Mentionsy

Ścieżki miłości | Radio Katowice
Ścieżki miłości | Radio Katowice
27.07.2025 07:41

Ścieżki miłości. Gabriel D'Annunzio

Bohaterem audycji „Ścieżki miłości” autorstwa Beaty Kasztelaniec i Marka Mierzwiaka będzie Gabriele D’Annunzio – włoski lotnik wojskowy, poeta, dramaturg, prozaik, a także skrajnie prawicowy polityk. Był również notorycznym kobieciarzem. Do jego licznych podbojów – tak, „podbojów”, bo właśnie w ten sposób traktował kobiety – zaliczały się m.in. Eleonora Duse, Caroline Otero oraz nasza wybitna malarka Tamara Łempicka. A także wiele innych „niewinnych” kobiet. O D’Annunzio i jego miłosnych perypetiach opowiada prof. Krystyna Wojtynek-Musik. Audycję zrealizował Jacek Kurkowski.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "D'Annunzio"

D'Annunzio.

Isadora Duncan pisze w swoim pamiętniku, że każda kobieta, na której spoczęło oko D'Annunzio, nie mówiąc o kobietach, o których raczył przemówić słowo, każda z tych kobiet na salonach zaczynała być ważna, istotna, zapraszana.

Podobnie jak każda kobieta, którą D'Annunzio zostawiał, porzucał, z którą zrywał, stawała się natychmiast osobą mało lubianą i o gorszych opiniach pośród świetanki towarzyskiej Paryża i Włoch.

Gabriel D'Annunzio w latach osiemdziesiątych XIX wieku, choć bardzo młody, zadebiutował tomikiem poezji jako szesnastolatek, był już postacią znaną i pożądaną na salonach literackich i towarzyskich modnej Europy.

Poza tym był swoistym rywalem Mussoliniego, bo kiedy zaczęły się już lata faszyzmu, to D'Annunzio ze swoją potrzebą władzy, potrzebą wielkości, stał się jednym z trybunów ludowych, co także bardzo dziwnie się czyta, kiedy na przykład obok widzimy lirycznego kochanka, poetę, czy troubadoura miłości.

Do prawdy, D'Annunzio wymyka się prostym kwalifikacjom.

D'Annunzio bardzo szybko i bardzo łatwo zaczynał od strony ukazania kobiecie jej niezwykłości.

To jest dziwne, ponieważ w gruncie rzeczy D'Annunzio całe życie ulegał również mistycznym porywom, jednocześnie erotycznym i mistycznym.

Gabriel D'Annunzio był tak wielkim kochankiem, że umiał przeistoczyć najpospolitszą śmiertelniczkę w przemijające zjawisko niebiańskie.

D'Annunzio mógł jedynie paść przed nią na kolana w uwielbieniu.

Eleonora Duse była tą, której zawdzięczał być może najwięcej, ponieważ Eleonora Duse wniosła w jego życie nie tylko swoją własną sławę, była już wtedy rzeczywiście aktorką numer jeden na scenach paryskich, angielskich, niemieckich, ale wniosła także ogromną ogładę, wykształcenie, znajomość teatru i dzięki Eleonorze Duse D'Annunzio zaczął pisać niezwykle udane sztuki teatralne.

Obiecany jej dramat D'Annunzio bez skrupułów oddał Sarze Bernard, a w powieści Ogień sportretował Eleonorę ze zdumiewającym okrucieństwem.

Aktorka nie przestała poświęcać się propagowaniu twórczości D'Annunzio nawet wtedy, gdy namiętność do niego już zgasła.

— wykrzykuje D'Annunzio, ściskając jej ręce w chwili pożegnania.

Niektórzy mówią, że listy, które wymieniał sobie D'Annunzio z Barbarą Leoni to 100 tysięcy, co wydaje nam się oczywiście niemożliwe.

Niektóre z tych listów zresztą D'Annunzio bardzo zręcznie

Robiła mu takie potworne sceny, męczyła go swoją zazdrością, zaborczością, śledziła go, kontrolowała, że biedny D'Annunzio szukał każdej możliwej sposobności, by od niej uciec.

Wówczas D'Annunzio otrzymał w darze od ojczyzny Il Vittoriale, to była piękna willa, z której uczynił muzeum na własną cześć.

Rzadki to przypadek, żeby za życia sobie zbudować muzeum, ale właśnie D'Annunzio to uczynił.

Jednym słowem D'Annunzio próbował w każdy możliwy znany sobie sposób uciec od starości.

W związku z powyższym D'Annunzio walczył.

Gabriele D'Annunzio nieustannie spotyka kobiety, bardzo silnie na nie reaguje i każda kobieta budzi w nim przede wszystkim mężczyznę, czyli musi być zrealizowana erotycznie, seksualnie, ale z drugiej strony każda kobieta jest dla niego istotna jako potwierdzenie jego wartości.

Bez możliwości posiadania kobiety na własność, zarządzania tą kobietą, manipulowania tą kobietą, jednym słowem, jak każdy uwodziciel, także i D'Annunzio, dowartościowywał się kobietami, traktując je jednak przedmiotowo, instrumentalnie, jakkolwiek czule, tkliwie i gorąco na etapie kochania i dosyć tchórzliwie i nikczemnie na etapie zrywania.