Mentionsy

Schodami do siebie - O wolności
Schodami do siebie - O wolności
24.03.2026 06:00

Rezygnacja to nie porażka. O wyborach, stratach i rozwoju.

Nadeszła wiosna, a wraz z nią tematy wyborów, strat i rozwoju.

W najnowszym odcinku rozmawiamy o tym, że każde tak, oznacza równolegle nie dla czegoś innego. I to jest N O R M A L N E.

Dlatego czasem trudno nam decydować, bo na horyzoncie jest puszczenie, odpuszczenie, pogodzenie się ze stratą. Niektórym z nas trudno puścić przywiązania do rzeczy, myśli, obrazów, ludzi.

Efektem jest stan zawieszenia - najgorszy ze stanów dla naszej psychiki.


Zapraszamy Ciebie do refleksji i dyskusji o tym czym jest rezygnacja, a czym poddanie się.
Jak sobie z tym radzić i wejść na drogę akceptacji cyklu życia i śmierci.

Tłem dla naszych rozważań jest niezastąpiona i doskonała Matka Natura i jej cykl życia i śmierci.

---- 
🧡 Wesprzyj naszą pracę na Patronite ➡ https://patronite.pl/schodamidosiebie

----
👉 Instagram: / schodamidosiebie
👉 Facebook: / schodamidosiebie 
👉 WWW: https://schodamidosiebie.pl

--- 
✉️ Skontaktuj się z nami: [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Aniu"

No dobrze, witam Was Aniu i Cezary serdecznie w nowym sezonie naszego podcastu, w nowej odsłonie już dzisiaj wiosennej.

Cześć dziewczyny, cześć Kasiu, cześć Aniu, cześć wiosno.

Po zimowaniu, w którym rozmawialiśmy o odpuszczeniu, o odpoczynku, o tym dlaczego też czasem trudno jest się zatrzymać i skonfrontować się z nudą.

O odradzaniu się i stracie z perspektywy niekoniecznie cierpienia, tylko możliwości jakie daje strata.

No tak mi przyszło też, jak Aniu mówiłaś o tym gromadzeniu, bo mi się z kolei skojarzyła ta zima.

Ten bieg też jest bardzo taki symboliczny w tym znaczeniu, że my możemy biec fizycznie, być w działaniu, ale też możemy biec w umyśle, w takim sensie takiego natłoku myśli, które nas na przykład cały czas trzymają w tej przeszłości i trochę patrzymy na ten świat z takiej perspektywy, co było kiedyś albo no właśnie co ja mam zrobić, ale prowadzona takimi schematami, które mam zaciągnięte trochę z tej przeszłości.

Tak jak to mówisz, to jak ja sobie tak myślę o tych procesach naszych terapeutycznych, czy indywidualnych, czy grupowych, to jeżeli nie mam tej wiary, że dzięki poddaniu się temu procesowi, no już tak to zaryzykowaniu tego, że właśnie jestem gotów zrezygnować z moich starych, dobrze już opracowanych mechanizmów obronnych i zaryzykować właśnie nowego jakiegoś tam spojrzenia na siebie i na świat i użyciu innych właśnie takich rzeczy, nie.

Widziałam taki dokument właśnie o przekraczaniu swoich możliwości.

To ciekawe, bo mówimy o rezygnacji, mówimy o odpuszczaniu i jesteśmy teraz, co robimy?

Dociera do tego jeszcze wątku tak terapeutycznie, bo pracujemy głównie z osobami, które właśnie nie mają takiego doświadczenia asekuracji w swoim dzieciństwie, w swoim dorastaniu, wręcz przeciwnie.

Myślę, że to świetna puenta, Aniu, na dziś.