Mentionsy

Podcasty Rzeczpospolitej
Podcasty Rzeczpospolitej
09.01.2026 16:00

Polityczne Michałki | Tusk ws. PIP zaryzykował wojnę klasową. Kaczyński chce restartu w PiS, Trump a sprawa polska

Konsternacja w rządzie po decyzji premiera Donalda Tuska w sprawie PIP i jej polityczne konsekwencje, restart w PiS, Kaczyński wyklucza koalicję z Grzegorzem Braunem i chce wyciszenia wewnętrznej wojny, interwencja Donalda Trumpa w Wenezueli i jej konsekwencje - rok 2026 zaczyna się mocnym uderzeniem. To też najważniejsze tematy nowego odcinka podcastu "Polityczne Michałki".


Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "PiS"

Czy w PiS-ie doszło do pojednania i nie będzie już wewnętrznych konfliktów?

W nowym roku, tuż właściwie w okolicach Trzech Króli, doszło do bardzo ciekawej sytuacji w naszej polityce, ponieważ od kilku miesięcy na przykład w Rzeczpospolitej opisywaliśmy, ale robili były to też inne media, opisywaliśmy jakie mogą być konsekwencje reformy uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy.

Dlaczego nagle przy okazji święta sześciu króli, które świętujemy 6 stycznia, tak, tak, króli mogło być sześciu, ponieważ w Piśmie Świętym nie ma napisane ilu przybyło gości.

jeszcze pod koniec, właśnie na początku grudnia, no wydawało się, że ścieżka jest prosta, tak, że ustawa trafi na posiedzenie Rady Ministrów jeszcze w grudniu, później trafi do Sejmu, no i tam będzie sejmowa walka o tą ustawę, o której pisałem już w Rzeczpospolitej w ubiegłym roku, bo też było bardzo wiele tekstów powstało o tej ustawie. ...

Myśmy pisali z pięć albo sześć czołówek Rzeczpospolitej.

W zasadzie te, koleżanka, odsyłam też do tekstów redaktor Pauliny Szywioły, ja też wielokrotnie o tej ustawie pisałem.

Jak z tego serialu 1670, że tam premier Tusk bodajże wczoraj napisał, że tam znajdziemy inny sposób ochrony pracowników, no to ktoś robił, że znajdziemy inny sposób na ochronę chłopów.

Ja pisałem w ubiegłym roku taki tekst, który troszeczkę tam opisywał te etapy prac legislacyjnych politycznie, ale to jest ten etap, który w tej koalicji wzbudzał zawsze najwięcej emocji.

Moim skromnym zdaniem, jeśli Donald Tusk liczył na to, że powtórzy się jagodno, gdzie właśnie 30-latkowie stali w kolejce do 3 w nocy, żeby zagłosować przeciwko PiS, to tego drugiego jagodna po jego decyzji w sprawie Państwowej Inspekcji Pracy raczej nie będzie, moim zdaniem.

O tym też opisaliśmy, pisaliśmy zresztą, że ta koalicja, która ma iść do wyborów w 2027 roku z PSL-em, z Polską 2050, zwłaszcza jeśli Ryszard Petru zostanie jej szefem, to będzie taka koalicja centroprawicowo-konfederacka.

Tusk mógł próbować, czy rząd mógł próbować tam wpisać cokolwiek innego.

To też nie będzie takie chyba proste, ale wydaje się, że to chyba dzisiaj jest najbardziej prawdopodobne, że tak jak napisał premier Tusk, będzie jeszcze inny sposób ochrony pracowników.

Bo pisałeś w tym tygodniu, że Koalicja Obywatelska, właśnie tutaj tej liczby szukałem, 33,3% w najnowszym sondażu i bryzla Rzeczpospolitej.

Koalicja Platformy, przepraszam, Koalicja Obywatelskiej z Konfederacją, z całą Konfederacją i Koalicja PiSu z całą Konfederacją i z partią Grzegorza Brauna.

A prezes Kaczyński, to sam napisałem na posiedzeniu Klubu Prawa i Sprawiedliwości, zamkniętym oczywiście,

Ty sam pisałeś, że teraz jest próba odwilży na linii Tusk-Nawrocki.

Ty pisałeś o tym tekst, że to prezydent, nie chcę premier, żeby tylko prezydent został zwycięzcą pokoju.

Grzegorz Schetyna dziś, czyli w piątek rano mówił o tym, że to pisma zausza mi kwestię śmierci Igora Stachowiaka na komendzie, w związku z tym tutaj nie powinien się

W wydarzeniu pisała rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i nie brzmiało to dobrze.

Gdyby ten dramat miał miejsce za rządów Prawa i Sprawiedliwości, to Platforma Obywatelska zachowywałaby się tak samo jak PiS.

Myślę, że to jest też bardzo dobre pytanie, bo koniec roku dla PiSu był taki sobie.

I PiS przez ostatnie miesiące 2025 roku, tak w zasadzie od jesieni, od tego nieudanego wiecu w sprawie migracji...

Ogłosił przede wszystkim to, o czym pisałem, że nie ma mowy o rywalizacji na radykalizmy z Grzegorzem Braunem, że nie ma mowy o koalicji, nie ma mowy o współpracy, nawet za cenę tego sejmowego pata takiego słowa użył.

