Mentionsy

Rzęsolożka z Krainy Fiordów nadaje...
Rzęsolożka z Krainy Fiordów nadaje...
11.02.2026 06:15

#142 Mapa marzeń, która nie zaczyna się w głowie. I właśnie dlatego działa

Kiedy mówimy „mapa marzeń”, najczęściej myślimy o celach, planach i obrazach, które mamy sobie wymyślić.
W tym odcinku zapraszam Cię do zupełnie innego podejścia do tworzenia mapy marzeń. Opowiadam o mapie marzeń, która nie zaczyna się w głowie, tylko w czuciu.
O procesie, który omija logikę, zadaniowość i kontrolę — i prowadzi do kontaktu z tym, co naprawdę ważne.

Dzielę się swoim osobistym doświadczeniem pracy z intuicyjną mapą marzeń oraz oddaję głos kobietom, które przeszły ten proces i opowiadają, co wydarzyło się w nich — w trakcie i po czasie. To odcinek o marzeniach, których nie da się zaplanować.
O procesie, który dojrzewa w czasie.
I o relacji z sobą, która zaczyna się wtedy, gdy przestajemy „robić”, a zaczynamy słuchać.

Jeśli podczas słuchania poczujesz, że coś w Tobie się porusza — być może to jest właśnie Twój moment.
W dniach 19–22 marca spotykamy się w kręgu kobiet w sercu Karkonoszy, w momencie astrologicznego nowego roku, żeby wspólnie stworzyć mapy marzeń w tej intuicyjnej, głębokiej formie.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, możesz zapisać się na niezobowiązującą listę zainteresowanych
(zapis do niczego nie zobowiązuje).

👉 Link do zapisów:
https://landing.mailerlite.com/webforms/landing/i6r4f2

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "I."

W tym odcinku usłyszysz nie tylko mnie, ale też głosy kobiet Agi, Kasi, Dominiki, Wioli i Agnieszki.

W tej najbardziej popularnej wersji mapy marzeń wszystko zaczyna się od takiej kartki z wytycznymi.

No i generalnie później dobieramy różne obrazki i wyklejamy je na planszy zgodnie z zaleceniami.

Był też obraz pary starszych ludzi.

Tego wszystkiego nie byłabym w stanie zaplanować myślami.

Komuś, kto zna obie te techniki.

Dała nam tylko takie wskazówki.

Jest zupełnie z innej części Polski.

Zajmuje się innymi rzeczami.

Czyli tego szkicu marzeń na dziewięć części.

Już zaczęłam, no tak, tu jeden kwadrat, tu drugi, tu trzeci.

No i to mi się bardzo nie podobało i ostatecznie jakby mapa powstała, natomiast mapa z dużą ilością właśnie dziur i z takiej trochę nieproporcji.

Teraz usłyszałaś też perspektywę Agnieszki.

To jest doświadczenie, w które się po prostu wchodzi.

A teraz pozwól, że oddam głos Kasi.

Dobra, teraz posłuchajmy Wioli.

To był wspaniały czas, taki lekki.

Jeśli się nie spełniło cała reszta, no to nie mam jakby tutaj wątpliwości, że to się spokojnie spełni.

Nawet wtedy, gdy jeszcze nie ma słów ani wiesz, gotowych odpowiedzi.

I o tym też jest kolejny głos Kasi.

To co, lecimy z przykładami.

Ale pamiątkowy po jego babci.

Ale już w lipcu moja przyjaciółka zaproponowała mi wyjazd, uwaga, do Tajlandii.

Dacie wiarę, że w zeszły weekend byłam na imprezie urodzinowej mojej przyjaciółki, która była w klimacie R.I.P.20s, czyli pożegnanie jej dwudziestych lat i rozpoczęcie trzydziestki.

A jako prezent dałyśmy konie w Tajlandii.

Zgadnijcie, co leży w mojej kuchni.

Ale jeden narożnik, całkiem duży, dotyczy moich dzieci.

Pozostaje mi jedno z większych pytań, które dalej nie mają swojej odpowiedzi.

Buziaki.

Zawsze do tego podchodziłam tak sceptycznie, a może nawet w zasadzie to do tego nie podchodziłam po prostu, bo nie miałam takiej możliwości.

Dziękuję dziewczyny za nagrywki.