Mentionsy
MISZALSKI gra z KRAKOWIANAMI. Kto WYGRA?
Prezydent Aleksander Miszalski nagle zaczął słuchać mieszkańców? To nie cud, to po prostu kolejne „levele” gry o referendum, które wbijają mu Krakowianie! 🎮
W dzisiejszym odcinku analizujemy fenomen krakowskiej polityki, która zaczyna przypominać dziwną symulację. Okazuje się, że im więcej podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta, tym więcej „prezentów” wypada ze skarbca na placu Wszystkich Świętych.
W materiale omawiamy:
Level 40 i 50: Jak nagle „odnalazły się” miliony na sport, dymisja dyrektora Franka i obietnica (choć palcem na wodzie pisana) w sprawie S7.
Gumowy kręgosłup: O tym, jak „referendum nienawiści” stało się nagle „okazją do dyskusji”.
Brudna kampania: Czy wydanie 2 milionów publicznych pieniędzy na gazetkę propagandową to standardy demokratyczne?
Traktowanie mieszkańców jak... : Dlaczego władza myśli, że seniorzy dadzą się nabrać na nagłą troskę o PESEL w tramwajach?
Wsparcie z „Krakówka”: Jak Gazeta Wyborcza i profesor Majherek pomagają zbierać podpisy, obrażając mieszkańców.
Czy dobijemy do 100. poziomu? Czy na końcu tej gry czeka nas Kraków wolny od ideologicznych stref i tajnych premii dla kolesi? Sprawdźcie najnowsze, sprawdzone informacje z placu boju o Kraków!
Szukaj w treści odcinka
Prezydent Miszalski jest marionetką.
Według naszych najpewniejszych i sprawdzonych informacji dotyczących tego, na którym poziomie jesteśmy, w weekend pękła granica 55 tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Miszalskiego i jego kolesi.
No nie wiem, liczą je na przykład tak, jak Miszalski robił audyt w urzędzie.
Po przebiciu 40 tysięcy prezydent Miszalski zapowiedział odsunięcie kontrowersyjnego dyrektora Łukasza
Pokazał, że już na wcześniejszych levelach prezydent Miszalski musiał zdobyć umiejętność posiadania gumowego kręgosłupa.
Przy czym okazało się, że ta wielka korekta strefy to ma być tak naprawdę taka malutka korekta strefy, więc wyszło na to, że prezydent Miszalski użył umiejętności polityka z pierwszego levelu, umiejętności mówienia nieprawdy.
Otóż po tym, jak wyszliśmy na ten pięćdziesiąty poziom, jak zebraliśmy pięćdziesiąt tysięcy podpisów, to okazało się, że prezydent Miszalski potrafi nawet mówić ludzkim.
Przy czym warto wspomnieć, że panu Miszalskiemu tej umiejętności mówienia ludzkim językiem starczyło jedynie na pół postu, bo w drugiej połowie postu zrobił to, co robi zawsze, czyli zaatakował, dość brutalnie zaatakował adwersarzy.
A jak ja byłbym panem Miszalskim, to byłbym akurat ostrożny ze stosowaniem takich hashtagów, nie tylko dlatego, że pamiętam, w jaki sposób prezydent Krakowa zdobył stołek, ale też, że widzę, co dzieje się teraz.
Także panie Miszalski, ja się zgadzam, stop brudnej kampanii, niechże pan tych gazetek nie wydaje, a 2 miliony złotych, no nie wiem, na papier toaletowy w szkołach.
A tutaj wychodzi na to, że Miszalski po prostu tych ludzi okłamał.
Miszalski chciał więc zapunktować u jednych, zamiast tego stracił i u zwolenników.
Mnie się wydaje, że jak dojdziemy do poziomu setnego, to może się nagle okazać, że będzie tak, że prezydent Miszalski to nawet dołączy do Blade Runneru w SCT i zacznie zwijać znaki strefy, tak jak wcześniej robił to Don Pedro.
Jak więc dotąd nie podpisaliście listy referendalnej, no to chyba warto pójść do najbliższego punktu, w którym można to zrobić, po to, żeby temu Krakówkowi utrzeć nosa, no bo to jest przecież tak, że to referendum to jest z jednej strony referendum nad złą władzą i odwołanie Miszalskiego, ale trochę jest też o tym, żeby ten Krakówek oderwać wreszcie od koryta.
Tylko że jak coś takiego się robi w takim kontekście, jeszcze za publiczną kasę, to trudno mi sobie wyobrazić bardziej polityczną sytuację niż w tramwajach wyświetlanie teraz, jakie sukcesy ma Miszalski.
Tomasza Leśniaka z Nowej Lewicy, człowieka, który 10 lat temu mówił, że przede wszystkim nie chce wejść w buty ówczesnej władzy, czyli to tak naprawdę też dzisiejszej władzy, a skończył karmiąc ciastkami prezydenta Miszalskiego w kampanii wyborczej.
Dzisiaj zbierają różne partie polityczne, różne środowiska, no a klimat na ulicy jest taki, że Krakowianie no bardzo chcą do tej gry jednak Miszalskiego zaprosić, choćby po to, żeby zobaczyć, co jest na kolejnych levelach.
Całkiem niedawno była historia związana z tym, że Miszalski wypłacił szefom, zarządom miejskich spółek 3 miliony złotych premii.
No bo mamy taką akcję, że prezydent Miszalski wyszedł już i opowiedział, że strefa czystego transportu jest do wielkiej korekty.
Przy czym Trzaskowski chyba nie zalał za skórę warszawiakom aż tak bardzo jak Miszalski Krakusom.
To może, jak dojdziemy do poziomu 99, to się nagle okaże, że prezydent Miszalski już nie chce wprowadzać strefy czystego transportu.
Szczęsny Filipiak to jest gość, który przed wyborami zrobił sobie zdjęcie z prezydentem Miszalskim, a po wyborach został doradcą w miejskiej spółce.
Ostatnie odcinki
-
MISZALSKI gra z KRAKOWIANAMI. Kto WYGRA?
17.02.2026 22:26
-
Miszalski w PANICE. Wielka czystka i SCT do kosza?
12.02.2026 20:48
-
MISZALSKI ma problem. 40 000 podpisów w Krakowie!
10.02.2026 21:31
-
Jak to możliwe, że wszystko było zgodne z przep...
04.02.2026 20:03
-
BAREJA w KRAKOWIE. ZARABIA kokosy i zarządza JE...
03.02.2026 19:59
-
REFERENDUM W KRAKOWIE. Czy to koniec MISZALSKIEGO?
30.01.2026 19:24
-
KRAKÓW chce REFERENDUM. MISZALSKI może stracić ...
27.01.2026 19:45
-
STREFA CZYSTEGO TRANSPORTU w Krakowie. NIE CHCĄ...
13.01.2026 14:29
-
STREFA CZYSTEGO TRANSPORTU. Wiemy, dlaczego KRA...
09.01.2026 14:26
-
BLADE RUNNERS walczą z SCT w Krakowie
08.01.2026 14:24