Mentionsy
David Riesman. Czy da się nie być samotnym w tłumie?
W dziesiątym odcinku podcastu „Dziś w książce” za przewodniczkę po tematach samotności, autonomii, wspólnoty i wpływu kultury na psychikę człowieka służy mi książka Davida Riesmana „Samotny tłum” . O książce tej, jak zawsze, najpierw opowiadam, a później rozmawiam – tym razem z doktorką nauk humanistycznych w zakresie socjologii, psycholożką społeczną i politolożką, Katarzyną Growiec, którą wypytuję o status współczesnej klasy średniej, pandemię samotności oraz kontynuację myśli Riesmana 70 lat później.
Zapraszam!
Zuzanna Kowalczyk
Podcast realizowany jest we współpracy z Wrocławskim Domem Literatury i Wrocławiem Miastem Literatury UNESCO.
Szukaj w treści odcinka
Za przewodniczkę po tych tematach posłuży mi książka Davida Riesmana Samotny tłum, a następnie moją przewodniczką po książce Riesmana będzie doktorka nauk humanistycznych w zakresie socjologii, psycholożka społeczna i politolożka Katarzyna Growiec.
I uważam, że doskonale i bardzo twórczo, a skoro twórczo, to oczywiście zaskutkowało to wieloma również krytycznymi głosami, wątki te podejmuje i rozwija w swojej książce sprzed ponad 70 lat David Riesman.
Nietwierdzę, że ta książka, a mam na myśli książkę zatytułowaną Samotny tłum, że ta książka w żadnym stopniu się nie zdezaktualizowała, albo że po czasie możemy ją uznać za jakąś bezwzględnie trafną, bo nie, bardziej mi chyba chodzi o jakiś taki kierunek namysłu, który Riesman proponuje w tej książce.
I chyba też o rozmach tego namysłu, czyli sposób w jaki Riesman łączy w niej bardzo różne dziedziny, bardzo różne perspektywy w próbie właśnie opowiedzenia sobie kondycji człowieka w kapitalizmie.
Bo nawet jeśli nie we wszystkim możemy się dziś z Riesmanem zgodzić, to jednak to, do jakiej refleksji Riesman nas zaprasza, wydaje mi się jakoś cenne, aktualne i potrzebne.
David Riesman był amerykańskim socjologiem, prawnikiem, prawo ukończył na Harwardzie i nauczycielem, uczył choćby na Buffalo Law School.
I właśnie ta tendencja, ta skłonność do prowadzenia analizy z zakresu psychologii społecznej przez pryzmat kultury doprowadziła Riesmana do powstania jego najbardziej znanej pracy, czyli Samotnego Tłumu.
którego pierwotna wersja z 1950 roku to jest wersja stworzona w oparciu o badania, które Riesman prowadził wraz z Nathanem Glazerem i Rolem Denejem.
Ale myślę, że gdy dowiecie się trochę więcej o tym, w jaki sposób Riesman diagnozował tego człowieka u schyłku lat 40 XX wieku, to dostrzeżecie, jak wiele niepokojąco bliskich podobieństw można dostrzec względem człowieka w latach XX-XXI wieku.
David Riesman, Samotny tłum w przekładzie Jana Strzeleckiego.
Riesman przygląda się przede wszystkim amerykańskiej klasie średniej po II wojnie światowej i właśnie na jej przykładzie pokazuje pewne istotne przejście, które zaobserwował w zakresie wartości konstrukcji psychicznej ludzi, na którą to konstrukcje wpływają okoliczności zewnętrzne z naciskiem chyba przede wszystkim na stosunek do konsumpcji.
I Riesman te zachodzące zmiany społeczne określa mianem przejścia od wewnątrz sterowności do zewnątrz sterowności.
Te dwa pojęcia to są właściwie kluczowe pojęcia dla myśli Riesmana, ponieważ jego główny koncept opiera się na założeniu, że wraz z przechodzeniem przez kolejne fazy rozwoju demograficznego,
A jako społeczny charakter Riesman rozumiał wspólną cechę jednostek przynależnych do znaczących grup społecznych.
I tak oto zdaniem Riesmana społeczeństwa przechodzą drogę od bycia sterowanymi przez tradycje.
Następnie Riesman wskazał na przejście do wewnątrz sterowności, czyli takiego modelu, który najsilniej ukształtowała era przemysłowa, kiedy to właśnie każdy miał się raczej stać kowalem własnego losu, miał sam sobie wypracować swoją lepszą przyszłość.
No i w czasie, gdy Riesman podejmował ten temat, czyli właśnie w latach 40.
I ta zewnątrzsterowność opiera się zdaniem Riesmana na tym, że człowiek skupia się przede wszystkim na konsumpcji i w tym wszechobecnym dobrobycie traci w jakimś sensie poczucie tego, że właśnie jest sam sobie sterem żeglarzem, że ma wpływ na jakieś koleje swojego życia...
Zdaniem Riesmana taki człowiek w ogóle traci poczucie takiej swojej tożsamości i odrębności.