Coś w tym jest, że prezes Kaczyński tam chyba, to Kamila Barnowska z kolei pisała, że miał przestrzegać przed tym, że taka koalicja miałaby się skończyć jakąś tam, miałaby mieć wpływ na drastyczne pogorszenie relacji z Amerykanami.

Ale to też ma o tyle sens, że przecież próba dalszej radykali, bo PiS ma bardzo radykalny przekaz w sprawach tak zwanego końca demokracji w Polsce.

No ale próba radykalizacji, nie wiem, prowadzenia polityki w ten sposób, jaki ją prowadzi Grzegorz Braun, no dla PiSu, partii, która ma prawie 30, no to ma 27% u nas w sondażu.

Rewalizacja z Grzegorzem Braunem dla partii takiej, tak dużej jak PiS, która nie wbije się o marginalne 5-8%, mimo wszystko, w kontekście 28-30%, tylko chce mieć pełną pulę, no nie ma absolutnie sensu.

Na ile się to uda zrealizować, na ile rzeczywiście te publicznie te spory w PiS-ie przestaną być publiczne, a na ile zostaną w kuluarach, to się okaże przez najbliższe miesiące.

Na ile też PiS będzie w stanie wyjść z kimś nowym, jeśli chodzi o kandydata tego premiera, premiera technicznego, to też się okaże.

Przeciwnicy nawet w samym PiS-ie przekonują, że to jest coś, co byłego premiera pogrąży.

Na pewno przeciwnicy Mateusza Morawieckiego w PiSie będą to wszystko wykorzystywać, ale ja sobie myślę tak, że Mateusz Morawiecki jest o tyle na straconej pozycji w tym wszystkim, w tym rozdaniu przedwyborczym, że jeśli PiS ma wygrać wybory, to myślę, że Jarosław Kaczyński myśli sobie, że trzeba powtórzyć manewr z 2015 roku.

To też zależy od samych polityków PiSu.

wyciągać te rzeczy publicznie, bo nikt ich nie zmusza do tego, żeby tweetowali, nikt nie zmusza, żeby mówili w mediach, co sobie tam wyobrażają o przyszłym rządzie prawicy czy PiSu, których nawet jeszcze nie ma większości, a co dopiero miały być meblowany.

Czy to jest ten moment, o którym mówiliśmy wielokrotnie, że nieobliczalność Donalda Trumpa sprawi, że PiSowi kojarzonemu z Trumpem, czy Karolowi Nawrockiemu, za którym stoi Donald Trump, ta sympatia odbije się czkawką albo stanie się pewnym politycznym problemem?

No bo świat mediów jest globalny w tym sensie, że to co napiszemy w Rzeczpospolitej może być przetłumaczone przez jakiś translator AI i być cytowane, przeczytane nawet przez kogoś kto nie zna polskiego.

że ten świat jest globalny bardziej, ten anglosasko-europejski i przez to, to co robi Donald Trump i to co piszą amerykańscy nawet politycy, mniej znani od Donalda Trumpa i na odwrót, bo polscy politycy przecież też piszą po angielsku, lepiej lub gorzej.

I dziennikarze też, chyba trzeba powiedzieć, że niektórzy niestety też piszą po angielsku.

To co mówiliśmy wielokrotnie w ubiegłym roku, i też to co pisałem o tym sztabowcy, że nie da się wyprowadzić jakiegoś tematu, jakiejś wewnętrznej, krajowej ofensywy,

Stąd też te wpisy.

I tarcy jak Mariusz Kamiński czy Tomasz Sakiewicz, którzy proszą Trumpa o to, żeby zabrał nam Donalda Tuska, a ostoją zdrowego rozsądku okazał się w tej sprawie był lider narodowców, pan, były poseł Winnicki, który napisał, że tym się różni tubylec polskojęzyczny od Polaka, że tubylec polskojęzyczny, jak mu się nie podoba rząd, to chciałby, żeby

On też na przykład przekonywał w ubiegłym roku, co myślę, że jest warto też odnotować, że PiS nigdy nie będzie, ani Konfederacja, że PiS nigdy nie będzie Konfederacją, więc nie ma sensu, żeby szukał takiej tożsamości skopiowanej od Konfederacji.

Też były sondaże, sondaż OGB, który pokazywał, opisywany jako pierwszy chyba przez Business Insidera, że im bardziej na prawo, tym oczywiście zaufanie do Trumpa jest większe, a wyborcy lewicowi nie ufają Trumpowi.

Myślę, że odbiciem tego drugiego podejścia było to skandowanie przez polityków PiS kiedyś w Sejmie po zwycięstwie Donalda Trumpa.

Ten obrazek będzie politykom PiS chyba się długo jeszcze przypominał w różnych kontekstach, bo nie wiemy przede wszystkim, warto powiedzieć o jednej rzeczy, nie wiemy nagrywając ten odcinek, pierwszy odcinek Politycznych Piałków w roku 2026, no nie wiemy, czy ten rok przyniesie jakieś zakończenie wojny na Ukrainie.

A z kolei krytykuje ich za to były minister spraw zagranicznych w rządzie PiSu Jacek Czaputowicz, mówiąc, że Polska tym wiąże sobie ręce.