Mentionsy
Nieludzki ping-pong na granicy
Kto zyskuje na budowie antyimigranckiej twierdzy? Jak pogodzić skuteczną kontrolę granic z zasadami humanitaryzmu? Kto pojawi się przy polskiej granicy za rok, dwa, a kto będzie szukał u nas schronienia za lat trzydzieści, gdy będziemy się mierzyć ze skutkami kryzysu klimatycznego?
Moimi gościniami są dwie znakomite ekspertki:
✎ Anna Alboth, dziennikarka i aktywistka, która została nominowana w 2018 roku do pokojowej Nagrody Nobla za inicjatywę Marsz dla Aleppo, obecnie związana z Minority Rights Group, gdzie prowadzi programy dla dziennikarzy.
✎ Agnieszka Kosowicz, założycielka i prezeska fundacji Polskie Forum Migracyjne, która ma na koncie wiele projektów dotyczących integracji cudzoziemców i dialogu międzykulturowego, jednym z nich jest choćby „Migroteka”, czyli inicjatywa, który wyposaża sieć polskich bibliotek w literaturę dotyczącą migracji, uchodźstwa i międzykulturowości.
Zapraszam!
Barbara Sowa
Tutaj znajdziecie link do zbiórki organizowanej przez Grupę Granica: https://zrzutka.pl/kk4yh2
Osobną zbiórkę organizują Medycy na Granicy: https://pomagam.pl/medycynagranicy
A tutaj znajdziecie zebrane w jednym miejscu informacje dotyczące zbiórek rzeczy i protestów: https://obywatele.news/uchodzcy/?fbclid=IwAR3IOBxhrB7znmLavrjP26OsAjIoHryF9a4qeF6hgSzib9F0gYPTo_PZmmE
Szukaj w treści odcinka
No i prawdą jest, że białoruski prezydent najpierw straszył sąsiadów, że zaleje Europę migrantami oraz narkotykami, a teraz instrumentalnie wykorzystuje obcokrajowców do destabilizowania sytuacji na wschodniej granicy Unii Europejskiej.
Bank Światowy uważa, że jeżeli w ciągu następnych trzech dekad państwa nie podejmą działań w celu ograniczenia globalnych emisji i zniwelowania różnic w rozwoju, to zmiany klimatu zmuszą nawet 200 milionów ludzi do przeprowadzki.
Być może, ale wolę wierzyć w to, że działania pojedynczych ludzi mają znaczenie.
Nazywam się Barbara Sowa i w imieniu magazynu Pismo zapraszam do słuchania podcastu.
No przecież rozpoznawanie twarzy funkcjonuje już na wielu lotniskach, a w Dubaju od niedawna testowane jest też urządzenie do skanowania tańczówki.
Peter Graham, były menadżer z IBM, pracujący w branży zabezpieczania granic i imigracji i zarządzania tożsamością, przewidywał, że w przyszłości cudzoziemski biznesmen przyjeżdżający regularnie do Europy uzyska biometryczną kartę pobytu i będzie przechodził uproszczoną procedurę graniczną, taką jak obywatel Europy.
czyli najlepiej rozwiniętych gospodarek świata, zwiększa środki przeznaczone na kontrolę granic, tworząc coraz bardziej wyszukane zapory, inwestując w technologie wykrywania imigrantów i rozbijając obozy zamieszkałe przez osoby nieposiadające dokumentów.
Kiedy w tak nieumiejętny sposób blokuje się szlak migracyjny, nieumiejętny mam na myśli bez sprawdzania, kto tam jest, bez legalnych procedur, bez prawników, bez tłumaczy, bez sprawdzenia, kim są osoby na granicy, wtedy dochodzi do takiej kumulacji, do tworzenia się takich nielegalnych obozów, które potem w którymś momencie stają się zalegalizowane.
Druga rzecz, to co na tych wszystkich pozostałych unijnych granicach się dzieje i działo, to jest kryminalizowanie pomocy, kryminalizowanie ratowania życia.
Jak w ogóle się komentuje, nie tylko w Niemczech, ale w ogóle tak na forum międzynarodowym, to co się dzieje teraz w Polsce i działania polskich władz?
Czy to jest kierunek wytyczony właśnie już kilka lat temu, czyli zamykania granic i takiego tworzenia oblężonej twierdzy z Unii Europejskiej?
Mamy w Europie nie tylko dobre przykłady rozwiązań, ale też badania na temat tego, co działa na korzyść społeczeństwa, żeby społeczeństwo było w stanie ze sobą rozmawiać, co działa przeciwko.
Miejsca do spania dla nich, czy jedzenie, czy środki znalazły się momentalnie.
Wtedy problemem była ilość osób z doświadczeniem do przesłuchiwania uchodźców, do sprawdzania dialektów, do sprawdzania prawdziwości ich historii.
Niektóre szkoły próbowały sposobu organizowania najpierw kursów niemieckiego, a dopiero
Więc w Europie nie dość, że są badania na każdy temat z tym związany, na to, czy ma to sens, żeby ośrodki dla uchodźców, czy obozy dla uchodźców były budowane 10 kilometrów od miasta, czy od wsi.
Ale są dobre rozwiązania, tylko trzeba chcieć je usłyszeć.
Może nie budowanie getta jest dobre, w takim nurcie dziennikarstwa rozwiązań i sprawdzania tego, co działa i tego, co nie działa, no to może weźmy to pod uwagę.
Można mówić o tym, że w Berlinie uchodźcy, którzy przychodzili w 2015, był taki wielki projekt rozdzielania rodzin do domów lokalnych mieszkańców w Berlinie.
Jakie są jeszcze inne pomysły, jakie są jeszcze inne takie rozwiązania, które moglibyśmy przyjąć?