I w ten właśnie sposób powstaje coś, co Riesman nazywa samotnym tłumem, czyli takim zespołem wyalienowanych jednostek, które zatracają swój indywidualizm przede wszystkim ze strachu przed odrzuceniem.
David Riesman, samotny tłum w przekładzie Jana Strzeleckiego.
Takimi głównymi czynnikami w tych różnych typach charakteru społecznego zdaniem Riesmana jest m.in.
No pamiętajmy przy tym, że Riesman pisał tę swoją książkę ponad 70 lat temu, więc właściwie z jednej strony nie mógł przewidzieć tego, jak na przykład właśnie pozycja pośrednika informacji stanie się w przyszłości istotna, ale zdaje się, że z drugiej strony już u początków tego największego boomu kapitalizmu dostrzegał te niebezpieczne zjawiska i trendy, które zaczęły się pojawiać.
I które no właśnie jakoś bardzo trafnie opisują nasze życie obecnie, ponieważ jeśli czytać tego Riesmana z dzisiejszej perspektywy, to ta jego refleksja nad samotnością w tłumie, nad poluzowaniem się więzi społecznych, nad rozpadem wspólnoty, nad...
Riesman wskazuje też na to, jak istotna jest ta utrata swojej tożsamości, ten dylemat tego, kim jestem, co chcę w życiu robić.
I co ciekawe, Riesman dostrzegał je już 70 lat temu.
David Riesman, Samotny Tłum, w przekładzie Jana Strzeleckiego.
No bo Riesman opisywał klasę średnią w latach 40.
No i też, czy dzięki Riesmanowi może jakoś lepiej możemy zrozumieć coraz bardziej enigmatyczne pojęcie klasy średniej.
Tym niemniej mówi się o Riesmanie, że był pierwszym takim też intelektualistą, którego poglądy rzeczywiście może gdzieś przeniknęły do takiej popularnej debaty.
I tutaj na pewno Riesman odniósł większy sukces.
Wydaje mi się, że jeden z powodów dla tego może być taki, że nawet kilkanaście lat po publikacji tej książki Riesman sam o sobie i o tej książce samotny tłum powiedział, że wydaje mu się, że współcześnie już tego typu książki, to znaczy książki,
I na pewno jest tam inspiracją do dziś, w sensie takim, że ośmiela socjologów, w ogóle badaczy, żeby trochę śmielej, trochę wychodzić ponad jedną dyscyplinę na przykład, żeby nawet dzisiaj w takich warunkach, kiedy właśnie staramy się być tacy bardzo precyzyjni, ta metodologia, którą się stosuje w naukach społecznych jest o wiele bardziej rygorystyczna niż to, co prezentuje Riesman.
Ale właśnie, bo wspomina pani o tym, że przede wszystkim to społeczeństwo amerykańskie jakoś się dzięki tej książce odnalazło, więc chciałam to trochę przeszpilić, ponieważ rzeczywiście Riesman opisywał powojenne społeczeństwo amerykańskie.
Tutaj rzeczywiście Riesman jest też takim, można by było powiedzieć, takim odważnym właśnie socjologiem, bo on, tak jak pani powiedziała, on analizuje przemiany charakteru społecznego od średniowiecza do współczesnej Ameryki.
Natomiast wraz z reformacją, z renesansem, z reformacją, Riesman zauważa, że społeczeństwo przeszło do tej fazy, kiedy dominuje właśnie człowiek wewnątrzsterowny.
Zresztą Riesman też się do tego odwołuje, że ten człowiek wewnątrzsterowny przypomina właśnie, gdzieś tam jest spójny z tym, co Weber pisał na temacie.
temat właśnie, powiedzmy, tego charakteru społecznego, czerpiąc pojęcie od Riesmana, tego jacy są ludzie.
Natomiast to, na co tutaj jak gdyby Riesman, wydaje mi się, kładzie największy nacisk, to jest to przejście do tej współczesności, kiedy pojawia się stopniowo też, pojawia się ten nowy typ charakteru społecznego, który polega na tym, że człowiek jest zewnątrz, zdrowy.
I tutaj Riesman właśnie widział pewne niebezpieczeństwa.
To znaczy, że Riesman pisze rzeczywiście o Ameryce.
Czyli być może Riesman dużo rzeczy przewidział albo po prostu w tej jego książce jest dużo takich intuicji, które później konkretnie zostały, że tak powiem, przejęte przez konkretnych badaczy, którzy zaczęli już pewnymi jak gdyby kawałkami, wycinkami tego, o czym Riesman pisze się zajmować.
Więc tutaj może gdzieś tam nieświadomie Riesman ten wątek gdzieś tam zapoczątkował, czy po prostu poruszył.
Właśnie, bo ja się zastanawiam nad tym, jak w takim razie interpretować to, do czego Riesman nas zachęca, no bo on właśnie w swoim rozróżnieniu na wewnątrz i zewnątrz sterowność bardzo jasno wskazuje, że gdzieś przyczyną naszych licznych takich cywilizacyjnych, współczesnych, no oczywiście on mówi o tym z perspektywy lat 40., 50. w Stanach, ale
No i teraz zastanawiam się, co my z tej perspektywy tego już późnego kapitalizmu możemy z tego Riesmana wyciągnąć, no bo zdawałoby się, że gdzieś chodzi mu o właśnie odwrócenie tego wektora zmian, czy też powrót z zewnątrz sterowności tym razem do wewnątrz sterowności.
