Mentionsy

SOWINSKY Podcasts
SOWINSKY Podcasts
11.08.2025 06:00

Jestem lekarzem i głoszę Jezusa na ulicach! [Na Werandzie Podcast #218]

W tym odcinku siadamy „Na Werandzie” z Pawłem Skoczylasem – mężem, tatą, stomatologiem z zawodu… i człowiekiem, którego Pan Bóg zaprosił do ewangelizacji. Nie z ambony. Nie przez YouTube. Tylko na ulicy!


Rozmawiamy o tym:

- jak wygląda żywa wiara, która zmienia codzienność,

- czym naprawdę jest pierwsze głoszenie – i dlaczego ma moc,

- jak Bóg uzdrawia ludzi… dosłownie na przystankach i w tłumie,

- dlaczego każdy ochrzczony jest wezwany do ewangelizacji (tak, Ty też!),

- i jak to się stało, że Paweł – zwykły student – został wciągnięty w historię, której nie zaplanował.


To odcinek o zderzeniu się z Bogiem, który działa naprawdę. O słowie, które trafia celnie. O głoszeniu, które boli, ale przynosi życie. I o tym, że nawet jeśli nie czujesz się gotowy, to właśnie wtedy… jesteś!


Jeśli masz serce do ewangelizacji – posłuchaj! A jeśli boisz się głosić – posłuchaj tym bardziej. 😉


👉 Tutaj zaobserwujesz lub dołączysz do działań - Ewangelizatorów Lednicy:

📸 Instagram: https://bit.ly/46DNBLi

📘 Facebook: https://bit.ly/4m1KhOW


🪑 Jeśli takie rozmowy poruszają Twoje serce i chcesz, żeby było ich więcej –

👉 BUDUJ z nami Na Werandzie Studio! 👉 https://bit.ly/3zjupUz

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 62 wyników dla "Bóg"

Pan Bóg cię zaprasza do ewangelizacji na ulicy, to usłyszymy pewnie.

W tamtym momencie tego nie widziałem, ale jak sobie pomyślę, gdzie bym był dzisiaj, gdybym wtedy nie... Pan Bóg mnie tak naprawdę by mnie wtedy nie pociągnął, no to to by było chyba niefajnie w moim życiu.

I tak się zdarzyło, że Pan Bóg mnie jednak poprowadził akurat w Poznaniu do duszpasterstwa akademickiego w Poznaniu.

To jest tak, że ja gdzieś tam sercem szukałem Pana Boga zawsze i wiedziałem, że przy Nim jest okej, przy Nim jest dobrze, ale właśnie taką żywą wiarę Pan Bóg wzbudził we mnie dopiero około 15 lat temu i myślę, że może o tym mógłbym powiedzieć właśnie, bo

Powołanie do ewangelizacji tego, co Pan Bóg zrobił, żebym ewangelizował, jak mnie do tego poprowadził, to tak naprawdę to jest moment, w którym de facto też ta żywa wiara się we mnie rozpoczęła.

I pamiętam, że w jednym momencie, to było bardzo takie charakterystyczne, nagle urwali modlitwę i ten ksiądz zaczął modlić się zupełnie w innym kierunku i zaczął modlić się, trochę prorokować, dzisiaj wiem o tym, że Pan Bóg powołuje mnie do ewangelizacji i że Pan Bóg wlewa we mnie dar ewangelizacji i posyła mnie, aby głosić Ewangelię.

I kiedy Pan Bóg robił to wszystko we mnie, wylał we mnie pragnienie czytania słowa, pogłębiania relacji z Nim, nagle zaczął gdzieś tam tworzyć sytuację, że ja musiałem się tą Ewangelią dzielić, przyprowadzać osoby bezdomne do mnie, to ja też zobaczyłem ten film i zapragnąłem, rozpoczęło się we mnie pragnienie, aby rzeczywiście głosić tak samo, jak oni tą Ewangelię na ulicach.

Doświadczenie tego, że Pan Bóg zaczął bardzo mocno działać w moim życiu, to była prawdziwa relacja, żywa i że to jest bardzo powiązane z tym powołaniem do ewangelizacji.

To się zaczęło robić coraz bardziej oparte na Duchu Świętym, na tym, jak Pan Bóg chce nas prowadzić, co chce robić, jak chcemy Go słuchać.

Umawiamy się na przykład w kaplicy adoracji, żeby się pomodlić, żeby posłuchać, co Pan Bóg chce zrobić.

