Mentionsy
Ratował innych, gdy sam umierał. Zasłużył na Nobla. Kim był Antoni Kępiński?
Czy w dusznej, krakowskiej piwnicy można było uleczyć traumy, których świat nie chciał widzieć? 🩺✨
Antoni Kępiński to postać, przy której słowo „geniusz” wydaje się zbyt skromne. Nazywano go „lekarzem dusz”. Przyjmował pacjentów w kuchni, oddawał im własne pieniądze na leki, a sam chodził w starych sandałach i zniszczonych spodniach. Choć pochodził z elity, zawsze wybierał miejsce obok tych najbardziej wykluczonych. 👞
W dzisiejszym materiale odkrywamy historię człowieka, który gdyby pisał po angielsku, prawdopodobnie odbierałby Nagrodę Nobla. 🏆 Co sprawiło, że pacjenci ustawiali się w gigantycznych kolejkach do jego „leczniczej nory”? Jak krakowski psychiatra, sam wyniszczony przez nowotwór, rzucił wyzwanie cieniom Auschwitz i stworzył podwaliny pod współczesną wiedzę o traumie? 🕊️
W tym odcinku zobaczysz:
💎 Dlaczego jako nastolatek oddał swój szczerozłoty pierścień potrzebującym?
🪑 Historię „getta ławkowego” i niezwykły gest solidarności Kępińskiego.
🏚️ Tajemnicę „leczniczej nory” w piwnicach Collegium Medicum UJ.
🧠 Czym jest syndrom KZ (dziś znany jako PTSD) i jak Kępiński ratował dusze byłych więźniów.
✍️ Dramatyczny wyścig z czasem – pisanie bestsellerów na łożu śmierci.
To opowieść o tym, że nawet w najmroczniejszych zakamarkach ludzkiej psychiki i historii, można odnaleźć światło. Zapraszam do Krakowa śladami profesora, który kochał ludzi bardziej niż sławę. 🎞️📍
Szukaj w treści odcinka
Jednym z takich ludzi był profesor Antoni Kępiński.
Antoni Kępiński, lekarz psychiatra.
Profesor Antoni Kępiński to jedna z najważniejszych postaci polskiej psychiatrii.
Kępiński przez lata pracował w Collegium Medicum UJ, pracował tam po wojnie.
Nie przeszkadzało to jednak w tym, że pacjenci tak kochali to miejsce i ten gabinet Kępińskiego, nazywając go bardzo często po prostu leczniczą norą.
Było tam tym bardziej swojsko, że profesor Kępiński nosił się w sposób, który likwidował, zmniejszał dystans do pacjentów.
Krystyna Rożnowska, autorka świetnej książki o Antonim Kępińskim, relacjonowała, że typowy strój i wygląd profesora wyglądał
W ogóle wszystkie relacje o Antonim Kępińskim wyglądają trochę tak, jak żywot świętego.
Częściowo jest tak zapewne dlatego, że Kępiński zmarł dość młodo, zmarł w wieku 54 lat, zostawiając po sobie pustkę wśród przyjaciół, wśród znajomych, wśród swoich uczniów.
Kępiński jako nastolatek uczył się w krakowskim gimnazjum nowodworskiego, jednej z najstarszych szkół średnich w kraju, w której murach uczyli się między innymi tacy ludzie jak Jan III Sobieski, jak Joseph Konrad, jak Stefan Banach lub Jan Matejko.
Nauczył się tam też przed wojną Antoni Kępiński.
I Kępiński, nowodworek, skończył z wyróżnieniem.
Co zrobił Kępiński, kiedy dowiedział się, że ma dostać to specjalne, wyjątkowe, złote wyróżnienie?
Była to druga połowa lat 30., kiedy w Europie, w Polsce także rozkwitały różne skrajne ideologie polityczne i te ideologie dopadły też Kępińskiego.
I w 1936 roku doszło do takiej sytuacji, że Antoni Kępiński spacerował, szedł przez Plac Matejki do domu przy Warszawskiej zapewne i został zaatakowany przez prawicowych bojówkarzy.
Pobili go więc bardzo dotkliwie, tak dotkliwie, że kolejne 4 miesiące po tej napaści Kępiński spędził w szpitalu, a później jeszcze przez kilka miesięcy dochodził do siebie w górach.
Wzięto go za komunista, chociaż sam Kępiński żadne polityczne sprawy się przez całe w zasadzie życie nie angażował.
Co robił Antoni Kępiński?
Antoni Kępiński, który był synem polskiego szlachcica, słuchał wykładów z ławek getta ławkowego, manifestując w ten sposób solidarność z innym człowiekiem.
Kępiński, zwykle bardzo cierpliwy, wkurzył się wtedy i zapytał ich.
Druga wojna światowa to w życiu Kępińskiego przede wszystkim wojenna tułaczka.
Więc sam udział Kępińskiego w kampanii wrześniowej polegał przede wszystkim na tym, że wraz z różnymi jednostkami wojskowymi wycofywał się.
Taki los spotkał też Kępińskiego, który kolejne dwa i pół roku miał spędzić w obozie koncentracyjnym Miranda de Ebro.
