Mentionsy
Modlimy się o uzdrowienie w szkole i Bóg działa! [Na Werandzie Podcast #221]
🎙️ W tym odcinku „Na Werandzie Podcast” gościmy Annę Kasperek – katechetkę, pedagoga i teologa. 👉 Jej droga powołania zaczęła się od… jednej lekcji religii!
Rozmawiamy o tym:
— jak wygląda pierwsze doświadczenie Bożej miłości w szkole,
— dlaczego katecheci bywają „bezhabitowym konfesjonałem”,
— w jaki sposób łączyć religię z chemią, sportem czy wolontariatem,
— czym jest „Pracownia Dobra” i jak zmienia życie uczniów,
— jak działa Bóg w codzienności – także przez uzdrowienia w szkole.
🔥 Jeśli myślisz, że religia w XXI wieku jest nudna i niepotrzebna – ten odcinek Cię pozytywnie zaskoczy!
Obserwuj działania Ani Kacperek (W Bożej Obecności) w sieci 📲
📸 Instagram: https://bit.ly/4lQCv9m
📘 Facebook: https://bit.ly/3HZlZ9f
💡 Kreatywne materiały i inspiracje dla katechetów: https://bit.ly/464crlx
🏗 Buduj z nami Na Werandzie Studio! 👉 https://bit.ly/3zjupUz
Szukaj w treści odcinka
Co też się wiąże z takim moim powołaniem właśnie jako nauczyciel religii, żeby uczyć w szkole, ponieważ na pierwszej lekcji religii, jeżeli ktoś chodził do szkoły, a raczej wszyscy chodzili, to mogą sobie wyobrazić taką pierwszą lekcję organizacyjną.
No to PSO, przedmiotowy system oceniania.
Ja to nazywam takim moim prywatnym zesłaniem Ducha Świętego.
No właśnie wielką rolę odegrała ta nauczycielka, ponieważ ona mnie inspirowała i zapraszała na różne rzeczy, typu rekolekcje w milczaniu albo kurs Filip, teraz to się nazywa kurs Nowe Życie.
Ponieważ tam była taka sytuacja, że modlili się o wylanie Ducha Świętego.
Pewien trener powiedział mi w podstawówce, że mam talent do rzucania, więc gdzieś tam było to we mnie.
Ale teraz łączę religię z wychowaniem fizycznym.
Na przykład mogę powiedzieć całą za sobą taką lekcję połączoną z siatkówką, bo mam klasę sportową właśnie, która jest taka ukierunkowana na siatkówkę i zrobiliśmy taką lekcję z udziałem też nauczyciela wychowania fizycznego, gdzie uczniowie z jednej strony można powiedzieć sprawdzali swoją wiedzę religijną, a z drugiej strony doskonali swoje umiejętności siatkarskie.
Można zrobić cztery na przykład punkty na sali i zawsze mają, nie wiem, jakieś coś multimedialnego do zrobienia, coś w Piśmie Świętym do odszukania, a potem mają zadanie sportowe.
Uczniowie też są zachwycani, bo pożyczam kolby od koleżanki od chemii, więc to tak wygląda też fajnie chemicznie.
Ona mówi, a bo ja lubię z panią rozmawiać i po prostu chciałam się wygadać.
Ale to jest właśnie, to pokazuje naszą rolę w szkole, moim zdaniem, jako nauczycieli religii.
Myślę, że w młodych jest naturalna taka potrzeba pomagania.
Panie Aniu, możemy zrobić tydzień życzliwości?
W gimnazjum, w liceum to były takie przestrzenie, kiedy my naprawdę nie szczędziliśmy czasu i to była taka przestrzeń empatii, uczenia się empatii, uważności i też próbowania swoich sił, można powiedzieć, w różnych przestrzeniach.
na innych, a takie wolontariaty, które się dzieją, to są takie stałe raczej wolontariaty w tym roku, to wolontariaty w świetlicy, czyli też z dziećmi, odrabianie lekcji, gry zabawy, w bibliotece, samopomoc uczniowska, albo takie akcje dla Ciapkowa, czy dla rodzin potrzebujących z okazji świąt.
Ale właśnie mamy dużo osób, które lubią to robić, typu osoby ze świetlicy, wychowawcy świetlicy czy z biblioteki też się włączają aktywnie w te akcje, więc ja, że tak powiem, nie inicjuję tych akcji wszystkich, tylko razem tworzymy jako społeczność szkoły te różne działania, rzeczy.
Pewnego dnia pani dyrektor zaproponowała mi przejęcie sali.
To pomaga się otworzyć na pytania, na dyskusje.
Też mam takie programy autorskie do siódmej, ósmej klasy, gdzie mam w ósmej klasie kurs alfa, więc bardzo mi to jeszcze bardziej pomaga, żeby po prostu mieć taką otwartość w sobie na pytania, na bycie ze sobą.
Mieliśmy taki cykl zainspirowani, czyli zapraszaliśmy ludzi z pasją, którzy się dzielili, można powiedzieć, swoimi pasjami, świadectwem swojego życia.
Mieliśmy taki czas, kiedy tam po prostu organizowaliśmy uwielbienia.
Ta osoba też miała różne słowa, poznania.
Mówi, wie Pani co, od tej pory nie muszę brać tych leków na ten ból głowy, nie?
To było, bo to osamianie jest samowitą wiarę w oczach.
Ostatnie odcinki
-
Czy objawienia prywatne są potrzebne katolikowi...
17.06.2026 06:18
-
Bóg to nie są perfumy, nie musisz Go czuć! [Na ...
15.06.2026 06:48
-
Wierzący nie może żyć byle jak! [SOWINSKY Podca...
11.06.2026 08:00
-
Jest w Tobie coś więcej niż materia... | ZDROWA...
10.06.2026 06:14
-
Najbardziej kształtuje Cię codzienność. Ora et ...
08.06.2026 06:00
-
Dostałam proroctwo, że mam śpiewać | Od „The Vo...
04.06.2026 08:00
-
Bóg nie męczy się przebaczaniem… a Ty masz wybó...
03.06.2026 06:00
-
Diagnoza to nie wyrok… mam sześcioro dzieci! [N...
01.06.2026 06:00
-
Kryzys księdza, terapia i powrót do nadziei… [S...
28.05.2026 08:00
-
Po co nam Katechizm? Katecheza, Ewangelia i fun...
27.05.2026 06:00