Mentionsy

Selfmastery Podcast
Selfmastery Podcast
08.11.2024 14:24

Po co i jak rozwijać otwartość umysłu

Cześć! To jest czterdziesty czwarty odcinek. Dzisiaj temat otwartości umysłu. Opowiem o tym, czemu otwarty umysł jest ważny, co to w ogóle znaczy - mieć otwarty umysł, o tym dlaczego otwartość jest takim wyzwaniem i jak ją rozwijać. Pomocne linki:

📃 Możesz zapisać się do Newslettera korzystając z formularza na stronie www.selfmastery.pl

🧐Więcej na temat Coachingu:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠http://selfmastery.pl/coaching/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

👌O mnie:

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠http://selfmastery.pl/o-mnie/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

🚀Kontakt:

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠http://selfmastery.pl/contact/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

Spokojnego i dobrego tygodnia :)

Magda Adamczyk

Rozdziały (5)

1. Wprowadzenie i temat

Magda przedstawia temat otwartości umysłu i jej znaczenie.

2. Czynniki utrudniające rozwój otwartości

Magda omawia brak otwartości jako przeszkody w rozwoju i przykłady takich przeszkód.

3. Definicja otwartości umysłu

Magda definiuje otwartość umysłu i jej cechy.

4. Efekt potwierdzenia

Magda wyjaśnia efekt potwierdzenia i jego wpływ na nasze myślenie.

5. Przykłady efektu potwierdzenia

Magda podaje przykłady efektu potwierdzenia w praktyce i jego wpływ na rozmowy i media.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 210 wyników dla "Y"

Cześć, jestem Magda z Selfmastery.pl.

Dzisiaj temat otwartości umysłu.

Opowiem o tym, czemu otwarty umysł jest ważny, co to w ogóle znaczy mieć otwarty umysł, o tym, dlaczego otwartość jest takim wyzwaniem i jak ją rozwijać.

Możesz dostać wszystkie najlepsze rady na świecie, najlepsze techniki i metody.

Mogą Cię zasypywać możliwości.

Możesz czytać o niesamowitych koncepcjach, które niezawodnie zawsze działają od tysięcy lat.

Możesz dostać nielimitowane niczym szanse, narzędzia, strategie do tego, żeby coś zmieniać w swoim życiu.

Możesz słuchać o medytacji w nieskończoność, o kreowaniu wizji dla siebie, o wyznaczaniu celów, o wolności, która przychodzi z dyscypliną, o niezależności, którą umożliwia krytyczne myślenie i niczego z tym nie zrobić.

Nie użyć żadnej z tych rzeczy z prostego powodu, z powodu braku otwartości.

Bez otwartości nie ma rozwoju, ale prawie nikt nie widzi tego jako przeszkody w rozwoju.

A wszystko przecież od tego się zaczyna, od Twojej otwartości na to, co nowe, inne.

Możesz widzieć różne przeszkody, oczywiste przeszkody, które utrudniają Ci osiąganie Twoich celów.

Na przykład strach przed porażką, opór przed zmianą, jakieś wahanie, niezdecydowanie, ciągłe kalkulowanie, ile wysiłku trzeba będzie włożyć w tą zmianę i czy to się w ogóle opłaca.

Widzisz zewnętrzne przeszkody.

Nie mam pieniędzy.

Mam problemy w pracy.

Nie mam takiej wiedzy, której potrzebuję, żeby osiągnąć swoje cele, ale mało kto widzi coś tak oczywistego, jak swój brak otwartości, bez której nie wykorzystasz różnych nowych sposobów do pokonywania tych oczywistych przeszkód, które widzisz i z którymi się zmagasz.

I może Ci się nie podobać sytuacja, w której jesteś, ale jeżeli masz zamknięty umysł, to nie będziesz potrafił wyjść poza schemat, w którym działasz od lat i nic się nie zmieni.

Nie będziesz nawet próbował, bo te nowe sposoby wydadzą ci się na starcie, nieskuteczne, bez sensu.

Nie wierzysz, że one mogłyby jakkolwiek ci pomóc, zadziałać.

