Mentionsy

Rynek Krakowski
Rynek Krakowski
20.10.2025 10:18

DESANT POLITYKÓW koalicji na SANEPID

Krakowski Sanepid to gabinet osobliwości Donalda Tuska.

Przedstawiamy Wam wyjątkowo ciekawą historię politycznego desantu na małopolski Sanepid. Były radny PO, Andrzej Hawranek, przegrywa konkurs, ale i tak zostaje szefem. Wicedyrektorzy? Jeden z PSL-u, drugi z Platformy. Bez konkursów. Jeden nie wie nawet, jak dostał pracę. A do tego dochodzi Ewa Wincenciak-Walas – aktywistka, która swoją lojalność partyjną wypisała... na nadgarstku.

To nie jest kabaret. To rzeczywistość. Tu nie ma przypadków. Ale są kolesie. W tym filmie komentujemy:
Kulisy powołania Hawranka na dyrektora mimo przegranej;To jak polityk PO odwdzięcza się wojewodzie z PSL za tę nominację;Kolesiów, którzy nie wiedzą, jak dostali pracę;Fajnopolaka na stanowisku dyrektora;Polityczkę z Termomiksem, ośmioma gwiazdkami i... samochodem, który sam się rozbija.To prawdziwy gabinet osobliwości Donalda Tuska

W którym wszystko dzieje się za Wasze pieniądze.

Komentuje Tomasz Borejza.

Montaż i realizacja: Mateusz Jaśko.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "SANEPID"

Krakowski Sanepid.

No więc zacznijmy od tego, kto stoi na czele tego małopolskiego SANEPIDu.

Oraz różnymi ludźmi, którzy w ślad za panem Andrzejem przyszli walczyć z epidemiami w SANEPID-zie.

Otworzono stanowisko szefa małopolskiego SANEPID-u, podobno po to, żeby Hawranek mógł zostać dyrektorem małopolskiego SANEPID-u.

Rekomendował go do objęcia szefostwa tego SANEPIDu, przepychanki trwały kilka miesięcy, bo główny inspektor sanitarny nie za bardzo gościa chciał na tym stanowisku, ale ostatecznie ugiął się.

I od 1 stycznia bieżącego roku małopolskim SANEPIDem kieruje koleś z Platformy Obywatelskiej, były radny, pan Andrzej Hawranek.

Ale pan Andrzej nie przez przypadek trafił do tego SANEPIDu.

On tam trafił, ponieważ on miał wieloletnie doświadczenie w braniu L4 w SANEPIDzie.

Znaczy przynajmniej wielomiesięczne, bo w SANEPIDzie pracował dość długo, ale jego praca poprzednia w SANEPIDzie skończyła się tym, że przez wiele, wiele miesięcy był na L4, co nie bardzo przeszkadzało mu w braniu.

Udział na przykład w sesjach Rady Miasta, więc w końcu go z tego sanepidu postanowiono usunąć, a co najmniej w sanepidzie zdegradować.

Ale jak już stracił tę robotę w SANEPID-zie, to nie przestało się do niego uśmiechać polityczne szczęście.

Ale zaraz potem pan Andrzej Hawranek, zaraz potem w tym pierwszym roku swojego urzędowania, pan Andrzej Hawranek jako jednego z wicedyrektorów kierowanego przez siebie SANEPID-u zatrudnił pana Marka Gajowego.

Dawid Serafin z Interi opisał tę sprawę jakiś czas temu, no i oczywiście zadzwonił do pana Marka Gajowego zapytać, jak to się stało, że on się w tym SANEPID-zie odnalazł.

Ewidentnie leci tu jakieś coś za coś, no ale jak już jesteśmy przy jednym wicedyrektorze z PSL-u, który daje ustanowisko bez konkursu, to trzeba wspomnieć też o drugim wicedyrektorze, bo u pana Hawranka w SANEPID-zie jest parytet.

Przypomnijmy, urzędnik, wicedyrektor małopolskiego SANEPIDu.

Ale trzech polityków, którzy zdominowali zarząd, kierownictwo małopolskiego SANEPID-u, to jeszcze nie wystarczy, żeby mówić, że ten SANEPID to jest jakiś gabinet osobliwości.

No ale pani Ewa Wincenciak też nie znikąd się wzięła w tym SANEPID-zie, tylko to jest taki stały motyw polityki kadrowej Platformy Obywatelskiej.

A pani Ewa w SANEPID-zie wykorzystuje doświadczenie związane ze sprzedażą termomiksów.

W małopolskim SANEPID-zie, ale w Krakowie.

Więc ja kompletnie nie rozumiem, dlaczego to nie ona została wicedyrektor w tym SANEPID-zie.