Mentionsy

Pismo do słuchania
Pismo do słuchania
11.02.2026 09:37

Premiera Pisma. Jaka będzie muzyka przyszłości?

Rynek muzyczny przechodzi właśnie największą rewolucję od czasu powstania formatu MP3. Podczas spotkania zastanowimy się nad tym, jak wpływa ona nie tylko na artystów tworzących muzykę, na ich otoczenie (kiedyś byli to producenci, agenci, wytwórnie, dziś zalicza się do niego również platformy streamingowe i big techy), lecz także na nas – odbiorców i odbiorczynie. Czy wiemy, dzięki komu, a może czemu, powstał utwór niemogący wyjść nam z głowy? A może nie ma znaczenia źródło, liczą się emocje, które dany kawałek w nas budzi? 


Przyjrzymy się też roli i pozycji artystów, w tym ich prawom autorskim (gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna kradzież, i kto dziś zarabia na cudzej kreatywności), nowym modelom rozliczeń oraz kwestii autentyczności i emocji, które w muzyce, jak w każdej dziedzinie sztuki, wciąż jeszcze wydają się domeną ludzi, a nie maszyn i algorytmów. Weźmiemy pod lupę technologiczny przełom, jakim jest AI, badając, czy sztuczna inteligencja to dla osób komponujących, wykonujących i produkujących muzykę narzędzie, partner czy zagrożenie? Jakich narzędzi już dostarcza i jakie niepokoje budzi. 


Niezależnie od tego, czy tworzysz, czy jesteś odbiorcą lub odbiorczynią, dostarczymy ci odpowiedzi na pytanie: jak dziś uważnie słuchać muzyki i dostrzegać w niej wartość.


W rozmowie wzięli udział:


Piotr Metz – dziennikarz muzyczny. Współpracował z najważniejszymi rozgłośniami w Polsce: Polskim Radiem, grupą Eurozet, Radiem Eska czy RMF FM (był jednym z założycieli stacji i w latach 1990–2001 jej dyrektorem muzycznym). Jego głos znany jest słuchaczom z takich audycji, jak: Zapraszamy do Trójki, Rock’n’roll – historia powszechna, Akademia Muzyczna Trójki, Lista osobista, Nocna strefa. W latach 2006–2009 był dyrektorem artystycznym Sopot Festival. W 2007 roku został nagrodzony Złotym Mikrofonem Polskiego Radia „za osobowość radiową i nowe formy popularyzacji muzyki rozrywkowej”. Członek Akademii Fonograficznej. Prywatnie – wielki fan Beatlesów.


Baasch – producent muzyczny, kompozytor, wokalista, autor tekstów. Od wielu lat aktywnie działa na scenie muzyki elektronicznej i alternatywnej. Za swój przełomowy, pierwszy w języku polskim album Noc otrzymał Fryderyka, był także nominowany do O!Lśnień Onetu, Bestsellerów Empiku i ponownie do Fryderyka za projekty filmowe. Zagrał wraz z zespołem ponad 200 koncertów w kraju i za granicą. Komponuje muzykę do filmów, seriali i spektakli teatralnych. Od pięciu lat prowadzi autorską audycję Neurotransmisja w Radiu 357. 


Debatę poprowadziła Magdalena Kicińska, redaktorka prowadząca w „Piśmie”, dziennikarka, reporterka, pisarka. 


––

Wykup miesięczny dostęp online do „Pisma”. Możesz zrezygnować, kiedy chcesz.

https://magazynpismo.pl/prenumerata/miesieczny-dostep-online-strona-prenumeraty/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 102 wyników dla "AI"

Mamy już pierwsze deklaracje na razie w kuluarach co do stosunku do AI, ale nie będę ich zdradzać, bo to co w kuluarach, to w kuluarach.

Tak, już tak trochę zaintrygowana byłam w kuluarach, no ale uznałam, że Państwo też się muszą tego dowiedzieć, więc zatrzymałam mojego rozmówcę.

AI dziś dla muzyki to?

O co z tej dziedziny, którą się określa AI, najbardziej nam chodzi?