Nie jesteś na to otwarty, dlatego nie używasz tej wiedzy.

Te sposoby w ogóle nie przebijają się do ciebie, nie docierają, tylko dlatego, że nie jesteś gotowy, żeby je przyjąć, ani sprawdzić, potestować nawet, dać im szansę.

I nawet jak Twoje stare sposoby nie działają i potrzebujesz nowych sposobów, to wcale jeszcze nie znaczy, że jesteś gotowy, żeby skorzystać z czegoś nowego, niekonwencjonalnego dla Ciebie i czegoś, wobec czego jesteś, delikatnie mówiąc na początku, sceptyczny.

Bez otwartości Twoje możliwości zostaną na tym samym poziomie, na którym są od dawna.

Przez zamknięty umysł możesz nigdy nie poznać innego sposobu na rozwiązanie swoich problemów albo innych sposobów dojścia do celów, na których Ci zależy.

Nawet nie spróbujesz tych innych sposobów.

Bez otwartości nie poznasz nawet nowego gatunku muzyki.

Możesz nigdy nie spróbować jakiegoś dziwnego dania, innego dania.

Wszędzie najlepiej Ci smakuje schabowy z ziemniakami na przykład.

I niezależnie od tego, czy jesteś na wakacjach w Grecji, w Hiszpanii, na Bali czy w Grudziądzu, wszędzie jest schabowy.

Możesz nigdy nie przeczytać książki, która wydaje Ci się z jakiegoś powodu nie z Twojej bajki.

Który pokazałby Ci coś nowego, nową perspektywę.

Nie dasz tym rzeczom szansy z powodu braku własnej otwartości.

Tak samo jak nie dajesz szans różnym metodom i technikom rozwoju.

Nie dajesz sobie szansy na wykorzystywanie czegoś nowego, tego co jest dostępne.

Nie ma wymówek.

A nawet jak jesteś otwarty i nie wiesz w ogóle o czym mówiłam do tej pory, korzystasz z szans, dostępnej wiedzy, próbujesz to stosować niezależnie od tego, jaką rezerwę na początku to w Tobie budzi, to na pewno zdarzyło Ci się zderzyć ze ścianą zamkniętych umysłów innych ludzi.

Kiedy na przykład opowiadasz swoim znajomym i przyjaciołom o tym, co robisz dla swojego rozwoju, oni mogą kompletnie nie widzieć w tym sensu i nie mieć gotowości nawet na to, żeby cię posłuchać.

Nie zdzierżą Twoich opowieści o zimnych prysznicach rano, o spacerach o 5 rano, o medytacji, pisaniu dziennika, prowadzeniu dziennika wdzięczności.

Oni mają się całkiem dobrze w swoim świecie, w swoim zamkniętym świecie.

Są zadowoleni, jest im wygodnie tak jak jest, z tym w co wierzą i nie widzą powodu, żeby...

Coś zmieniać, żeby robić rzeczy, które Ty robisz.

I nawet jak im podasz dobre powody, dla których warto te rzeczy robić, to wcale nie znaczy, że ich jakoś przekonasz.

Raczej wzbudzisz w nich większy opór.

I mogą Ci próbować wytłumaczyć, dlaczego to jest niepotrzebne, bez sensu, czemu to jest strata czasu.

I będą podawać Ci argumenty, dla których lepiej tego nie robić.

Mogą tego w ogóle nie zrozumieć, nie chcieć zrozumieć i bez zastanowienia nad tym odrzucić to wszystko.

Czasem nie będą chcieli słuchać, będą przerywać.

Po prostu nie będą chcieli, żebyś wystawiał na próbę, a nie podważał ich poglądy.

Przynajmniej na razie, tak im się wydaje.

Do czasu, aż być może za jakiś czas, zorientują się, że jednak chcieliby coś zmienić.

Brak otwartości jest limitujący, niezależnie od tego, czy dotyczy Ciebie, czy bliskich Ci osób, po których spodziewałbyś się wsparcia w tym, co robisz.

Co to w ogóle znaczy mieć otwarty umysł?

