Mentionsy

Rynek Krakowski
Rynek Krakowski
28.11.2025 18:59

DŁUG KRAKOWA. Gospodarczy tygrys na skraju bankructwa

KRAKÓW jest perłą polskiej turystyki. Bywa nazywany naszą doliną krzemową. Był mekką zagranicznych inwestycji. Powinien pływać w pieniądzach, a zamiast tego tonie w długach.

JAK TO MOŻLIWE?

W tym filmie opowiadamy o tym, kiedy i jak zaczęła się finansowa zapaść miasta. Potrzebne były do tego dwie ekipy rządzące. Jedna kierowana przez Jacka Majchrowskiego. Druga pracująca pod wodzą jego następcy Aleksandra Miszalskiego. Ten zastał miasto stojące nad finansową przepaścią i zrobił zdecydowany krok w przód.

Kraków potrafił wydać ćwierć miliona złotych na ławkę. Za 200 tysięcy złotych kupić motorówkę, która miała obsługiwać tramwaj wodny, który nigdy nie powstał. A także wydać kilkadziesiąt milionów na DRUGĄ URZĘDOWĄ TELEWIZJĘ INTERNETOWĄ, której nikt nie oglądał. Z pomocą publicznej kasy próbowano też uciszać "nierzetelnych" dziennikarzy, którzy alarmowali o długach.

To musiało się źle skończyć. I właśnie się się kończy.

W mieście drożeje wszystko. Podrożały już śmieci, woda i ogrzewanie. A wkrótce dojdzie do DRUGIEJ pod kierunkiem nowego prezydenta podwyżki cen biletów MPK oraz strefy płatnego parkowania. Wiele osób mówi też o tym, że miasto zmienia się w POLSKIE DETROIT.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Aleksander Miszalski"

400 baniek przy 5-miliardowym budżecie, czyli prawie tyle, ile teraz pożycza Aleksander Miszalski.

Names mentioned Kraków, Jacek Majchrowski, Aleksander Miszalski, Miejski Przewóz Komunalny Kraków.

I przyszedł jego następca, Aleksander Miszalski, który stojąc nad tą finansową przepaścią postanowił zrobić duży krok naprzód.

Co jest o tyle ciekawe, że Aleksander Miszalski, kiedy obejmował urząd, sam wielokrotnie podkreślał, że powrót do równowagi budżetowej, mocno nadwyrężonej za ostatniej kadencji jego poprzednika, będzie priorytetem w zarządzaniu miastem i jego polityce finansowej.

Dlaczego Aleksander Miszalski pożycza pieniądze szybciej, niż pożyczał je nawet Jacek Majchrowski, który zmienił Kraków w spalarnie pieniędzy.