Ja wiem, że to jest takie określenie straszak, żeby się wszyscy bali, poza tym działające bardzo na wyobraźnię, bo jakieś takie lemowe science fiction historie się natychmiast wymyśla, ale w największym uproszczeniu powiedziałbym, że dla mnie całe zjawisko nazwane AI to jest po prostu

Jeżeli miałbym odpowiedzieć na pytanie jak na dziś wygląda trudne małżeństwo AI z muzyką, to myślę, że tak jak w każdej dziedzinie życia,

I wszystkie agencje trąbiły, że Beatlesi użyli AI.

Użyto technologii specjalnego programu, który zdaje się na dziś jest ciągle zarezerwowany dla Petera Jacksona, tego filmowego, który też się Beatlesami zajmował i który pozwala w tym wypadku z bardzo złej jakości kasety nauczyć się, i to jest bardziej machine learning niż AI, nauczyć się głosu Lenona i go po prostu z tej brudnej taśmy wyciągnąć jako osobny artefakt.

Jeżeli tak będziemy używać AI, bardzo proszę, to jest kolejny postęp technologiczny, który nieprzerwanie od zawsze obserwujemy.

Pierwsza to muzyka jako dziedzina sztuki, a druga to rozrywka, entertainment.

AI jest fantastycznym narzędziem.

AI dziś dla muzyki to?

To znaczy tak, bo ja nie wchodzę do tej dyskusji jakiś bardzo rozemocjonowany, do dyskusji w ogóle o AI, natomiast, bo ja nie straciłem pracy.

Ja nie dostałem też pracy, nie zyskałem pracy dzięki AI, natomiast wydaje mi się, że jak miałbym dokończyć takie zdanie, że AI to, to wydaje mi się, że to jest fala zmian, tak generalnie, tak?

Ja nie używam AI do komponowania, broń Boże, i nawet zastanawiałem się nad tym dzisiaj, jadąc tutaj, czy w ogóle byłbym w stanie i dlaczego, a to o tym za chwilę.

I to jest jakby, to jest wygoda, którą daje AI, tak samo jak na przykład zapytanie czata GPT o coś, no bo on szybko przeliczy nam, da odpowiedź, tak?

I to już są rzeczy, które prawdopodobnie AI już trochę, a pewnie w przyszłości jeszcze lepiej, będzie w stanie zrobić.

No i tutaj mi się wydaje, że i nad tym się zastanawiałem, o tym uświadomiła mi to dzisiaj moja agentka, że ja w ogóle mam w umowach, kiedy robię muzykę do serialu, że ja nie mogę korzystać z AI.

W ZAIK-sie chyba też już to musisz... Być może, czyli jakby nie tylko, że nie mogę, że muszę dostarczyć projekt i on nie może być obciążony prawami osób trzecich, ale że ja nie mogę używać AI, bo w ZAIK-sie też można zgłosić jako współtwórcze, tak, że jakby to jestem ja i AI, nie wiem, gdzie te tantiemy potem wędrują, ale to już są osoby... Oni sami nie wiedzą, jak to wyliczyć.

Tak, natomiast i teraz, i teraz o co chodzi, że pewnie są tacy, co podpiszą te umowy, zrobią to w AI,

Jakby nie może mieć utworów zrobionych w AI, czy to wstecznie nie będzie porządkowane?

No i teraz tak naprawdę to ten słuchacz będzie decydował, czy on chce wygenerowane, czy nie, bo jak mu się będzie podobać, jak on będzie miał przy tej muzyce piękne przeżycia, będzie mu się ta piosenka kojarzyła z ważnymi momentami w życiu, będzie do niej wracać całe lata, a to będzie zrobione w AI, no to co, nie odbierzemy mu tego, że tak... Ale może nie mieć wyboru na przykład, bo będzie tylko to.

Podobno takie rzeczy się dzieją i ja to rozumiem, że klient tak naprawdę się cieszy, ma coś podobnego, ma z głowy, tutaj nie ma plagiaciarza, to jest zrobione przez AI, chyba wszystko legalnie, tak?

I gdzieś to potem układa... Ale moim zdaniem to nie jest tożsame z grzebaniem przez AI-a w całym wyrobku.