Otwarty umysł oznacza zdolność do chłonięcia nowych idei i pomysłów, bycie elastycznym, adaptowanie na swoje potrzeby nowych doświadczeń, bycie otwartym na te nowe doświadczenia.

Oznacza umiejętność bawienia się nowymi ideami, odmiennymi punktami widzenia, gotowość przyjęcia, a przynajmniej wysłuchania czegoś, nawet jeżeli to jest coś, co w ogóle Cię nie przekonuje, albo coś, czego zupełnie nie akceptujesz.

Czyli zamiast odrzucania tego automatycznie natychmiast i uznania, że to jest bezsensowne, niesłuszne, przynajmniej masz gotowość posłuchać i zrozumieć.

Zastanowić się, czy nie ma w tym przypadkiem jakiegoś sensu, no bo skoro istnieje jakaś idea, no to pewnie na podstawie czegoś powstała.

Może coś w tym jest.

Otwartość to jest też gotowość do próbowania nowych rzeczy.

Nie mówienia z góry, że czegoś nie lubisz, zanim nie spróbujesz.

To jest też zdolność utrzymywania uwagi pomimo emocji albo sprzeciwu, który może w Tobie narastać, kiedy ktoś mówi coś, z czym Ty się zupełnie nie zgadzasz.

Otwartość polega na tym, że mimo że niektóre rzeczy mogą wywoływać w Tobie te silne emocje, to pomimo tych emocji Ty jesteś w stanie kogoś wysłuchać i starać się zrozumieć.

I to jest możliwe tylko wtedy, kiedy rzeczywiście jesteś szczerze ciekawy, zainteresowany, elastyczny w stosunku do tego, co ktoś mówi, co do ciebie dociera.

Zamiast być twardo przekonanym o tym, że ty już wszystko na ten temat najlepiej wiesz, nie potrzebujesz nic innego wiedzieć, kiedy w rzeczywistości nie wiesz, bo nawet nie słuchasz argumentów.

Otwartość to też zdolność uważnego słuchania ludzi bez poczucia bycia zagrożonym albo obrażonym ich pomysłami albo opiniami.

Są ludzie, którzy naprawdę się obrażają, kiedy masz inną opinię od innych.

I nie mogą uwierzyć, jak to jest możliwe, że możesz wierzyć w tak absurdalną opinię, w jaką wierzysz.

Człowiek z otwartym umysłem potrafi posłuchać, żeby zrozumieć, skąd taka opinia się wzięła i nie oceniać jej jako niewłaściwej tylko dlatego, że jest inna od jego opinii.

Prawie wszyscy tak robią.

Zastanów się, jakie uwalniające jest to, że można byłoby nie zdenerwować się, nie zezłościć się, nie być urażonym albo obrażonym, niezależnie od tego, jaką ktoś absurdalną opinię wygłosi.

A nawet więcej, być zdolnym do zobaczenia w tej opinii jakiegoś sensu.

Nawet jeżeli Ty się zupełnie z tą opinią nie zgadzasz.

To sprawia, że stajesz się niezależny od opinii innych ludzi, bo one przestają budzić w Tobie jakieś gwałtowne reakcje, emocje i to umożliwia Ci zastanowienie się na spokojnie nad innym niż Twój punkt widzenia, punktem widzenia.

Zachowujesz swoją tożsamość i jednocześnie możesz używać korzyści, jakie przynosi różnorodność, bo otwartość umysłu to jest coś więcej niż tolerancja.

To jest używanie tolerancji na własną korzyść.

Dlaczego zachowanie otwartego umysłu jest takim wyzwaniem?

Myślę, że głównie z powodu tzw.

Efekt potwierdzenia jest wtedy, kiedy Twój mózg selekcjonuje fakty pod kątem potwierdzania tego, w co Ty już wierzysz,

A nie w celu weryfikacji tego, czy to, w co wierzysz, jest prawdziwe, czy nie.

Otwarty umysł to nie jest coś, co przychodzi nam naturalnie.

Naturalnie przychodzi nam efekt potwierdzenia.

