanim panowie zasiądą na werandzie, Andrzej bierze sekator i przycina krzew forsycji, który rośnie przed domem.

Andrzej Mieleszczyk

Andrzej Rater.

Około 19.30 do Andrzeja Mieleszczyka dzwoni syn Łukasz.

Andrzej Rater prosi, by przy okazji wziął flaszkę.

Andrzej go demaskuje, głośno wznosząc toast za wnuczkę.

Tadeusz się rozłącza i opieprza Andrzeja.

Według Tadeusza jego żona, lekarka medycyny pracy, nie przepadała za Andrzejem, bo ten miał ją za często prosić o zwolnienia.

Zapytałam Andrzeja, dlaczego wydał kolegę przed żoną.

Słyszysz już pewnie, że między Tadeuszem a Andrzejem jest napięcie.

Na działce u Andrzeja zostawia żółtego perzota.

Na werandzie zostają Andrzej Rater, Wiesław Jaworski, Andrzej Mieleszczyk i jego syn Łukasz, który czeka, aż ojciec da sygnał do powrotu.

Andrzej Rater nie rozpoznawał osób.

Tak opisał to ojciec Łukasza, Andrzej Mieleszczyk.

Około 22.00 Andrzej Mieleszczyk z synem wyjeżdżają.

Na działce zostają Wiesław z Andrzejem Raterem.

O 21.57 Tadeusz dzwoni do Andrzeja Ratera.

Nie wiadomo, bo Andrzej nie odbiera.

No nie, bo przychodząca rozmowa jest w rejestrze telefonów i to pan dzwonił do pana Andrzeja.

Wypijają w sumie prawie 2 litry whisky na czterech, ale Andrzej Mieleszczyk nie pije dużo ze względu na dializy, a Tadeusz Kozłowski wychodzi po 21.

Rano zamordowany Wiesław ma 2, a Andrzej 1,3 promila alkoholu we krwi.

Po odpędzeniu nieznajomego Andrzej wraca na werandę i zapala fajkę.

Nie wiadomo, kiedy dokładnie Andrzej kładzie się spać.

Andrzej budzi się i idzie się wysikać do ogródka.

Następnego dnia Andrzej Rater zostaje oskarżony, a po procesie skazany za zabójstwo z premedytacją.

Andrzej nigdy nie przyznał się do winy.

Przypuszczam, że to wszystko złożyło się na brak wątpliwości śledczych co do winy Andrzeja.

Podejrzany przemieszczał zwłoki po zdarzeniu w ustronne miejsce i miał skontaktować się z Andrzejem Mieleszczykiem, którego miał prosić o pomoc w ukryciu zwłok.

Co takiego sprawiło, że prawnicy z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zaczęli wątpić w to, czy Andrzej Rater słusznie odsiaduje wyrok?

Dlaczego w niedzielę wszyscy byli aresztowani pod zarzutem pobicia ze skutkiem śmiertelnym, a już w poniedziałek Andrzej został oskarżony o zabójstwo z premedytacją?

Czy może zmiana zarzutów względem Andrzeja to kara za to, że nie chciał od razu przyznać się do winy?

Słuchasz Janiny, mamy Andrzeja.

Czy Andrzej Rater brutalnie zabił Wiesława Jaworskiego?