Mentionsy

Stalkant FM
Stalkant FM
10.03.2026 13:23

S06E25: Koniec Pirovanizacji


Końcówka sezonu narciarskiego 2025/26 przynosi nam nieoczekiwane rozstrzygnięcia i pozbawia nas kolejnego stalkantowego pojęcia. Otóż w piątek w Val di Fassie do lamusa odszedł zwrot „pirovanizacja” jako definicja skazania zawodnika czy też zawodniczki na wieczną absencję na podium, mimo solidnej jazdy. Cały czas jednak w grze jest reverse stalkant index, także na szczęście mamy jeszcze na czym opierać nasze wróżenie z fusów.

Dwukrotnie lepsza o setną część sekundy, dwa dni z rzędu — takie rzeczy nie zdarzają się codziennie, one się właściwie nigdy nie zdarzają. Ale skoro już pisać historię, to właśnie w takim stylu. Mowa oczywiście o Laurze Pirovano, która wyszarpała sobie dwa zwycięstwa. Na dodatek dostaliśmy przebudzenie Eleny Curtoni oraz premierowe podium Asji Zenere — Włoszki zdaje się dostały wiatru w żagle na swojej ziemi i mają niesamowicie mocną końcówkę sezonu.

U panów z kolei zarówno w gigancie, jak i w slalomie przed zbliżającymi się finałami z pewnością będą emocje. Do końca nie wiadomo, kto zgarnie kulkę w gigancie oraz slalomie, do czego mocno przyczyniły się zawody w Kranjskiej Gorze, gdzie najlepsi okazali się Lucas i Atlecik (który również wygrał o jedną setną).

Ostatni weekend przed finałami rozwieje nam sporo wątpliwości, ale dawno już nie było sytuacji, w której pretendentów z matematycznymi szansami było tak wielu. Przede wszystkim w najśmielszych przypuszczeniach nie przyszłoby nam do głowy, że stawianie Emmy w gronie kandydatek do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej będzie realnym scenariuszem. Tak samo jak Laury Pirovano w kontekście kulki w zjeździe.

Jedno jest pewne — w tym sezonie rzeczy, które według wszelkich praw stalkantologii nie miały prawa się wydarzyć, właśnie się wydarzyły. Pozostaje więc tylko jedno pytanie: co jeszcze zdąży się zepsuć w matematyce Pucharu Świata zanim kurtyna opadnie na finałach?

Zapraszamy do słuchania, buziaczki!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 3 wyniki dla "Fisy"

Jeszcze i Mawień Zadło, bo jest z Neapolu i jest obiecującą gwiazdą, która zjechała dobrze dwa pierwsze Fisy, a potem tak naprawdę nie udźwignęła tego i była jakimś talentem, ale w jakiś sposób nie nawiązała dalej potem.

Jak popatrzymy generalnie na... U chłopaków te Fisy jakoś wyglądają, ale u dziewczyn naprawdę ewidentnie widać, że dla zawodniczek, które już parę lat w Fisach pojeździły, to Ampy mają zdecydowanie wyższy priorytet i już nie chcą nawet się tam pojawiać.

Dokładnie, bo jak widzę te Fisy, na których, wiesz, zwycięzca bierze 72 FIS-punkty albo coś w tym stylu, no to tak...