No podobno ci wykładowcy, którzy dostają różne prace od studentów, podobno natychmiast widzą już, czy to jest AI czy nie.

Czy to jest też pewnego rodzaju chyba jakby opatrzenie się z tym AI.

Bo na Instagramie nawet, przecież ciągle nam się wyświetlają filmiki, jeszcze niedawno w nie wierzyliśmy, a już teraz, już nie, już rozpoznajemy czy to jest AI, już jesteśmy bardziej ostrożni.

AI slopy, wideo, śmieszne kotki, które robią bardzo ludzkie rzeczy, a czasami bardzo nieśmieszne sytuacje, które są.

Oczywiście te narzędzia się coraz bardziej profesjonalizują, więc te różnice, które kiedyś na zdjęciu, że ktoś ma 5 palców, to od razu wiemy, że to AI, też już się robią coraz bardziej.

Wyspecjalizowane w tym, żeby do prawdy, pytanie czym jest prawda, otwieram wielką dyskusję w kuluarach, wino na pewno będzie jej sprzyjało, ale one coraz lepiej udają rzeczywistość i podobnie jest AI slopami w muzyce, o tym też pisze Jakub Knera.

Więc spromptowałam i Piotr Metz według AI mówi,

AI to dla muzyki kolejna, być może najbardziej radykalna, renowacja starego studia przy Abbey Road.

AI to dla muzyki nowy rodzaj syntezatora, który zamiast fali dźwiękowej generuje całe struktury.

Może będą szukać tego, co właśnie jest nie do końca idealne, nie wiem, a może AI już będzie umiało udawać nieidealne, nie wiem.

Czy ciągle w muzyce nie jest możliwe to, że ktoś coś zrobi, żywy człowiek, producent, tak kompletnie pod prąd, że AI nie ma na to szans, bo to jest wbrew wszystkim zasadom, regułom i tym, co dotychczas robiono.

No dokładnie, bo mi się wydaje, że jednak, ponieważ AI jest karmione tym, co już było, więc ja nie wiem, czy tylko pytanie, czy ten silnik jest w stanie to tak zdegradować i tak zepsuć i tak podwracać, że rzeczywiście zrobić to coś, tylko wydaje mi się, że jak on miałby to wszystko wywrócić do góry nogami, to na koniec wyjdzie jakiś chaos, że mi się wydaje, że w chaosie potrzebne, bo wiecie, co jest ważne w procesie, według mnie procesie twórczym, decyzja, czy w pewnym momencie trzeba ponieść decyzję.

Ja jestem w trakcie w tej chwili przygotowywania teledysku w technologii AI, który mi zaproponowano i też się nad tym zastanawiałem, no bo AI odbiera pracę artystom, ale przy tym teledysku pracuje reżyserka, art-direktorka, artysta AI, jestem w to włączony też ja, inna artystka, z którą nagrałem utwór,

Czyli jeśli nawet generujemy coś w AI, ktoś na koniec podejmuje te kluczowe decyzje i na coś wybiera i tak dalej i coś tam składa, więc może to jest też to co mówiłeś, że to jest ciągle też tylko narzędzie do tego, żeby coś stworzyć.

Kwebo kilka lat temu z Draganem stworzyli razem teledysk, który był w dużej mierze z użyciem narzędzi AI stworzony.

To co stworzymy, czy co wygenerujemy nie jest nasze od samego początku, więc ta kwestia prawa, a potem kradzieży ewentualnej, czy plagiatu jest jeszcze bardziej skomplikowana, ale jak to wygląda z twojej perspektywy też już nie tylko w kontekście samego AI, ale też tego jak w ogóle dzisiaj prawa twórców w kontekście tego, że big techy nieczęsto i niechętnie o te prawa dbają, wyglądają.

Podejrzewam, że w AI jest podobne.

A po drugie, chyba ważne jest, żeby artysta... To jest znowu pytanie, czy nie powinien po prostu tego zgłosić, że to jest zrobione przy użyciu AI.