I nawet nasz mózg tutaj jest przeciwko nam i sprawia, że utrzymanie otwartości wymaga naprawdę sporej świadomości tego, jak to, co się dzieje za kulisami twojego umysłu, wpływa na to, co się dzieje na scenie.

Czyli jak to, co podświadomie robisz, objawia się na zewnątrz.

Problem polega na tym, że nasz mózg za kulisami selekcjonuje informacje w sposób, który zniekształca naszą rzeczywistość.

Wybiera informacje, które potwierdzają to, w co Ty już wierzysz i odrzuca te, które są przeciwne.

Chodzi o tendencję do szukania faktów, które potwierdzają opinię, w którą już teraz wierzysz, a nie faktów, które pozwoliłyby Ci realnie zweryfikować i sprawdzić, czy jest prawdziwa, czy fałszywa.

To właściwie praktycznie bez przerwy dzieje się za kulisami.

Skoro twoja opinia została potwierdzona za kulisami, poza twoją świadomością, ty w nią wierzysz, to znaczy, że trzeba jej bronić.

Czyli na scenie, na zewnątrz wygląda to tak, że na siłę próbujesz przekonać kogoś, że to ty masz rację, bez wysłuchania jego argumentów, zamykasz się w swoim hermetycznym świecie własnej opinii, bronisz jej za wszelką cenę,

Zalewa Cię fala emocji, które czasem wywołują jakieś gwałtowne reakcje, z rękoczynami łącznie.

I to, że naturalnie odrzucasz wszystko, co nie potwierdza tego, w co już wierzysz, wiele wyjaśnia, jeżeli chodzi o takie zachowanie.

To ma realne konsekwencje w życiu.

Dobrze to widać na przykład na różnych demonstracjach.

Każda strona ma swoje racje, każda broni za wzięcie tych racji i nikt nikogo nie słucha.

Chyba że akurat wyłapie jakiś argument, który można by było wykorzystać przeciwko drugiej stronie.

Jak działa efekt potwierdzenia w praktyce?

Jeżeli na przykład uważasz, że firma A jest lepsza od firmy B, to na pewno znajdziesz milion dowodów, które Ci to potwierdzą.

Ale raczej nie będziesz szukał informacji, które podważałyby to, w co już teraz wierzysz.

Właśnie tak zniekształcasz swoją rzeczywistość.

Twój mózg automatycznie szuka potwierdzenia tego, co już jest w nim zapisane, w dodatku starannie pomija i ignoruje przeciwne argumenty.

To tak jakbyś wpisał w wyszukiwarce, dlaczego firma A jest najlepsza.

No i jakie wyniki dostaniesz?

Dostaniesz tylko te wyniki, które będą mówiły, dlaczego firma A jest najlepsza.

Czyli nie jest tak naprawdę ważne, która firma jest rzeczywiście najlepsza.

Ważne jest to, co Ty wpiszesz, czego szukasz i pod jakim kątem Twój mózg skanuje dane.

W dodatku za każdym razem, kiedy znajdujesz informacje, które potwierdają Twój punkt widzenia, a znajdujesz je ciągle, bo tak je selekcjonujesz, to coraz bardziej wzmacnia Twoją pewność co do tego, że masz rację, że Twój punkt widzenia jest słuszny.

I właśnie dlatego tak ciężko utrzymać otwartość umysłu w późnym wieku.

Bo to było już tyle razy potwierdzane, że trudno uwierzyć, że mogłoby być inaczej.

Pomyśl, jak to limituje możliwość uczenia się i rozwoju.

Kiedy patrzysz przez filtr, który wyłapuje tylko fakty potwierdzające to, co już w tej chwili wiesz, to, co jest w twoim umyśle, to jakim cudem ma się tam dostać coś zupełnie innego i nowego?

Jak bez otwartości na nowe rzeczy można się rozwijać?

Skoro myślisz, że już wszystko wiesz, nie będziesz podejmował żadnego wysiłku, żeby sprawdzać czy to, co wiesz i myślisz, to jest prawda czy nie.

