Mentionsy

Scena Teatralna Trójki
Scena Teatralna Trójki
17.01.2026 19:08

"Próby" - słuchowisko na podstawie tekstów K.I. Gałczyńskiego w reżyserii Macieja Wiktora

98 lat temu, 15 stycznia 1928 roku, Polskie Radio Wilno rozpoczęło emisję programu. Było to pierwsze radio na ziemiach wschodnich II Rzeczpospolitej. Realizowało znakomite słuchowiska oraz programy literacko-artystyczne. Krótkie formy radiowe Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, składające się na słuchowisko "Próby", pierwotnie powstały w 1936 roku właśnie dla wileńskiej rozgłośni Polskiego Radia. Pomimo upływu tylu lat nadal błyszczą absurdalnym dowcipem. Adaptacja i reżyseria: Maciej Wiktor. Reżyseria dźwięku: Maciej Kubera. Muzyka: Jacek Chrobak. Obsada: Wojciech Chorąży, Damian Mirga, Wojciech Kalita, Andrzej Chudy, Maja Kalbarczyk, Dominika Łakomska, Hanna Turnau, Jakub Kordas. Po słuchowisku o historii Radia Wilno porozmawiamy z Krzysztofem Michalskim.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 42 wyników dla "I."

W teatrze wśród autorów piszących dla tego pierwszego radiowego teatru w Polsce był Konstanty Ildefons Gałczyński.

Teatr Polskiego Radia przedstawia słuchowisko Próby na podstawie tekstów K.I.

Wujaszku, wujaszku, może by jednak wujaszek zajrzał do tej studni.

Przecież szkoda cioci.

Boże, co za dzieci, co za dzieci.

Wujaszek Perykles drzemie, marząc o lepszych czasach, gdy wszyscy wygrywali na loterii.

Wujaszek wie, jak ciocia Elwira wrzeszczy w nocy, gdy się przeje plackami.

Bo tak nam mówiła pani od fizyki.

I już w starożytności znane były wypadki wpadania do studni.

Chmury czarne jak diabły zwisają tuż nad jabłoniami.

Szanowne koleżanki...

Jak dłuższy czas nie ma pożaru, sam podpala ją i gasi.

Faciu, uważaj co pan profesor mówi.

Drogi pan profesor, wyleczy cię ze strasznego nałogu karciarstwa i będziemy tacy szczęśliwi.

Niech pan kołysze uszami.

Pan już kołysze uszami.

Pan śpi.

Pan śpi.

A teraz przystępujemy do istoty kuracji.

Nigdy nie będzie pan grał w oczko od tej chwili.

Teraz mąż jeszcze zostanie u mnie przez trzy dni.

Gdy powiem raz, dwa, trzy, pan się obudzi.

Hmm... Igraszki... Graszki... Wygraszki... Przegraszki raz... Wygraszki raz... Przegraszki?

Zaraz panu zrobimy masaż babiloński.

On, pogwizdując walca, schodził najspokojniej po marmurowych schodkach, żeby pójść do ulubionej kawiarni z bilardami.

Lepiej przenocujmy w namiocie, bo tak ciemno, że nie dojedziemy do wsi.

Dajcie mi zapałki.

Wujaszek miał w kieszeni.

Tacy jesteście niezaradni, zbrodniczo niezaradni.

Wyrodne dzieci.

Jestem więc zmuszony zostać z wami.

Nie, nie, nie zdaje się, że masz na piersi.

Mam wrażenie, gdy się teraz rozglądam przy latarce, że jesteśmy przy jakiejś wsi.

Wieś Bukaszki.

Prowadzę program Ludzie Nauki.

Które tuż za nami.

I występowały tam też ciekawe postaci.

Myśmy się dobrze rozumieli.

Tylko, że to otwarcie było dosyć skromne, jeśli chodzi o możliwości.

Uruchamiane są cztery studia, świetnie wyposażone, bo w tym pierwszym na Zwierzyńcu było jedno studio, później małe odczytowe, a później kiedy okazało się, żeby zrobić pogrzebki i stuta... To trzeba było do łazienki.

K.I.

Było jednocześnie narodzeniem teatru Polskiego Radia i to nawet krytycznie wobec działalności Polskiego Radia dziennikarze słowa Wileńskiego również to zauważyli.