Mentionsy
Zembala. Szpital to ja. Gość: Dariusz Kortko
Etyczne i emocjonalne pułapki pisania biografii osób, które nie mogą już zabrać głosu. Jak pracuje się z wywiadami i wspomnieniami zmarłego bohatera oraz gdzie przebiega granica między uczciwością wobec czytelnika a wrażliwością wobec rodziny.
Rozmawiają: Sebastian Pypłacz i Dariusz Kortko, autor książki "Zembala. Szpital to ja".
Szukaj w treści odcinka
I będziemy rozmawiać o książce, którą napisał razem z Judytą Wlatołą Zembala Szpital to ja.
No i tutaj uznaliśmy, że choć profesor Michał Zembala nie chciał z nami rozmawiać, odmówił rozmowy,
Profesor Zembala, jak Państwo cienicie tą książkę, może niektórzy z Państwa już ją przeczytali, to zobaczycie, że on, to jest bardzo znana osoba, bardzo znany lekarz, jeden z tak zwanych w cudzysłowie ubogów.
No i profesor Zembala postanowił ten szpital rozbudować.
Ale też jednym z celów było to, żeby w tym szpitalu, w którym pracował jego syn, Michał Zembala, żeby on przejął ten szpital.
To było jakieś pokłosie ambicji tego, że profesor Zembala właściwie chcąc nie chcąc zawsze wchodził w buty profesora religii.
Profesor Zembala miał kompleks profesora religii, tak można powiedzieć.
A profesor Zembala musiał sobie na te wszystkie funkcje, rektorem nie został nigdy, na te wszystkie funkcje musiał sobie naprawdę dosyć mocno zapracować i je wydrapać.
Profesor Zembala też bardzo chciał.
I tutaj też jest różnica między profesorem Zembala i profesorem Religa.
A nie jestem taki pewien, że profesor Marian Zembala by tak nie zrobił.
I profesor Zembala moim zdaniem był tak związany z tym szpitalem, że się z nim utożsamił.
Bo wyobraźcie sobie Państwo sytuację, jest Wigilia, Wigilia i prof. Zembala przyjeżdża do szpitala wieczorem, żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku.
I na tym polegał problem, że wielu lekarzy nie chciało tego, dlatego że profesor Michał Zembala jest bardzo dobrym chirurgiem, naprawdę bardzo dobrym chirurgiem, ale już niekoniecznie tak dobrym szefem.
I nie padło nazwisko Zembala.
Dyrektor Zembala biegał, krzyczał.
Bardzo zaskakujące, dlatego że jak w sobotę rano okazało się, że profesor nie żyje, zadzwonił do mnie chyba Marcin Pietraszewski, który się u nas zajmuje sprawami policyjnymi i mówił, wiesz co, profesor Zembala nie żyje.
Profesor Zembala był człowiekiem bardzo religijnym.
To jeszcze to zdanie powtarzał wiele razy, a potem żona Hanna Zembala też w jakimś reportażu, bodajże dla TVN-u, też tak uzgorzyła, że on tak po prostu w domu mówił.
Zembala.
I sprawa tak przez parę lat gdzieś co chwilę była wzbudzana i oskarżano o to profesora Rilgę, ale wychodzi na to, że to profesor Zembala.
Profesor Zembala być może
Zresztą nawet jak profesor Zembala był ministrem zdrowia, to też był dyrektorem tego szpitala.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Co czeka polskie miasta? Gościnie: Kinga Mazur...
17.08.2026 03:00
-
OFF Festival 2026. Co zagrało, a co nie?
15.08.2026 03:00
-
Sejm otwiera się na obywateli. Gościnie: Maria ...
14.08.2026 11:34
-
Międzysłowie - Linia wschodnia. Goście: Izabela...
10.08.2026 11:34
-
Jak polityka wpływa na kulturę? Gościni: Alicja...
08.08.2026 02:59
-
Czy kosmici wybraliby Śląsk na wakacje? Gość: M...
07.08.2026 03:00
-
Czy budżet obywatelski potrzebuje reformy? Gość...
06.08.2026 09:03
-
Sector coupling – jak wykorzystać nadwyżki ener...
30.07.2026 06:26
-
Pomóc czy deportować? Gość: Michał August Belic...
29.07.2026 04:35
-
Billboardy ponad prawem. Gościni: Agnieszka Gar...
27.07.2026 05:50