Paweł pisze, że ci, którzy pochodzą z Rzymu, Pan Bóg jakby udziela wam błogosławieństwa i pokoju na ten czas.

Zaczęliśmy mówić o tym, że my tutaj chodzimy, modlimy za ludzi, opowiadamy, jak Pan Bóg działa w naszym życiu.

Modliliśmy się w kościele i Pan Bóg nam pokazał, że tutaj w tym miejscu za rogu jak pójdziemy będzie taki mężczyzna, który będzie palił papierosy, który będzie potrzebował modlitwy.

Potem otwieramy mu słowo i tu koleżanka wpisała, że ci, którzy mają smutek, którzy mają jakiś problem ze smutkiem, Pan Bóg obdarzy ich pokojem.

I to była niesamowita sytuacja, która zajęła nam może 40 minut, a była takim doświadczeniem tego, jak Pan Bóg, kiedy chcemy, może prowadzić, może robić niesamowite rzeczy, może dotykać serc.

A to, co mnie bardzo porywa gdzieś tam w ewangelizacji, to jest to doświadczenie, że właśnie, że Pan Bóg posyła nas, aby dotknąć

jakąś osobę, która jest z Francji, przyjechała tutaj nagle do Poznania, ma problemy depresyjne i Pan Bóg wynajduje słowo, które dotyka właśnie jego serca, jego życia, a my zostawiamy to, co on zrobi jakby w jego życiu, jak go poprowadzi, to już jest sprawa Pana Jezusa tak naprawdę.

Jeżeli miałbym powiedzieć coś o takim moim powołaniu do ewangelizacji jeszcze, jak właśnie myślałem, czym się tutaj podzielić u ciebie, to to jest taki temat, który gdzieś tam wraca w moim sercu i wiem, że Pan Bóg chce, żeby się tym dzielić, że to powołanie do ewangelizacji jest bardzo ciężkim powołaniem.

Ja jakoś biorę udział w formowaniu ludzi do ewangelizacji, bo my przygotowujemy przed letnicą takie rekolekcje, gdzie przyjeżdżają ludzie z całej Polski, często ci, którzy nigdy nie ewangelizowali, ale nagle Pan Bóg ich gdzieś tam poruszył, powołał do tego, aby głosili.

I widzę, że Pan Bóg powołuje do ewangelizacji bardzo wiele ludzi.

I to jest coś, o czym trzeba mówić, że jeżeli Pan Bóg cię powołuje do głoszenia,

to kiedy idę i głoszę, to Pan Bóg wlewa we mnie tak wielką radość i tak wielki pokój, jakiego nie jestem w stanie doświadczyć, jakiego nie doświadczam nawet często i na modlitwie osobistej.

To właśnie kiedy to zrobię, to nagle Pan Bóg wlewa ogromne błogosławieństwo i pokój w moje serce, które nie jestem w stanie z niczym innym porównać.

Jak wielkie błogosławieństwo i wielki pokój i jak wiele łask nagle doświadczamy i jak Pan Bóg wlewa w nas ogromne doświadczenie pokoju właśnie kiedy głosimy Ewangelię.

Dlatego, że widzieliśmy już na początku, kiedy Pan Bóg nas powołał do ewangelizacji,

Natomiast nas Pan Bóg bardzo powołał do tego, aby głosić kerygmat.

I wielu chrześcijan nie zdaje sobie sprawy, jak niesamowite narzędzia Pan Bóg nam dał przez pierwsze głoszenie.

To jest coś, co jest poza tobą, to jest coś, co się dzieje, to jest coś, co tworzy Bóg i ty wchodzisz w tę rzeczywistość.

to Pan Bóg zaczyna robić cuda.

Kiedy wychodzisz do drugiej osoby i zaczynasz głosić karygmat, to jest właśnie ten moment pierwszego głoszenia, to Pan Bóg zaczyna robić cuda.

to Pan Bóg przychodzi ze swoją mocą i otwiera serce człowieka.

Kiedy wypowiadasz tylko te słowa, to jakby Pan Bóg już zaczyna działać w jego sercu.

I ja bardzo lubię zwracać na to uwagę, że to pierwsze głoszenie to jest coś, co robi Pan Bóg.

bardzo wielu momentach naszego życia, czy jesteśmy nawet w pracy, czy w jakichś sytuacjach, które nas spotykają, że Pan Bóg przygotowuje takie momenty wyłącznie dla nas, w których my możemy wziąć udział, a On chce dotknąć drugą osobę, która stawia obok nas.

