Mentionsy

Podcasty Rzeczpospolitej
Podcasty Rzeczpospolitej
15.05.2026 15:00

Polityczne Michałki | Ziobro szkodzi PiS, ale też koalicji, w miastach rośnie frustracja

Czy sprawa Zbigniewa Ziobry coraz mocniej obciąża nie tylko PiS, ale też koalicję rządzącą, która obiecywała sprawczość i rozliczenia? Dlaczego tak naprawdę awantury wokół krypto, wewnętrzne wojny w PiS nie przekładają się na trwały wzrost prawicy? I co mówi o stanie obozu władzy rosnąca frustracja klasy średniej w największych miastach, od Jagodna po Wilanów? O tym w nowym odcinku „Politycznych Michałków” rozmawiają Michał Szułdrzyński i Michał Kolanko.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” podadresem: https://czytaj.rp.pl

Rozdziały (9)

1. Analiza sytuacji w PiS

Diskurs na temat stowarzyszeń w PiS, omówienie roli Mateusza Morawieckiego i jego przeciwników.

2. Terminologia polityczna

Analiza nowych terminów politycznych w PiS, takich jak patozwiązek, oraz ich znaczenie.

3. Wydarzenia dotyczące Zbigniewa Ziobry

Przypadek Zbigniewa Ziobry i jego wpływ na wyborców PiS i koalicji rządzącej.

4. Krypto i regulacje

Rozmowa o regulacjach kryptowalut, teorii PiSu i wpływie na wyborców. Analiza sytuacji z punktu widzenia premiera Tusk i jego narracji.

5. Transkrypcje małżeństw

Analiza decyzji dotyczących transkrypcji małżeństw jednopłciowych i jej wpływ na koalicję rządzącą i PSL.

6. Frustracje w miastach

Opis frustracji klas średnich w dużych miastach, skupienie na prezydentach miast i ich zarządzaniu.

7. Kłopoty w koalicji

Rozmowa o kłopotach w koalicji rządzącej, w tym przypadku w Koalicji Obywatelskiej, związanym z wykrytym wykorzystaniem przywilejów władzy przez senatora Lenta. Analiza sytuacji i jej wpływu na mobilizację wyborczą.

8. Zawieszenie broni rosyjsko-ukraińskiego

Analiza potencjalnego wpływu na polską politykę, jeśli dojdzie do zawieszenia broni rosyjsko-ukraińskiego, w tym na bezpieczeństwo, Unii Europejskiej i wydatkowanie zbrojeniowe.

9. Podsumowanie i zakończenie

Podsumowanie dyskusji i zakończenie podcastu z prośbą o komentarze i subskrypcję.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 69 wyników dla "PiS"

Na jakim poziomie jest rozłamometr w PiS-ie, ponieważ wydawało się, że jakoś się dzieje tam gorzej, a potem...

Dlaczego PiS postanowił zakazać kryptowalut?

bardzo burzliwe posiedzenie klubu PiS, na którym doszło do mnóstwa nic nieznaczących wydarzeń, po których wszyscy byli niezwykle rozemocjonowani.

benchmark tego, jak będzie wyglądał nowy klub PiS po wyborach.

I do tego czasu te przepychanki w PiS będą trwały, natomiast jest ewidentnie tak, że po tym klubie, też po sygnałach ze strony zwolenników premiera Morawieckiego jest kurs kolejny nad jakąś deeskalację.

Opisywałeś to szczegółowo w swoim tekście w Rzeczpospolitej.

To był przede wszystkim drugi klub PiSu wyjazdowy w tym półroczu.

Że oczywiście Lejby była krytyka, Lejby był też taki sygnał, że ma nie być nowych stowarzyszeń w PiS-ie.

Bo tutaj ja to odczytuję tak, że była rozmowa o tym w PiS-ie, że będzie kontra do stowarzyszenia Morawieckiego, gdzie miało być ponad 100 osób.

To jest dla mnie absurdalna dyskusja, o tyle, że ona nie przynosi pisowni.

Bo wyborcy PiSu, ja pytałem w tym tygodniu ważnych polityków PiS, ale też pytałem wprost, co ludzie mówią na spotkaniach PiSu?

I wszyscy mi mówią, i politycy PiS mi mówią, ludzie oczekują jedności.

Ale tej jedności nie ma, więc PiS gra przeciwko własnemu elektoratowi, zachowując się tak, jak się zachowuje przez ostatnie miesiące.

Czyli cała ta wojna wewnętrzna tylko demobilizuje wyborców PiSu.

I politycy PiSu o tym wiedzą.