Ty uważasz, że tak jest i koniec.

Ty jesteś pewien.

Najciekawszy w efekcie potwierdzenia jest jego wpływ na nasze myślenie o własnej otwartości.

To znaczy ludzie, którzy mają się za najbardziej otwartych na świecie, w rzeczywistości często są najbardziej zamknięci.

Paradoks polega na tym, że myślą, że są otwarci właśnie z powodu efektu potwierdzenia.

Z powodu efektu potwierdzenia zwyczajnie nie konfrontujemy się z przeciwnymi możliwościami.

I wydaje nam się przez to, że jesteśmy super otwarci, wyjątkowo otwarci, bo właściwie nic nas nie porusza, nic nas nie oburza.

Jesteśmy gotowi przyjąć wszystko spokojnie, co nam się powie, przynajmniej tak nam się wydaje.

Ale kiedy spotykamy się z przeciwnym poglądem, przed którym nie da się uciec, ani nie da się go zignorować, to sytuacja się komplikuje.

Może nawet reagujemy gwałtownie.

I to jest niesamowite, kiedy się nad tym zastanowić, nawet nie bierzemy pod uwagę tego mechanizmu.

Jest dla nas kompletnie niewidzialny, a ma ogromny wpływ na nasze życie, na to jak postrzegamy świat, rzeczywistość, siebie, jak postrzegamy nasze możliwości rozwoju i nasze opcje, które możemy wykorzystać do tego rozwoju.

Efekt potwierdzenia ma dużo ciekawych skutków.

Oprócz tego, że uważamy siebie za wyjątkowo otwartych, to tym samym innych uważamy za strasznie ograniczonych.

Tyle, że ci inni mają po prostu inaczej ustawiony filtr, który selekcjonuje informacje, które z kolei potwierdzają ich punkt widzenia.

To działa w dwie strony, czyli inni uważają, że to ty jesteś ograniczony z tego samego powodu, z którego ty uważasz, że to oni są ograniczeni.

I właśnie dlatego tak trudno jest czasem wyjaśnić komuś swój punkt widzenia.

Ty myślisz, że ty masz rację, a ten ktoś myśli, że to on ma rację.

I obaj się mylicie w tym samym czasie, kiedy weźmie się pod uwagę działanie efektu potwierdzenia.

Bo jakąś część faktów widziałeś, brałeś je pod uwagę, one potwierdziły twoją opinię, ale pominąłeś drugą część, która podważałaby to, w co wierzysz.

Prawdziwym testem na otwartość umysłu jest na przykład to, czy potrafisz rzeczywiście posłuchać kogoś, kto ma dokładnie przeciwną opinię do Twojej.

I najlepiej, żeby to była jeszcze opinia na jakiś kontrowersyjny temat, na przykład związany z eutanazją, z aborcją, z polityką albo z religią.

Bez próby przekonywania tej osoby na siłę do Twojego zdania i Twojej wartości.

Zamiast tego z prawdziwą chęcią zrozumienia drugiej strony i tego skąd u niej się taka opinia wzięła, no bo skądś się wzięła.

To jest naprawdę prawdziwy test, dlatego że w tych kwestiach ideologicznych, w kwestiach kontrowersyjnych tematów, które są rajem efektu potwierdzenia, prawie każdy jest w 100% przekonany co do słuszności tego, w co wierzy i będzie wkładał masę energii, żeby bronić swojego zdania i przekonać do niego innych.

Jeżeli Ty tak nie robisz, to znaczy, że nie jest źle.

Ale tak wygląda zamknięcie.

Rzadko ktokolwiek w ogóle zmienia zdanie w tych sprawach.

Większość ludzi ma sztywne podejście do tego i jest tak przekonana o swojej racji w związku z tymi tematami, że nawet nie chce słyszeć innej opinii, co dopiero próbować zrozumieć inną opinię.

Obie osoby oskarżają się wzajemnie, że nic nie rozumieją i nic do nich nie dociera i nic dziwnego, skoro obie są nieświadome skutków działania efektu potwierdzenia i nie widzą tego, jak informacje potwierdzające ich poglądy były selekcjonowane.