To nie jest proste, ale rzeczywiście są ludzie chętni, żeby zapraszać nowo przybyłych pod swój dach, ale pamiętajmy, że to nie musi być oddawanie pokoju czy mieszkania.
To nie muszą być od razu wielkie rzeczy, co pewnie w naszych głowach jakoś rośnie do wymiarów sponsorowania rodziny przez następne 30 lat.
Wiedzy to znaczy, żeby poznać przyczyny, dla których ludzie zmieniają miejsce zamieszkania, czy to wewnątrz kraju, czy na zewnątrz, czy są to przyczyny konfliktowe, czy to są przyczyny klimatyczne, czy to jest przemoc.
Przyczyn jest bardzo dużo, ale nie da się zrozumieć sytuacji danej osoby bez poznania tej historii gdzieś głębiej.
a w Polsce jest to może bardziej skomplikowane, ale prawda jest taka, że odbywają się wydarzenia, spotkania, na które można pójść, na które można zabrać swoje dzieci, żeby jakoś je tak krok po krok oswajać z tematem.
I musimy też pamiętać jeszcze o tym, że tutaj bardzo też wchodzi temat religii i różnych tradycji tutaj do naszego jakiegoś takiego postrzegania tej inności.
Ale tutaj rozmawiamy o tych wszystkich działaniach, które my jako społeczeństwo, my jako obywatele możemy podjąć.
Żeby to zrobić, to społeczeństwo musiałoby mieć większą świadomość jakiegoś takiego przepływania tematów i tego, w jaki sposób ktoś sobie z nich może zagrać komuś na nosie, używając tego czy innego argumentu.
Bo dlaczego mieliśmy w 2015 te zdjęcia i nagrania tłumów na morzu, czy tłumów idących przez Bałkany?
A tutaj, jeżeli popatrzymy na narrację, jeżeli popatrzymy na to, że zdjęcia pokazujące tłum uchodźców są robione z góry, w wielu krajach był przykaz pokazywania tylko mężczyzn.
zmuszony do zmiany miejsca zamieszkania ze względu na klimat.
Nie wierzę, że Europa, która jednak była budowana na wartościach pięknych, może w teorii, ale mimo wszystko wiele jest w nas takiej potrzeby i solidarności, i bycia razem, i wymieniania się doświadczeniami.
Nie mają już nic, napisała Ania.
Tylko teraz, apelowała Ania.
Kiedy się w ogóle zaczęła sprawa migracji, stała się taką kwestią polityczną, wykorzystała się takim narzędziem politycznym do osiągania różnych...
Tak, moim zdaniem to była kampania wyborcza przed zmianą rządu w 2015 roku.
A przyszłość jest taka i wszystkie badania naukowców, wszystkie prognozy mówią o tym, że te migracje będą się nasilać, będzie więcej przyczyn, powodów do tego, żeby szukać schronienia.
są tak światli i zajęli się i mają nowy sposób myślenia, ale po prostu w ten sposób oni widzą świat, że potrzebne jest przebudowanie funkcjonowania naszych społeczeństw na przykład i różnych naszych uwarunkowań i prawnych, ale też kulturowych, w ogóle organizacji życia społecznego w taki sposób, żeby po prostu uwzględniać tych ludzi, którzy będą przyjeżdżali.
Ponieważ poziom presji i stresu w tym miejscu jest tak wysoki, że skłania do patologicznych zachowań.
Wiele osób ma dużo przemyśleń, czy obaw, czy niepokoju związanego z tym, że rodzą się nowe pytania.
I nie wystarczą do tego działania organizacji pozarządowych, ale to powinien być proces absolutnie jakby wspierany przez państwo, prawda?
Moich dzieci, moich wnuków i jakiegoś budowania stabilności, czy właśnie tego butańskiego poczucia szczęścia, czy jakiegoś rzeczywiście harmonii w tym kraju.
Jak się jedzie do takiego ośrodka dla uchodźców, widzi się naprawdę pokoje wypełnione po sufit ubraniami, kosmetykami, proszkami do prania i różnymi innymi rzeczami, którzy Polacy spontanicznie tam przewozili.
I w tej chwili w Polsce w ogóle myśmy trochę zatracili umiejętność rozmawiania i używania argumentów i bardzo często rozmowy przeradzają się w jakieś niewybredne słowne przepychanki.
Były za to przypadki ubiegania się o azyl z powodu skutków ocieplenia klimatu.
Część z nich zmuszona będzie do zmiany miejsca zamieszkania.
Koszty dostarczania pomocy humanitarnej ponoszą i będą ponosić kraje globalnej północy.
Takie porównania dają do myślenia na temat solidarności i odpowiedzialności w tym temacie.
Jeżeli macie do mnie jakieś pytania, piszcie śmiało na adres barbarasowa-magazynpismo.pl i do usłyszenia za miesiąc.
Ostatnie odcinki
-
Portfel za pośladki
19.02.2026 14:32
-
Lubaina Himid. W poszukiwaniu miejsca dla nas
12.02.2026 09:29
-
Premiera Pisma. Jaka będzie muzyka przyszłości?
11.02.2026 09:37
-
Christelle Oyiri. Szukając wytchnienia w ciągły...
27.01.2026 16:07
-
List od K.
22.01.2026 15:57
-
Premiera Pisma. Czy medycyna estetyczna wyklucz...
21.01.2026 12:39
-
Ottessa Moshfegh. Stop hierarchii doświadczeń
15.01.2026 09:36
-
Mała troska
08.01.2026 10:16
-
Wiersz na do widzenia
29.12.2025 08:00
-
Susan Seidelman. Jak odnalazłam Susan?
23.12.2025 11:33