I efektem tego jest ten wspólny wiec, że będzie i Czarnek i Morawiecki mają sobie podać rękę, ręce czy coś i ma być pięknie dla wyborców PiSu, no bo wyborcy PiSu mówią tym politykom PiSu, przestańcie się kłócić, piszą to, nie trzeba nawet do tego pytać polityków PiSu, wystarczy zobaczyć co jest na X, rozmawialiśmy już kiedyś o tym, na X wyborcy PiSu przedstawiający się, ktoś pisze,

Ktoś pisze na X, że deklaruje się jako wyborca PiSu i pisze otwartym tekstem w komentarzu po prostu do wpisów, żeby się przestali kłócić.

Czarnek się wywróci, jeżeli będą niskie notowania PiSu.

No niskie notowania PiSu są wtedy, kiedy są wzajemne kłótnie.

Ale to jest narracja, bo Morawiecki myślę, że publicznie też deklaruje, że on w PiS-ie zostaje.

Więc cały czas środowisko Morawieckiego powtarza jedno, że nie ma mowy o tym, żeby Morawiecki wyszedł z PiSu, bo nie chce, ja rozumiem to tak, że Morawiecki nie chce oddać PiSu maślarzom.

Chcę PiS zmienić od środka, a później kiedyś może PiS zmodyfikować na swoją moduł, ale to po przejściu prezesa na emeryturę.

Dlatego on nie chce się dać z tego PiSu wypchnąć.

A prezes Kaczyński cały czas, powiedzmy sobie, powtórzmy to, co kiedyś też pisałem, i też prezes Kaczyński nie chce rozłamów, ale nie chce jeszcze takiej fragmentaryzacji PiSu poprzez te stowarzyszenia.

Ma być takim, jak rozumiem, takim skrzydłem modernizacyjnym, które będzie otwierało pis na nowe środowiska tych ludzi.

Tu życzymy tutaj, myślę, że tutaj jest największy problem ma PiS z młodymi wyborcami.

To cały czas miejmy w tyle głowy, te trzy rzeczy będą decydować o przyszłości PiSu i tutaj nie ma zmian.

Że to jest tak naprawdę kolejna metafora, która dochodzi z PiSu.

Relacje PiSu z Morawieckim.

Wojna w PiS-ie toczy się też na poziomie języka.

I tak samo jak pojawiło się to charakteristyczne słowo progresiści, czyli te właśnie określani tak są zwolnicy Morawieckiego, no to pojawił się też słowo patozwiązek na relację PiSu z Morawieckim.

Maślarze, harcerze, przecież maślarze to nie jest, oni się tak sami nie nazywali, przecież to jest ośmieszające ich stwierdzenie, ale maślarze nazywali się, no zostali tak nazywani w samym PiS-ie, po tym jak, po tej słynnej sprawie Tobiasza Bochańskiego i Masła.

Tłumaczyłem ostatnio jednemu z zagranicznych dyplomatów podziały w PiS-ie i spytał się, jak mogę przetłumaczyć słowo maślarze, więc powiedziałem butter boys, to wybuchnął śmiechem.

Tak, na to wszystko się jeszcze zakłada, są dwie jeszcze sprawy, które żyją w PiS-ie, czyli Ziobro i krypto.

I na pewno to jest duży problem dla PiS.

No nie, no to jest oczywiście, że to jest duży problem dla PiS, bo PiS zamiast... O co tak naprawdę tutaj chodzi?

że wyborcy odejdą, jacyś wyborcy odejdą od PiSu, bo zobaczyli Zbigniewa Ziobro w New York.

To nie o to tu chodzi, bo ci, którzy mieli odejść od PiSu przez Ziobrę, to już odeszli, moim zdaniem, w 2003 roku albo nawet wcześniej.

Chodzi o coś innego, że wyborcy, tak jak z tym sporem wewnątrz, wyborcy, tak jak, nie wiem, uwikłanie z bycie, z problemami prezydenta, że wyborcy patrzą na prezydenta, na PiS i myślą sobie, że zamiast PiS i prezydent zajmują się innymi sprawami niż ich własne zmartwienia.

Że PiS zajmuje się Ziobrą, a prezydent zajmuje się na przykład Cenckiewiczem.

Tak, że wyborcy prawijcy centrum, nazwijmy ich jak chcemy, ale w ogóle wyborcy, potencjalni wyborcy PiSu mają też i ci aktualni, ale i potencjalni, odpalają swoje ulubione media,

czyli Rzeczpospolitą, miejmy nadzieję, i czytają o kolejnym sporze w PiS-ie, o tym, że Ziobro coś tam, o tym, że prezydent Nawrocki musiał się pozbyć, czy, przepraszam, no, że nastąpiła zmiana w BBN-ie, że Cenckiewicz coś tam, i myślą sobie, że oni się zajmują sami sobą, a nie zajmują się moimi sprawami.

I dlatego PiS nie rośnie, i dlatego też są, myślę, jakieś te lekkie kłopoty już sondażowe prezydenta.

PiS zajmuje się Ziobro.

