Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24
14.01.2026 10:00

Za 3 miesiące wybory na Węgrzech. Ekspert: Partia Orbana nie będzie miała większości konstytucyjnej

We wtorek prezydent Węgier Tamas Sulyok ogłosił, że wybory parlamentarne w kraju odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna partia TISZA od miesięcy utrzymuje w sondażach przewagę nad rządzącym Fideszem premiera Viktora Orbana. "TISZA czasami ma 10 punktów przewagi, ale tu kluczowe są osoby niezdecydowane. Ludzie, którzy nie wiedzą, na kogo zagłosować albo nie wiedzą, czy pójdą. To jest odsetek, który sięga między 20 a 30 proc. To oni zdecydują, a są nieujmowani w sondażach. Na pewno Fidesz nie będzie miał większości konstytucyjnej. To jest rewolucja z uwagi na skomplikowanie późniejszego procesu legislacyjnego, w którym Fidesz tak zabetonował tysiące ustaw, że nie da się ich znowelizować, jeśli nie ma się większości" – zwrócił uwagę w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24 dr Dominik Hejj, politolog specjalizujący się w polityce węgierskiej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Fidesz"

Opozycyjna partia Tisza od miesięcy utrzymuje w sondażach przewagę nad rządzącym Fideszem...

No i później skomplikowany proces liczenia głosów zazwyczaj, no i to jest to największe pytanie, jak to przebiegnie, zawsze bardzo wspierał Fidesz.

a potem na ile system wyborczy, który został wielokrotnie przez Fidesz zmieniony, pozwoli Fideszowi na zachowanie władzy.

W każdym z tych wariantów Fidesz zawsze dostaje najwięcej głosów.

Tu chodzi o to, że Fidesz, jeżeli pokonuje kandydata opozycji, to wygrywa ogromną większością.

Jeżeli się skumuluje wyniki później tych premii zwycięzcy i przegranego, to zawsze najwięcej dostaje Fidesz, po co ten system został stworzony.

W związku z tym później bardzo dodaje to potęgi Fideszowi w ostatecznym rezultacie wyborczym.

Mówię tu o środkach wyborczych, których można zaufać z uwagi na to, że te prorządowe dają zawsze gigantyczną przewagę Fideszu i to należy włożyć między bajki.

Na razie wiemy tyle, że Fidesz nie będzie miał większości konstytucyjnej.

I to już jest rewolucja z uwagi też na skomplikowanie późniejszego procesu legislacyjnego, w którym Fidesz tak zabetonował tysiące ustaw, że nie da się ich znowelizować, jeśli się tej większości nie ma.

Natomiast co do tego, czy Tisa ma szansę wygrać, to myślę, że to będzie do ostatniej chwili na żyletki, chyba że wydarzy się coś spektakularnego, co zdecydowanie zbustuje Fidesz.

Tutaj Fidesz liczy na to, że prawdopodobna wizyta Donalda Trumpa w marcu na Węgrzech przyniesie duże poparcie, aczkolwiek, wpracając w wątek nieco poboczny,

Natomiast jakby Fidesz liczy na to, że ci niezdecydowani właśnie ta decyzja tego, że Orban obroni Węgry przed wojną i tak dalej, najmocniej wpłynie na to, że jednak postanowią zaufać Fideszowi.

Duża część sondaży pokazuje, że wejdzie Fidesz, który nazwijmy mocno prawicowy, wejdzie Tisa, która jest Fideszem w wersji soft tak naprawdę pod wieloma względami i wejdzie być może skrajna prawica w postaci Michozang, która na przykład domaga się uregulowania statusu Zakarpacia.

żeby zagłosowali na Fidesz.

o schedę prawicy, mam na myśli Fidesz, po ewentualnym wycofaniu się z życia politycznego Wiktora Ormana, który nastąpi kiedyś, nikt nie wie oczywiście kiedy, w związku z tym z uwagi też na bliskość relacyjną, mam tutaj na myśli programową właśnie, mam wrażenie, że jakby stąd jest ta bliskość.

Natomiast jeżeli chodzi o porozumienie między Tisą a Fideszem, przyznam, że w to nie wierzę, z uwagi też na to, że to są środowiska, które sobie próbują wyrwać tych wyborców,

TISA oczywiście zassała cały elektorat też lewicowo-liberalny, jakby z naturalnej partii protestu wobec obecnego rządu Fideszu.

I to, że wielokrotnie Młodzior udowadniał, że można z Fideszu odejść, ale Fides poglądowo w człowieku zostaje.

Gdyby Fidesz spektakularnie przegrał w wyborach, gdyby doszło do jakiegoś ośmieszenia premiera, to być może coś by wpłynęło na to, że on by zmniejszył swój udział.

Jeszcze ewentualnie, bo większość konstytucyjną Fidesz ma i może sobie zmienić konstytucję z dnia na dzień.

Natomiast wydaje się to wszystko dość mało prawdopodobne obecnie, aczkolwiek nie chce mi się wierzyć, że jeżeli z wewnętrznych sondaży w Fideszu wyniknie, że naprawdę są w stanie stracić władzę, to żeby od tak po prostu na to patrzyli.