Klasyczny przykład takiego skrajnego konfliktu widać u ludzi bardzo religijnych i naukowców, chociaż myślę, że ostatnio to się trochę zmienia, ale myślę też, że ciągle jest żywe i ciągle istnieje.

To znaczy jedni wierzą, że to czego nie można udowodnić nie istnieje,

Uważają, że to, że czegoś nie widać albo nie można tego udowodnić, to wcale nie znaczy, że tego nie ma.

I obie strony przez swoją zatwardziałość w swoich poglądach są do siebie bardziej podobne niż by chciały i niż im się wydaje.

Ale nie zdają sobie z tego sprawy i wzajemnie oskarżają się o to, że niczego nie pojmują przez swoje ograniczone myślenie.

I zamknięcia są też media, to znaczy wystarczy włączyć jakiekolwiek wiadomości, żeby zobaczyć jak jedna partia używa jednego zestawu argumentów, które potwierdzają jej tezę, druga partia drugiego zestawu argumentów, które z kolei potwierdzają jej tezę.

I w sumie obie partie mają rację i obie się mylą, ale nikt nie wydaje się być zainteresowany tym, żeby to połączyć i wysnuć z tego jakiś sensowny wniosek.

Nie tylko partie są stronnicze, to znaczy w mediach na przykład przy dobieraniu materiałów, układaniu kolejności materiałów, dobieraniu tematów też działa efekt potwierdzenia.

Czyli dane media dobierają materiały pod kątem własnej linii ideologicznej.

I brak świadomości tego i skutków tego błędu naprawdę wpływa nie tylko na życie pojedynczych ludzi, jednostek, ale też na całe społeczeństwa.

Nie pomaga we wzajemnym zrozumieniu, w dogadaniu się różnych grup.

Jak rozwijać otwartość umysłu?

Otwartość to na pewno nie jest coś, co przychodzi nam naturalnie, tak jak już mówiłam wcześniej, ale to jest chyba najbardziej uwalniająca rzecz, jakiej można się nauczyć i jaką można praktykować.

Zabaw się tym, co uznajesz za nietykalne.

To znaczy, zastanów się nad czymś, czego jesteś pewien na 100%.

Chodzi o jakiś pogląd albo opinię, co do której nie masz żadnych wątpliwości.

Wierzysz w nią bezkrytycznie.

Tak jest, ty tak myślisz i koniec.

Niech to będzie myśl na jakiś kontrowersyjny, budzący emocje temat.

Na przykład, że twoja religia X jest lepsza od religii Y. Dajmy na to, że taki jest twój pogląd.

Pomyśl teraz o zupełnie przeciwnym poglądzie.

O tym, że to religia Y jest lepsza od religii X. Jak się czujesz?

Co musiałoby się stać, żebyś zmienił zdanie na ten temat?

Jeżeli jesteś w stanie znaleźć coś takiego, to nie jest tak źle, ale jeżeli myślisz, że nic nie byłoby w stanie zmienić Twojego zdania na ten temat, to jest obszar, w którym masz zamknięty umysł.

Jak go w takim razie otworzyć?

Staw czoło temu, co mało wygodne.

Czyli spróbuj uzasadnić przeciwny pogląd.

To, dlaczego religia Y jest lepsza od religii X. Celowo, z premedytacją obalaj poglądy, w które wierzysz.

Będzie się rodził w Tobie błąd, różne uczucia, ale tak właśnie otwiera się Twój umysł.

To nie jest naturalne, to nie jest przyjemne, to jest trudne.

To nie znaczy, że nagle masz zacząć wierzyć w religię Y, w coś innego.

To znaczy tylko tyle, że dopuszczasz istnienie czegoś innego.

Fakt, że inni ludzie mogą wierzyć w religię Y i że ona istnieje i przez to znika ostry podział na nich i na nas.

Wykorzystaj je do rozwijania swojej otwartości.

Zamknięty umysł jest trochę jak kamień.

Otwarty umysł przypomina wodę.