Kępiński też padł ofiarą bardzo brutalnego pobicia ze strony strażników, ale to też znaczące, kiedy chodzi o charakter Kępińskiego.
Co także ważne i co także pokazuje charakter Kępińskiego, on się tam nie załamał, tylko zajął się pracą.
Kępińskiemu udało się dostać do jednego z transportów, a kiedy trafił do Wielkiej Brytanii, kiedy trafił do Anglii, to postanowił znowu dołączyć do polskiego wojska.
Bo do pilotowania Kępiński kompletnie się nie nadawał.
Kępiński był więc po prostu potrzebny i przyjęto go właściwie z miejsca.
Kępiński mieszkał w zatłoczonym mieszkaniu, bo był to okres, w którym do...
W takiej sytuacji był właśnie Kępiński, ale nie przeszkadzało mu to organizować i przyjmować pacjentów we własnym domu.
A wyglądało to tak, że Kępiński rozsiadał się albo w kuchni swojego mieszkania, albo w jedynym pokoju, który miał do dyspozycji, a jednocześnie drugie z wolnych pomieszczeń oddawał swojej żonie.
Kiedy Kępiński otwierał ten swój domowy gabinet, to ludzie ustawiali się do niego w długich kolejkach.
Kępiński im wtedy pieniądze na lekarstwa, które zapisał, po prostu dawał.
Natomiast Kępiński się nigdy nie dorobił, też dlatego, że nie uważał, by pieniądze były celem jego życia i jego pracy.
Koledzy, przyjaciele musieli przejąć jego budżet, a musieli to zrobić dlatego, że przyszły profesor Kępiński, chociaż nie miał grosza przy duszy i zawsze brakowało mu pieniędzy do pierwszego, to i tak jak cokolwiek dostawał, to wysyłał te pieniądze do rodziców do Polski, tak żeby im pomóc.
Kępiński uznał, że pacjentom trzeba zaufać i że żeby mogli zdrowieć, to muszą żyć w środowisku, które jest jak najbardziej zbliżone do tego, jakie mają w domu.
Piotr Skrzynecki, założyciel Piwnicy pod Baranami, a przyspiewywała pacjentom Kępińskiego jedna z największych gwiazd ówczesnej piosenki, Ewa Demarczy.
Sam Kępiński wtedy jeszcze nie był gwiazdą, choć właściwie pewnie należałoby powiedzieć, że był gwiazdą, ale tylko dla swoich pacjentów.
W 1970 roku młody jeszcze, 52-letni Antoni Kępiński usłyszał diagnozę złośliwego nowotworu.
Kępiński wiedział, że zostało mu niewiele czasu.
Mówiły, że książki Kępińskiego są pisane zbyt luźnym językiem, zbyt prostym, że są skierowane do normalnych ludzi, a nie do naukowców.
Profesor Kępiński nie chciał tego robić.
Część z nich wydano jeszcze za życia Kępińskiego, część z nich wydano dopiero po jego śmierci.
Pewnego dnia odwiedził go ksiądz Józef Tischner, który chciał go przekonać, chciał go pocieszyć, chciał pocieszyć Kępińskiego, powiedział mu, idziesz drogą wydeptaną.
Na co Kępiński spokojnie popatrzył i odpowiedział,
Antoni Kępiński nadzorował bardzo szeroko zakrojone badania nad...
Maria Orwid, Roman Leśniak, jeszcze kilkoro innych, którzy pracowali razem pod nadzorem Antoniego Kępińskiego.
W czym ważne jest to, że zespół Kępińskiego nie tylko badał ten syndrom obozu koncentracyjnego, to PTSD, ale także odkrył tam różne rzeczy, które były kontrintuicyjne.
Kępiński, sam Kępiński mówił o tym, że taki syndrom poobozowy to jest po prostu otwarta rana na duszy człowieka.
Z tym, że samemu Kępińskiemu na tym jakoś specjalnie nie zależało, bo dużo bardziej niż na nagrodach i międzynarodowym uznaniu zależało mu po prostu na jego własnych pacjentach.
Ostatnie odcinki
-
Czy ON to naprawdę POWIEDZIAŁ? TOP10 "odlotów" ...
20.04.2026 20:06
-
Ratował innych, gdy sam umierał. Zasłużył na No...
02.04.2026 19:44
-
Dyplom to makulatura? Miliarder: Czas na FACHO...
16.03.2026 14:42
-
TOP 10: Największe ABSURDY państwa. Tak DOJEŻDŻ...
10.03.2026 07:59
-
WIELKI odwrót od SCT. Europa się wycofuje. Pols...
05.03.2026 08:03
-
OŁOWIANE DZIECI. Prawda o lekarce, która rzucił...
05.02.2026 20:05
-
CO za tym stoi? 7 POWODÓW, dlaczego TRUMP chce ...
26.01.2026 19:02
-
BŁAZEN mądrzejszy od króla. STAŃCZYK przewidzia...
19.12.2025 17:39
-
DWA KRAJE. DWIE DROGI. Tylko jedna ma przyszłość
17.11.2025 19:46
-
POLAKOM każą się wstydzić. Czas z tym skończyć
14.11.2025 08:11