Mentionsy

Ślady pamięci
Ślady pamięci
03.04.2025 06:45

Marian Hemar, czarodziej słowa – cz. 3

Po wojnie został w Londynie. Nie akceptował komunistycznej władzy nad Wisłą. „Moja gorąca miłość nie może pogodzić się z inną Polską, tylko tą najlepszą, najuczciwszą w świecie. Uczyli mnie tej miłości Słowacki, Żeromski i Piłsudski.” W PRL twórczość Hemara była objęta cenzurą. Wspominał Wojciech Młynarski: „Żeby przemycić jego piosenki, mówiło się np. że są to piosenki Tuwima”.

Rozdziały (17)

1. Wprowadzenie i opowieść o Władzie Majewska

Rafał Chabielski i Andrzej Mietkowski opowiadają o Władzie Majewska, jednej z najwybitniejszych współpracowników Mariana Hemara.

2. Opowieść o Jerzy Kropiwnickim

Rafał Chabielski opowiada o Jerzy Kropiwnickim, pianisty i kompozytorze, który współpracował z Hemarem.

3. Opowieść o Agnieszce Ropywnickim

Rafał Chabielski mówi o Agnieszce Ropywnickim, artystce, która była członkiem zespołu Hemara.

4. Opis współpracy z Marianem Hemarem

Włoda Majewska opisuje regularne kolacje z Hemarem, gdzie on dostarczał piosenki, a ona edytowała i montowała kabaret.

5. Strategia walki z zagłuszaniem

Rafał Chabielski opisuje strategie, jak radia wolne przeciwdziałały zagłuszaniu przez władze PRL.

6. Kolęda o zagłuszaniu

Zespół kabaretu Mariana Hemara śpiewa kolędę o zagłuszaniu programów przez władze PRL.

7. Listy do Mieczysława Grydzeskiego

Rafał Chabielski opowiada o listach Mariana Hemara do Mieczysława Grydzeskiego, redaktora Londyńskich Wiadomości.

8. Zakończenie rozmowy

Rafał Chabielski i Andrzej Mietkowski zamykają rozmowę o Marcinie Hemarze, podsumowując jego wpływ na polską kulturę.

9. Wprowadzenie i opowieść o Władzie Majewska
10. Opowieść o Jerzy Kropiwnickim
11. Opowieść o Agnieszce Ropywnickim
12. Opis współpracy z Marianem Hemarem
13. Strategia walki z zagłuszaniem
14. Kolęda o zagłuszaniu
15. Listy do Mieczysława Grydzeskiego
16. Zakończenie rozmowy i poezja
17. Podziękowania i zakończenie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 2 wyniki dla "RWE"

Terkot traktora na luzie, jak nazwał zagłuszanie kiedyś trafnie Jacek Fedorowicz, towarzyszył programom RWE prawie od samego początku aż do 1988 roku.

One kilkakrotnie przekraczały koszt nadawania programu RWE.