Ja myślę, że to, do czego nas Riesman nawołuje w tej książce, czy Amerykanów do czego nawołuje w tej książce, to jest przede wszystkim ograniczenie konsumpcji.
Czyli sen Riesmana chyba ziścił się szybciej niż on przypuszczał i jednocześnie, no, później jak gdyby pojawiły się kolejne analizy, które pewnie zaprzątały umysły Amerykanów, czyli mam na myśli na przykład książkę Charlesa Reicha, Zieleni się Ameryka.
Czyli z jednej strony możemy powiedzieć, że spełniło się to marzenie Riesmana bardzo szybko, szybciej niż on na pewno przypuszczał.
Jeśli chodzi o to łączenie, które Riesman robi, o to połączenie zjawisk demograficznych właśnie z zmianami tego charakteru społecznego, które on widzi,
Bo Riesman tutaj mówimy podczas tej rozmowy o charakterze społecznym.
Ten charakter społeczny to nie jest ani osobowość, bo Riesman wprost o tym pisze, czyli ani to nie jest taka powiedzmy osobowość, no tak jak ona była definiowana właśnie w latach 40-tych, 50-tych, ani to nie jest temperament, to jest bardziej taki zespół właśnie sposobów reagowania,
I tutaj widzimy, że rzeczywiście gdzieś tam te zmiany naprawdę bardzo przyspieszyły i myślę, że samego Riesmana zaskoczyły.
Co jest może cenne u Riesmana, to jest właśnie to, że on zauważył, że postęp niekoniecznie jest do końca pozytywny, że może się wiązać z pewnymi negatywnymi aspektami.
I to na przykład jest coś cennego, co od Riesmana nawet dzisiaj możemy czerpać.
Nie da się uniknąć tego, że Riesman jednak bardzo jasno wskazuje w swojej książce, że przede wszystkim skupia się na klasie średniej i to właśnie ten charakter społeczny klasy średniej chce oddać i też zwyczaje klasy średniej, zabawę klasy średniej.
No i właśnie, zastanawiam się, czy to ujęcie Riesmana może być dla nas jakoś użyteczne.
Ten Riesman jakoś jest tu pomocny, czy niekoniecznie?
Zastanawiam się, jak w Polsce wygląda ten etap wewnątrz sterowności, bo tutaj Riesman jasno pisze, że on to utożsamia z taką silną etyką pracy i z takimi wewnętrznymi standardami bardzo wysokimi, związanymi z pracą.
Co inny taki zespół przekonań, poglądów, coś jeszcze innego niż Riesman pisał.
kwestionujemy, to czym też pisze zresztą Riesman, o takim kwestionowaniu autorytetów i tej roli nauczyciela, czyli że my właśnie nie musimy postępować tak, jak nam wpojono, że należy, tylko możemy szukać własnych metod na osiąganie szczęścia.
Ja znalazłam taki ciekawy cytat właśnie z Riesmana, kiedy on pisze o tym, że próby ulżenia samotności przez ucieczkę w tłum rówieśników podobne są próbom zaspokojenia pragnienia morską wodą.
Tak się zdaje, możemy tego Riesmana trochę spuentować.
które są w temacie również związanym z tym, o czym Riesman pisał, to w pewnym sensie myślałabym o książce Harariego, dotyczącego właśnie różnego typu rewolucji, które mieliśmy jako gatunek na swojej drodze i tym, jak zmieniał się może nie nasz charakter społeczny,
Czyli jeśli patrzeć na ten wątek, w którym Riesman właśnie stosuje taką historiozofię, czyli mówi nam o tym, jak w dziejach się zmienialiśmy i patrzy na taką bardzo szeroką perspektywę, to z kolei myślę, że można polecić książkę Harariego, w której właśnie on omawia to, jak nasz gatunek się zmieniał od...
Niekoniecznie z demografią, jak to robił Riesman, ale też tutaj jest właśnie takie spojrzenie historyka z kolei na taką bardzo długą tą historię naszego gatunku.
Ostatnie odcinki
-
Portfel za pośladki
19.02.2026 14:32
-
Lubaina Himid. W poszukiwaniu miejsca dla nas
12.02.2026 09:29
-
Premiera Pisma. Jaka będzie muzyka przyszłości?
11.02.2026 09:37
-
Christelle Oyiri. Szukając wytchnienia w ciągły...
27.01.2026 16:07
-
List od K.
22.01.2026 15:57
-
Premiera Pisma. Czy medycyna estetyczna wyklucz...
21.01.2026 12:39
-
Ottessa Moshfegh. Stop hierarchii doświadczeń
15.01.2026 09:36
-
Mała troska
08.01.2026 10:16
-
Wiersz na do widzenia
29.12.2025 08:00
-
Susan Seidelman. Jak odnalazłam Susan?
23.12.2025 11:33