No i teraz pytanie, ile tego AI

Musi być w danej piosence, kompozycji czy jakimkolwiek dziele, żeby on już był zobligowany do tego, żeby to podkreślić, bo może jak podkreśli i to jest fair, no to może nadal stworzyć coś, co, nie wiem, zmienia ludzkie życia, tak, i fajnie tylko, i tak dalej, i tak dalej, więc ja szczerze mówiąc uważam, że to jest bardzo, bardzo, bardzo trudne, żeby to uregulować prawnie jakoś, ale powinniśmy... Ale chyba są osoby uregulowania prawne, nawet nakazujące oznaczanie.

Są i też zapraszamy do pisma lutowego, ale też w naszym archiwum marzec ubiegłego roku Paweł Kicman napisał nam tekst o tym, w dużym uproszczeniu, gdzie się zaczyna sztuka, a gdzie się kończy w dobie AI i narzędzi, ale tam też o tych rozwiązaniach prawnych, które w wielu przypadkach, tak jak i w Polsce, wciąż nie są w pełni wprowadzone.

I autora danego programu AI-owego.

Ale myśmy w tym roku mieli problem i zdecydowaliśmy, że utwory AI-owe są niedopuszczane do Fryderyków.

AI-owe w pełni?

No to dobrze by było, żeby tam jednak zachować jakieś ludzkie proporcje, więc na razie AI jest B. No też chodzi o to, żeby kogoś nagrodzić, tak?

No tych trzech, tamten prompt, ten AI.

AI i narzędzia i to co już się w tych platformach streamingowych znajduje to jest jedno, ale też to jak to już przeorało i jak zmienia i jak, no właśnie pytanie czy będzie zmieniało to jak wygląda

Można się zastanowić, czy ci producenci nie są trochę może zagrożeni, no bo ich moc przeliczeniowa jako ludzi będzie zawsze mniejsza niż maszyny, ale też myślę, że to jest troszkę inny obiekt muzyczny niż ten mój, więc nie wiem tak naprawdę na ile to AI tam już wkroczyło i na ile zmienia zasady, a jeśli chodzi, nie wiem czy odpowiedziałem na twoje pytanie,

Najwyżej AI-a zapytam jeszcze raz, żeby odpowiedzieć.

Natomiast nie wiem, tutaj chyba AI na to nie wpływa.

I teraz właśnie pytanie, czy gdyby to był Avatar AI, czy by tak było, czy nie?

Ja z góry przeproszę za bełkot, bo ja akurat bardzo emocjonalnie podchodzę do tematu AI.

Gdy tylko się dowiaduję, że jakiś artysta korzysta z, szczególnie tego generative AI, bo to też trzeba rozdzielić, od razu rezygnuję, przestaję oglądać, słuchać cokolwiek.

Co do demokratyzacji tego, demokratyzacji sztuki dzięki AI,

Uważam, że jest dokładnie przeciwnie, tylko właśnie jest monopolizacja sztuki przez to AI, bo tak jak zostało wspomniane, właśnie powstaje jakiś teledysk przy użyciu narzędzi AI i dla mnie to jest takie wciąganie drabinki za sobą, bo jakby tak, tam będą mieli pracę ci ludzie, którzy już się wybili i którzy już są znanymi nazwiskami, czyli właśnie ta pani reżyser, jakiś tam art director i tak dalej,

Można przecież wygenerować to przez AI i będzie to tanie, będzie to szybciej i tak dalej, tylko zapomina się o tym, że ci juniorzy kiedyś rosną, dojrzewają w seniorów i stają się znanymi artystami, których potem my celebrujemy, nagradzamy i tak dalej, więc od razu się ucina ten taki element, właśnie ten próg wejścia, więc z tym też się nie zgodzę, co było wspomniane właśnie jako taki dla niektórych argument pro-AI.

Inna kwestia, że też się nie zgodzę ze stwierdzeniem, że to jest po prostu większa moc obliczeniowa, ponieważ systemy AI i te data center, które są stworzone do ich szkolenia, zużywają znacznie, znacznie i to nieporównywalnie więcej prądu, wody i zasobów, z uwagi na to, że one właśnie działają inaczej niż algorytmy i co jest ciekawe, może ktoś mnie poprawi, bo ja nie jestem specjalistą od IT.

