Mentionsy

Ślady pamięci
Ślady pamięci
25.11.2025 18:48

Mirosław Chojecki - współzałożyciel KOR cz. 2

Wspominamy Mirosława Chojeckiego, który w latach 70. XX wieku współtworzył Komitet Obrony Robotników, a w 1977 roku Niezależną Oficynę Wydawniczą – pierwsze w bloku wschodnim niezależne wydawnictwo publikujące książki zakazane przez cenzurę. Dzięki Chojeckiemu i jego współpracownikom ukazały się w drugim obiegu dzieła Miłosza, Herlinga-Grudzińskiego, Orwella, Kołakowskiego. Drukowano w prywatnych mieszkaniach, piwnicach, przy pomocy prymitywnych powielaczy, ryzykując zatrzymanie. Sam Chojecki przesiedział w wiezieniu w sumie pięć miesięcy. Uwolniono go tuż przed wybuchem sierpniowych strajków. Po wprowadzeniu stanu wojennego działał na emigracji, m.in. w Paryżu, współorganizując pomoc dla opozycji w kraju.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Solidarność"

Jest sierpień 1980 roku, powstaje NSZZ Solidarność, nie ma żadnego dostępu do państwowych środków masowego przekazu, do radia, do telewizji.

Solidarność w jesieni 1980 roku miała

Przełomem był tygodnik Solidarność, to jest kwiecień 1981 roku.

Uznałem, że kiedy już jest tak wspaniały, wielki ruch Solidarność, to może ja bym sam osobiście wycofał się do pracy naukowej, którą byłem, prowadziłem przed 1976 rokiem.

Są zdjęcia posiedzenia komisji kongresowej, gdzie Mirek Chojecki i Jan Nowak-Jeziorański wspólnie opowiadają kongresmenom, senatorom amerykańskim czym jest Solidarność, czym jest ten zryw antykomunistyczny w Polsce.

Postanowiłem przyjechać do Paryża, bowiem swoją rolę postrzegałem właściwie prawie od samego początku jako tego, który będzie starał się wspierać rodzący się ruch podziemny, odradzającą się w podziemiu Solidarność.

Dość szybko powstało biuro zagraniczne NSZZ Solidarność z siedzibą w Brukseli i wśród pięciu osób, które to biuro tworzyło, były to osoby wyznaczone przez Tymczasową Komisję Koordynacyjną działającą w podziemiu w Polsce, mieliśmy podział zadań.

Na przykład Seweryn Blumstein zajmował się wydawaniem biuletynu dla związków zawodowych, dla prasy pokazującego co się dzieje w Polsce, jak Solidarność walczy o demokrację.

Natomiast moją rolą było zajmowanie się tym, aby struktury podziemne miały odpowiedni sprzęt, materiały poligraficzne, materiały radiowe dla Radia Solidarność itd.

No to to już było dla władz dowodem potwierdzającym tę tezę, którą postawiono przed 13 grudnia i przy pomocy której udowadniano konieczność wprowadzenia stanu wojennego, że Solidarność nie była organizacją pokojową, ale zbrojną, terrorystyczną.