Mentionsy
#39 Czym jest wolność?
w tym odcinku podcastu „Schodami do siebie” zagłębiamy się w jedno z najważniejszych pytań filozofii i psychologii.
Punktem wyjścia jest zdanie Viktora Frankla:
„Człowiek jest wolny, ale nie w tym sensie, że może czynić, co chce, lecz w tym, że zawsze może uczynić coś z tym, co mu się przydarza.”
Rozmawiamy o tym, jak rozumieć wolność w praktyce:
Skąd biorą się różnice w postrzeganiu wolności
Czy wolność może przyjmować formę odwrotną do tej, której oczekujemy
Gdzie przebiegają granice między moją wolnością a wolnością drugiego człowieka
Jak wolność wiąże się z odpowiedzialnością
W jaki sposób relacje ujawniają nasze ukryte przekonania o wolnościJak świadomie rozwijać swoją wolność wewnętrzną
To odcinek o tym, że wolność to nie samowola, a relacja która tworzy przestrzeń dla autentycznego spotkania – z drugim człowiekiem i z samym sobą.
----🧡 Wesprzyj naszą pracę na Patronite
➡ https://patronite.pl/schodamidosiebie
----Skontaktuj się z nami:
👉 Instagram: / schodamidosiebie
👉 Facebook: / schodamidosiebie
👉 WWW: https://schodamidosiebie.pl ---
----
🧡 Wesprzyj naszą pracę na Patronite ➡ https://patronite.pl/schodamidosiebie
----
👉 Instagram: / schodamidosiebie
👉 Facebook: / schodamidosiebie
👉 WWW: https://schodamidosiebie.pl
---
✉️ Skontaktuj się z nami: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
Dzień dobry Aniu, dzień dobry Cezary.
Dzień dobry Aniu, dzień dobry Kasiu, witajcie słuchacze.
Wracasz już jako inny człowiek do tej społeczności, ale jak o tym powiedziałaś, to też skojarzyło mi się to z takim wsparciem w poszukiwaniu drogi wyjścia.
Chcę nawiązać jeszcze Kasiu o tym co mówiłaś, o tym zaufaniu.
Jeżeli ja wzrastam w takim funkcjonalnym domu i mam wolność w wyrażaniu swoich uczuć, emocji, poglądów, pomysłów, jasne.
To co powiedzieliście o tym zniewoleniu swoją krzywdą, to zdanie jakoś mocno we mnie tak zapadło i że to jest pokoleniowe, a jednocześnie też takie bardzo indywidualne i że to duże obciążenie, to poczucie, że ja nie mogę nic, to o czym mówimy często o rozsiadaniu się na swojej krzywdzie, jak to mówisz Cezary, ale właśnie, że to zniewolenie swoją krzywdą i tym, że nic nie mogę, że jestem skazana na cierpienie, na smutek, na samotność.
Dla mnie, po prostu chcę zacząć wydobywać się z tej czeluści, w sensie towarzysząco, to dla mnie byłoby takie ważne przytrzymać kogoś w takim poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, kto ci każe żyć tak jak żyjesz.
Ale też niekoniecznie, bo zobacz Kasiu, jak samo to pytanie sobie zadajesz, co Aniu mówiłaś, kto mi każe, jeżeli ja sobie odpowiem na nie w końcu, ja, moje przekonania i zgodzę się na to, tak, to wtedy już zwalniam się z tego zniewolenia, bo ja mogę robić dalej dokładnie to samo, ale bez tego rysu cierpienia, tylko z własnego wyboru, tak, ja chcę to robić.
Ale wiesz, uświadomienie sobie tego, jak Ty mówiłaś Aniu, skontaktowanie tych uczuć, które ja przeżywam, a nie od razu odreagowywanie ich tymi garami i na dzieciach, może też dać to uwolnienie.
Takie schojarzenie do mnie przyszło teraz, że być może jakoś zatraciliśmy zdolność dostrzegania naprawdę bardzo podstawowych takich mikro doświadczeń, które przynoszą nam radość, przyjemność w oczekiwaniu na jakieś mega nie wiem co.
A ja z kolei tak trochę zamilkłem, bo o tym co mówicie dziewczyny i o tym takim rozpoznawaniu
W tą stronę, że chociaż cierpie, chociaż jest trudno, ale to jest też w jakiś sposób bezpieczne, bo znajome, że w ten sposób, a to miał coś wykonać, dokonać właśnie jakiejś zmiany w postrzeganiu, zachowaniu, w rozszerzeniu tych horyzontów i wyjść poza to może być dla mnie zagrażające, bo ja nie wiem jakie tam będzie.
I mogę nie wskoczyć, a za trzy minuty mogę wskoczyć, a nawet go poprowadzić i jeszcze szybciej go poprowadzić, ale teraz przez te chwile jestem w tym zatrzymaniu i że to jest jakiś gigantyczny akt wolności.
I jednocześnie mam taką myśl o takim też trochę patologicznym szukaniu sensu we wszystkim, co się wydarza i że to też jest taka pułapka trochę, że coś przykrego mi się wydarzyło, z odruchu tu miałabym ochotę się złościć, zbuntować, wściec się, że nie zgadzam się na to, no ale zacznę szukać w tym sensu i nadam temu sens, znajdę ten sens, jednocześnie nie dając sobie przyzwolenia na to, żeby poczuć w ogóle te uczucia i że to jest jakaś ściema.
Tak jestem trochę jeszcze przy tych medytacjach jakoś, bo jak Ty od tych obrazów w Tychaniu zaczęłaś o morzu, to mnie się właśnie złączyło, że góry na przykład też z mojego punktu widzenia dają mi takie poczucie niesamowitej wolności.
Ostatnie odcinki
-
Nuda, która leczy. Serio?
24.02.2026 06:00
-
Od zamrożenia do regulacji: jak wraca spontanic...
10.02.2026 06:00
-
Odpoczynek DDA. Dlaczego czuję napięcie zamiast...
27.01.2026 06:00
-
#40 stół wigilijny
23.12.2025 07:00
-
#39 Czym jest wolność?
03.12.2025 20:57
-
38 Jak radzić sobie ze złością i odzyskać spokój?
11.11.2025 06:00
-
#37 Siła połączenia – dwa podejścia, jeden kier...
28.10.2025 23:02
-
#36 Potrzeby bez poczucia winy
07.10.2025 05:00
-
#35 Emocje pod kontrolą
23.09.2025 05:00
-
#34 Jak być wystarczającym?
01.04.2025 17:00