Ale z tego co czytałem, że tak naprawdę jak ten program nazwijmy to, czy ten język AI powstaje, to w pewnym momencie my już nie wiemy do końca co tam się dzieje.

Z AI tego nie jesteśmy w stanie zrobić i no właśnie wracając do tych zasobów.

Jest szacowane, że w roku 2025 ilość wody zużyta przez właśnie te procesy AI czy data center jest na poziomie Wielkiej Brytanii.

I może kiedyś ja będę musiał złożyć swoją szablę i powiedzieć, dobra, już nie ma nic innego, jest tylko AI, muszę słuchać AI, muszę oglądać AI, bo się nie da, ale dopóki to nie nastąpi, ja się bardzo, bardzo od tego wzbraniam.

Bo jeżeli powiem, że na przykład właśnie, no poprosiłem sobie AI o wygenerowanie tutaj całej kompozycji, ale potem ja zdecydowałem, których z tych elementów użyję, to już ten fundament w moim odczuciu jest jakby taki splamiony, bo ten fundament już nie powstał przeze mnie.

Tak samo jakby reżyser stwierdził, no ja tutaj, AI mi wygenerowało 10 różnych kadrów i ja wybrałem jeden z nich.

Raz, publiczności, która słucha tej muzyki i dwa, kogoś, które prezentuje środowisko technologiczne, takiego tech bro, który trzęsie tym AI.

Pomyślmy przez chwilę odbiorcami muzyki i tymi młodszymi generacjami, których ja oczywiście też nie reprezentuję, bo jak sobie przerzucimy parę rzeczy na YouTubie, na TikToku i tak dalej, zobaczymy, że ludzie mówią wprost, ja nie mam z tym problemu, że to jest AI.

Mało tego, zespół, który tu się pojawił, chyba Bartek wspomniał, ten zespół to nazywa się The Velvet Sundown i po ujawnieniu informacji, że to jest projekt AI-owy, w żadnym sensie słuchalność tego nie spadła.

I czy nie uważacie Panowie, że tutaj wymagałoby, sytuacja wymagałaby od nas myślenia radykalnego, radykalnego diagnozowania zagrożeń i zaproszenia do dyskusji ludzi, którzy rządzą technologiami AI i słuchaczy.

I mi się wydaje, że to co wielkie koncerny muzyczne robią z muzyką od wielu dziesięciu lat, to mnie to przeraża nie od dziś, to nie potrzeba było AI, taka przemysłizacja, jak to nazwać?

No i jest kolejny pan, który chce zrobić grube hajsy i wykorzystał AI.

Będziemy do więzienia zamykać kogoś, kto jak się przyzna, że to jest AI i słuchacz tego będzie słuchał, co my możemy zrobić tak naprawdę?

Chce słuchać AI, niech słucha AI.

AI zawsze będzie czerpać z tego, co, co już było, więc ja nie wiem, mam takie wrażenie, że to jest poważny temat, że to jest coś, co warto, o czym warto rozmawiać i warto regulować prawnie, ale ja, ja jestem daleki od tego przerażenia Pana, ale, ale też uważam, że czasami trzeba, no, no, no.

Podzielenia się z nami odpowiedział na pytanie, czy słuchają, a jeśli tak, to dlaczego, muzyki tworzonej przez AI.

Boję się, że często odpowiedź już miałaby, nie wiem, o co ty mnie pytasz, że to nie jest tak, że oni się w którymś momencie rzucili na AI, oni po prostu są z pokolenia, które nawet nie wie, że może być inaczej i oni nie znają odpowiedzi na takie pytanie.

Ja wrzucę do tej dyskusji troszeczkę inną perspektywę i być może taką, o którą Pan prosił, czyli z punktu widzenia kogoś, kto jest entuzjastą AI, bo ja jestem generalnie i mówię to też jako twórca, tak?

Ponieważ ja inaczej, tworzę razem z kumplem muzykę AI, zaraz wytłumaczę jak to działa, natomiast nawiązując jeszcze do poprzednich głosów.

Bo daje mi inną perspektywę twórczości, coś co może zaistnieć, więc sparowałem się z kumplem, który pisze teksty do szuflady.

On te teksty wyciągnął i zamieniliśmy je wspólnie na utwory przy pomocy AI.

