Mentionsy
Trudna sytuacja w Strefie Gazy. Szef Caritas Jerozolima: Palestyńczycy nie mają dokąd wracać
Jak wygląda sytuacja w Strefie Gazy po zawieszeniu broni? O tym Tomasz Terlikowski rozmawiał z Antonem Asfarem, sekretarzem generalnym Caritas Jerozolima. "Są bardzo trudne warunki sanitarne, nie ma dostępu do czystej ani pitnej wody. Budynki, które zostały doszczętnie zniszczone, były wysokie na 6-7 pięter. Wiele osób, które powraca do miasta Gaza, rozkłada namioty w okolicach budynków, gdzie kiedyś było ich mieszkanie. W ten sposób po różnych dzielnicach miasta budują się małe skupiska namiotów, ludzi, którzy wrócili do kompletnie zniszczonych budynków. (…) Jest to bardzo mała przestrzeń, na której mieszka dwa miliony ludzi, która jest doszczętnie zniszczona. Ci ludzie nie mają dokąd iść, nie mogą przekroczyć granicy. Wiele dzieci zostało osieroconych, straciło swoich rodziców, ale także resztę członków rodziny" – informował Asfar.
Szukaj w treści odcinka
A my przenosimy się w Radio RMF24 na Bliski Wschód, konkretnie na tereny Izraela i autonomii palestyńskiej, a Izraela i Palestyny, strefy gazy i zachodniego brzegu, żeby porozmawiać o tym, co dzieje się po zawieszeniu broni, nie do końca respektowanym, ale ostatecznie istniejącym i po dwudziestopunktowym porozumieniu.
Czy jest tak dobrze humanitarnie, jak mówią izraelskie media?
Żeby zrozumieć obecną sytuację w strefie Gazy, trzeba zrozumieć, co się wydarzyło po 22 września związanym z inwazją wojsk poloizraelskich na miasto Gaza i przesunięciu się ludności cywilnej na południe strefy, a także pracowników Caritas Jerozolima.
Miały wjechać ciężarówki, wiadomo, że Izrael najpierw ograniczył liczbę tych wjeżdżających ciężarówek.
Obecnie czekamy na otwarcie dwóch przejść na północy granicy z Izraelem.
Natomiast rozumiem, że przedłużająca się wojna, odcięcie w strefie gazy, odcięcie części mieszkańców zachodniego brzegu od możliwości pracy w Izraelu, ale także kryzys powoduje, że również tam potrzebna jest pomoc.
Pierwszym jest odsunięcie pracowników palestyńskich z rynku pracy izraelskiego.
Mówimy tutaj o ludziach, którzy zarabiali szakle na rynku izraelskim i przynosili te pieniądze do wspierania swoich rodzin na rynku palestyńskim.
barier, bram, a także punktów kontrolnych kontrolowanych przez Izrael, które bardzo spowalnia ruch między miastami.
przez władze izraelskie.
Bardzo często słyszymy o tym, że władze izraelskie, osadnicy albo wojsko, albo drogi odcinają mieszkańców rozmaitych miejscowości od ich pól i oni zwyczajnie nie mogą do nich dojechać, chociaż formalnie nie odbiera się im własności, no to jest ona dla nich niedostępna.
Co widzimy podczas naszych wizyt terenowych, to są powstające drogi, które łączą ze sobą osady izraelskie.
Zbierać już dojrzałe oliwki albo zasiać nowe drzewa i w ten sposób władze izraelskie kontrolują dostęp palestyńczyków do ich własnych ziemi, własnych gajów oliwnych.
Jeżeli chodzi o dwa społeczeństwa, izraelskie oraz palestyńskie, są to dwa bardzo podzielone społeczeństwa i ważne jest wejście w proces.
Ostatnie odcinki
-
Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. "W ci...
23.02.2026 14:50
-
Piotr Müller ws. afery węglowej: Byliśmy zabezp...
23.02.2026 13:40
-
Raport dot. rosyjskich ataków hybrydowych. &quo...
23.02.2026 13:15
-
Baron narkotykowy zabity przez wojsko. Surdel: ...
23.02.2026 11:35
-
Szef Polskiej Misji Olimpijskiej: To były udane...
23.02.2026 10:40
-
Zakaz wjazdu chińskich aut do polskich jednoste...
22.02.2026 16:57
-
Warmińsko-Mazurski Bon Turystyczny. "To ba...
22.02.2026 16:55
-
Wielki hit w finale hokeja na igrzyskach. Czerk...
22.02.2026 12:17
-
Artemis II wystartuje w marcu? "To wyjątko...
22.02.2026 12:15
-
Wielkie sukcesy Norwegów na igrzyskach. Co mają...
22.02.2026 12:13