Woda, mimo że jest w stanie przyjąć kształt każdego naczynia na chwilę, to pozostaje wodą.

I ty też powinieneś mieć jakąś strukturę, własne wartości, które będą cię silnie osadzały w tym, kim jesteś.

I jednocześnie elastyczność, która pozwoli ci się do nich nie przywiązywać na sztywno.

Otwartość jest niezbędna, ale z drugiej strony potrzebujesz silnego kręgosłupa złożonego z tego, co jest ważne i istotne dla ciebie.

I połączenie obu tych rzeczy sprawia, że nie czujesz się zagrożony, kiedy ktoś mówi rzeczy, z którymi się nie zgadzasz.

To ułatwia rozwijanie otwartego umysłu.

Czujesz się wtedy z tym bardziej komfortowo, co ktoś do Ciebie mówi i dzięki temu łatwiej Ci będzie też na przykład celowo czytać, oglądać i słuchać rzeczy, z którymi się nie zgadzasz i być zupełnie nieuprzedzonym, otwartym, ciekawym, zdolnym do jakiejś intelektualnej zabawy różnymi pomysłami, ideami.

To jest też kolejny sposób na rozwijanie otwartości umysłu, czytanie rzeczy, z którymi się nie zgadzasz.

Możesz być wtedy zainteresowany, spojrzeć z różnych perspektyw, uczyć się i świadomie zostawiać te obszary, z którymi masz problem, jeżeli chodzi o otwartość, dostępne do dyskusji, zamiast się okopywać i otaczać drutem kolczastym wszystko, w co wierzysz.

Bądź świadomy tego, jak twój mózg ci utrudnia otwartość.

Bądź świadomy działania efektu potwierdzenia.

I kiedy czegoś szukasz, celowo zbadaj obie strony.

Znajdź dowody wspierające to, w co wierzysz i przeciwne argumenty.

Staraj się zrozumieć, zanim coś odrzucisz albo zanim coś przyjmiesz.

Rób to nawet wtedy, kiedy się z czymś zupełnie nie zgadzasz, kiedy w pełni się z kimś zgadzasz, kiedy kogoś lubisz albo kiedy kogoś nie lubisz.

Znajomość siebie i własnych wartości będzie Ci to ułatwiała, da Ci poczucie bezpieczeństwa i wyeliminuje strach przed tym, że ktoś Ci coś chce narzucić.

Posiadanie własnych wartości daje Ci wybór.

Nie musisz niczego bezkrytycznie przyjmować ani bezrefleksyjnie odrzucać.

I myślę, że ten brak określonych wartości powoduje, że występuje też brak poczucia bezpieczeństwa w związku z tym, kim jesteś.

Twój umysł przez to będzie pozostawał zamknięty w postawie obronnej, w defensywie.

To pokazuje konieczność posiadania własnych poglądów i wartości i jednocześnie konieczność otwierania się na nowe rzeczy.

Ktoś kiedyś powiedział, że dobrze jest mieć otwarty umysł, ale nie tak, żeby wypadł Ci mózg.

I myślę, że to nieźle oddaje to, o co mi chodzi z tymi wartościami i otwartością.

To regularne i celowe patrzenie na drugą stronę wymaga wysiłku, ale naprawdę warto.

I nie przeocz tej pierwszej podstawowej przeszkody w rozwoju z powodu tych bardziej oczywistych, wyraźniejszych przeszkód dla Ciebie, które widzisz.

Właśnie otwarty umysł pozwoli Ci sobie lepiej z nimi poradzić.

Ze strachem, z wątpliwościami, z zewnętrznymi przeszkodami.

Na dzisiaj to wszystko.

Jeżeli uważasz to wideo za ważne i przydatne dla siebie, podziel się nim z przyjacielem, polub je, zostaw mi swój komentarz.

Jeżeli jesteś zainteresowany coachingiem, zapraszam.

Wejdź na selfmastery.pl, zapisz się do newslettera.

Ja co tydzień będę wysyłać Ci swoje darmowe nagranie dla Twojego samodzielnego rozwoju osobistego.