Nie ukrywamy tego, że robimy to przy pomocy AI, nie robimy tego komercyjnie, wysyłamy to do znajomych i powiem, mówię to zupełnie otwarcie, ta zabawa jest świetna.

Jeżeli ktoś nigdy tego nie spróbował, to hejtowanie czy tam obrażanie się na AI jakby w dalszej perspektywie nie ma absolutnie sensu, tak, bo

Jeszcze upraszczając, AI jest troszeczkę jak biedronka, która wstawia swój sklep niedaleko jakiegoś rynku.

Więc ja uważam, że raczej filozofia nie walczcie, przywitajcie jest lepsza niż twierdzenie, że jak to będzie AI, to ja to zniszczę, spalę, ja tego nie chcę słuchać itd., bo wiem np.

z własnej perspektywy, że tworzenie z AI wcale nie jest tak proste, jak się może komuś wydawać.

Ale nie zgadzam się z tym, że muzyka AI jest totalnym złem, bo ja mam z tego kupę zabawy, ale też nie robię tego komercyjnie, więc to jest taka opinia człowieka, który z tego korzysta i który to robi.

Ja nie do końca uważam, że my mamy różne zdania, to tak po pierwsze, bo mówimy trochę o innym zakresie pracy i chciałem przekornie zapytać, tak zaczepnie, a dlaczego nie generujecie tych tekstów do piosenek AI-em, tylko wyciągnęliście z szuflady gotowe?

Dlaczego nie AI?

To jest dosyć akurat proste, bo Paweł pisze lepiej niż AI, a ja nie jestem w stanie nauczyć się pełnej produkcji w takim tempie, w jakim on pisze teksty.

My nie mówiliśmy, że AI jest samym złem.

My mówiliśmy o tym, że na przykład okradanie twórców przez AI i wykorzystywanie tego jest złem, prawda?

Ja mi się wydaje, że przy użyciu tego AI i jeszcze właśnie tego, żeby się rozwijać, czegoś uczyć i dodać do tego akustyczny instrument i siebie tak w 100%,

A jeszcze fajniej by było, gdybyś poznał młodego producenta, który chce produkować i się uczyć, zrobili coś w rodzaju zespołu, wymiana doświadczeń, wspólna energia, wiesz, to jest dopiero coś... Bartek najlepiej wytłumaczy, że tu nie ma żadnej sprzeczności, bo ja gdzieś czytałem, że na akademiach muzycznych w tej chwili jest powszechnie używany AI w procesie, nie wiem, uczenia aranżu i tak dalej, jako wspomaganie i podobno są rezultaty znacznie szybciej, to idzie, więc ja uważam, że jesteśmy po tej samej stronie barykady.

Ja tworząc na przykład muzykę w AI wiem ile oddaję kreatywnej pracy i jaką część procesu tracę.

Ja uważam po pierwsze, że nikt nie powinien na tym zarabiać, że to powinno być tak jak z grami komputerowymi, czyli jeżeli robisz moda do gry komputerowej, czyli coś co bazuje na czymś co już istnieje, to nie możesz na tym zarabiać, inaczej przyjdzie firma i da ci pozew i myślę, że to by było dobre rozwiązanie, że nikt nie zarabia na AI i wszyscy możemy z tego korzystać, ale to co chciałem powiedzieć i to się świetnie odnosi do twojego głosu.

I wydaje mi się, że jedyne, czy nie jest tak, że jedyne co zdemokratyzowaliśmy za pomocą AI to jest ten czas i ta pasja, którą trzeba faktycznie, ten wysiłek, który trzeba włożyć w to, żeby się tego nauczyć.

Bartek, czy wydaje ci się, że AI ryzykuje, czy idzie na łatwiznę?

Gdybyśmy oddali AI-owi decyzję, czy nie jest tak, że człowiek może ryzykować, a AI pójdzie na... A, w tym sensie, artystycznie na przykład.

Znaczy nie, no tak, tylko słuchajcie, bo też jak to AI zrobi ten utwór, ktoś go potem wypuszcza, tak?

Tekst o tym właśnie sztuka, AI, relacje, zagrożenia, szanse.