Mentionsy

Ślady pamięci
Ślady pamięci
01.07.2025 07:00

Stefan Korboński i zdarzenia w sowieckiej delegaturze NKWD

Wiosną 1945 roku agenci NKWD porwali przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, których zaproszono na rozmowy z przedstawicielami władz sowieckich. Zamiast rozmów wszystkich przewieziono do Moskwy, gdzie odbył się Proces Szesnastu. Stefan Korboński łącznik rządu polskiego w Londynie był świadkiem tych wydarzeń i to on poinformował władze w Londynie o zniknięciu przywódców Państwa Podziemnego. O roli Stefana Korbońskiego opowiadają prof. Rafał Habielski i Andrzej Mietkowski.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Hopkins"

Wysłannik prezydenta Trumana, Hopkins, podjął się negocjacji ze Stalinem.

Wysłannik prezydenta Trumana do Stalina dla zażegnania powstałego konfliktu politycznego Harry Hopkins miał rutynę starego dyplomaty, który stara się wykonać powierzone mu zadanie, ale bez wkładania serca do tej sprawy.

Dlatego też Hopkins sugerował Stalinowi uwolnienie polskich więźniów, gdyż wywoła to silne, pozytywne wrażenie w Stanach Zjednoczonych.

W żadnym stopniu bez względu na skalę zaangażowania Hopkinsa nie mógł wpłynąć ani pozytywnie, ani negatywnie na relacje obu krajów.

Przypomnijmy raz jeszcze relacje z rozmów moskiewskich Harrego Hopkinsa, wysłannika prezydenta Trumana, który w 1945 próbował negocjować ze Stalinem.

Hopkins znów powrócił do sprawy aresztowanej szesnastki, nie wymieniając jednak nazwiska Okulickiego, ale kwestionując oględnie tezę Stalina o dywersantach.

Można wnioskować, że Hopkins celowo i świadomie parokrotnie w rozmowach ze Stalinem powoływał się na opinię amerykańską i w przejrzysty sposób akcentował, że nie daje wiary stalinowskiej wersji o tych polskich dywersantach.

Hopkins prowadził swoje rozmowy w Moskwie w porozumieniu również z Churchillem i wydawało się, że brytyjski przywódca akceptuje przyjętą linię negocjacji ze Stalinem.

Misja Hopkinsa spełniła zasadniczy jej cel, czyli uzgodnienie ze Stalinem ośmiu nazwisk konsultantów, pięciu z kraju, a trzech z Anglii.

Ja bym całkowicie zabiegów Hopkinsa nie dyskwalifikował, dlatego że było oczywiste zupełnie, że nie można było żądać od Stalina, spodziewać się, że on zgodzi się na uwolnienie przed procesem, ale trzech zatrzymanych zostało uniewinnionych w trakcie procesu.

Kilkumiesięczne wyroki dla części oskarżonych i tylko właściwie najwyższe dla dwóch z perspektywy Stalina stanowiących największe zagrożenie dla Jankowskiego i dla Okulickiego mogą świadczyć o tym, że ta misja Hopkinsa całkowicie nie poszła na marny.