Że Pan Bóg chce w tym momencie właśnie, żebyśmy my

Bo to jest tak często, że my nie słyszymy tego, że Pan Bóg chce, żebyśmy coś powiedzieli drugiej osobie, nie?

Czym bardziej się zgłębiasz w ewangelizacji i masz więcej doświadczenia obecności Pana Boga w ewangelizacji, tym bardziej widzisz, że być może Pan Bóg czasami będzie ci kazał w kergumacie powiedzieć o świętym, że ostatecznie chodzi o to, że... Jeżeli to się przysłuży, to pewnie.

Natomiast kiedy wchodzisz w pierwsze głoszenie, które jest wydarzeniem, to być może Pan Bóg też już powiedział coś więcej albo coś innego.

To umarł, zmartwychwstał, zrobił z miłością, więc Bóg jest miłością.

Pawła, który mówi, że jesteśmy powołani, aby wykonać dobre czyny, które Bóg przygotował dla nas.

Tylko ja myślę, jeżeli my sobie wymyślimy, to znaczy Pan Bóg to już gdzieś tam wymyślił.

to ja to też często powtarzam, że kiedy jesteśmy tam na przykład dwa dni wcześniej na rekolekcjach, że Pan Bóg już przygotował dla was te osoby tam na letnicy, na tym polu.

Pan Bóg już wie, kogo spotkacie, nie?

Pan Bóg już wie, do kogo pójdziecie.

Nie jest tak, że teraz masz iść i wychodzić do wszystkich ludzi i nie wiadomo, co robisz, tylko jeżeli masz świadomość, że tam ktoś na ciebie czeka, że Pan Bóg przygotował kogoś dla ciebie,

Wiele tych osób robi to pierwszy raz i praktycznie wszyscy zawsze wracają z ogromnym pokojem i błogosławieństwem i świadectwem tego, że Pan Bóg chociaż jedną osobę bardzo mocno dotknął przez ich ewangelizację.

Właśnie zanim Pan Bóg dotknął jego życia, on był na tym spotkaniu letnickim, brał udział i był tam w tych krzakach, które są na obszarze spotkania, gdzie tam właśnie młodzi nie biorą udziału, tylko są gdzieś tam trochę dalej.

I ja myślę, że to można rozciągnąć w ogóle na każdy aspekt ewangelizacji, bo Pan Bóg też może nas powołać do ewangelizacji w różnych aspektach właśnie w Kościele.

I też jakby z perspektywy czasu, kiedy widzę przez te lata, jak Pan Bóg uczynił dużo w moim życiu, jak wiele cudów widziałem, jak wiele uzdrowień na ulicy widziałem.

o tym, jak Pan Bóg działa, modlimy się też za ludzi i zaproponowałem modlitwę, abyśmy się pomodlili za panią, która miała kulę.

To było pierwsze takie doświadczenie, kiedy zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w jednym momencie przez modlitwę, zabrał ból.

Bo Pan Bóg taki jest.

Pan Bóg tak bardzo nas kocha.

Ale Pan Bóg jest tak miłosierny, jest tak dobry, że mi dał to doświadczenie i ja do dzisiaj wiem, że to wtedy się zaczęło.

I to jest ta też piękna perspektywa tego, że Pan Bóg bardzo chce zmieniać nasze myślenie, jakie On jest.

Natomiast Pan Bóg bardzo chce skracać ten dystans i On chce nas zaskakiwać takimi małymi rzeczami.

Czasami jakieś różne wydarzenia, które właśnie mają miejsce na tej ewangelizacji, one nie mają innego sensu jak po to, żeby Pan Bóg mówił w tym momencie do nas, że ja Ciebie kocham.

No i my przygotowujemy, staramy się przez te dwa dni rekolekcji przygotowywać, właśnie dzielić się naszym doświadczeniem, jak Pan Bóg działa, jak to robić, jak Kościół naucza, czym jest pierwsze głoszenie, co mamy głosić, co mamy robić.

W różnych sytuacjach Pan Bóg potrafi przygotować właśnie jakieś miejsce do ewangelizacji.

I to są miejsca właśnie, które Pan Bóg naprawdę chce.

to tym bardziej Pan Bóg chce tworzyć takie sytuacje.

I jeżeli odpowiesz, tak myślę, to jest taka droga wiary, kiedy odpowiesz raz, drugi, trzeci na to, co Pan Bóg przygotował, to Pan Bóg się bardzo z tego cieszy i stwarza kolejne sytuacje i kolejne i kolejne.