To jest obosieczny miecz dla Tuska, bo z jednej strony to jest oczywisty problem dla PiSu,

politykę, zarówno ty, jak i ja, okazujemy się starymi, poczciwymi symetrystami, czyli szkodzi i PiSowi, i Platformie.

Też druga, to jest jedna rzecz, więc myślę, że to nie jest takie wcale proste, że Ziobro szkodzi tylko PiSowi.

Czyli po prostu to nie jest tak, że on nagle zagłosuje potem na PiS, tylko on zostanie w domu.

No bo rzeczywiście tylko garść polskich wpisów poparła ten projekt, wystarczająco, żeby go zgłosić.

Jak ty rozumiesz tę grę PiSu?

Czy PiS postanowił złożyć ustawę zakazującą w ogóle kryptowalut po to, żeby pokazać, że my z kryptowalutami nie mamy nic wspólnego?

Taka jest interpretacja tego pomysłu, że to jest pomysł, który miał odkleić PiS od krypto.

Bo to jest, bo do Donalda Tuska zaraz jeszcze dojdziemy, tylko chciałem cię jeszcze na moment przytrzymać przy tym Zonda Krypto, bo dla mnie była bardzo ciekawa historia, którą pisała nasza redakcyjna koleżanka Izabela Kacprzak, która pochodziła, pojechała do Siemianowic, porozmawiała z ludźmi, którzy znali, z siostrą pana Sylwestra Suszka.

Bo bardzo dużo premier Tusk zainwestował w tą narrację, że to kryptowaluty, zonda krypto, ruskie służby, PiS ich bronił, bronili ruskich i tak dalej.

Natomiast jest moim zdaniem tak, jak już też myśląc o tym, że ja uważam, że ten przekaz premiera Tuska o tym, że PiS to zonda krypto i Rosjanie jest skierowany do wyborców Koalicji Obywatelskiej i szeroko pojętej całej koalicji, żeby utrzymać ich w przekonaniu, że PiS to Rosja,

Że Rosjanie poprzez PiS wrócą do władzy.

ale stawianie, zapisywanie bitcoinów wyłącznie do ruskiej mafii wydaje mi się jednak trochę bumerskie.

Wydaje mi się, że premier Morawiecki też chce jednak doprowadzić do sytuacji, w której jacyś młodzi wyborcy będą głosować na PiS.

Natomiast na pewno taki przekaz z zakazem kryptowalut dla tych młodych wyborców, którzy inwestują w kryptowaluty jest ostraszający, jeśli chodzi o potencjał głosowania na PiS.

sytuacja, w której dwóch panów, którzy zawarli ślub w Berlinie i chcieli transkrybować go w Polsce, od sądu do sądu, Europejski Trybunał i tak dalej, i tak dalej, sprawa wróciła, sąd polski jeszcze wyższy i na końcu wylądowała sprawa znowu w Urzędzie Stanu Cywilnego, no ale okazało się, że rzeczywistość nie jest na tyle zaawansowana, no nie było możliwości, jak tu wpisać dwóch mężczyzn.

I mam wrażenie, że jest rozwiązanie niezwykle salomonowe w tym sensie, że ponieważ Platforma chciała doprowadzić do zmiany przepisów, ale nie mogła zmienić przepisów, to zmieniła rzeczywistość.

Ale nie chodzi o tych progresywistów z PiSu, z okolic Mateusza Morawieckiego, tylko takich bardziej progresywnych progresistów.

I myślę, że PiS też to wie.

No tutaj jest taka teoria w kuluarach Sejmu, że po prostu to jest element oczywiście tego targowania się między PSL-em a Koalicją Obywatelską, bo nie ma żadnych tajemnic, tu odsyłam do tekstu Estery Flieger i też w ogóle do tekstów Estery Flieger o tej sprawie, o sprawie IPN-u, prezesa IPN-u, że Szpytma jest uznawany za kandydata PiSu też.

To się wpisuje elegancko w ten kryzys zarządzania miastami przez Platformę.

No to jest przepis na naprawdę poważne kłopoty i premier Tusk musiał to zrobić.

Bo wyrzucenie Tomasza Lenca, które swoją drogą też ilustruje doskonale tezę, że Koalicja Obywatelska jest partią w pełni zakontrolowaną przez Tuska, inaczej niż PiS jest w pełni, nie jest tak kontrolowany przez Kaczyńskiego, no bo wyrzucenie Lenca odbyło się w zasadzie bezboleśnie jednoosobowo, tak?

No nie było żadnych nowych sygnałów o próbach rozbicia klubu Polski w 2050 przez Koalicję Obywatelską, a były takie sygnały, pisałem sam o tym w poprzednim posiedzeniu Sejmu.

Sami przecież pisaliśmy, przecież sam byłem z prezesem Kosiniakiem-Kamyszem, relacjonowałem jego wyjazd do Waszyngtonu na początku marca.