Mentionsy
"To nie była nasza wojna". Wspomnienia snajpera z Afganistanu | W służbie Niepodległej
W specjalnym programie Radia RMF24 "W służbie Niepodległej" rozmawiamy z wyjątkowymi postaciami, które brały udział w walkach na froncie. "Kiedy wylądowałem na lotnisku Bagram i rozejrzałem się wokoło, zdałem sobie sprawę, że to nie jest nasza wojna. Ale skoro już musimy tu być, to musimy stąd wrócić cali i zdrowi. Ta świadomość przeszkadzała, ale też dawała pewną dozę uwagi na to, co dzieje się wokół nas. Skoro jesteśmy w ramach mandatu NATO i wspieramy naszych sojuszników, czyli armię Stanów Zjednoczonych, to naszym zadaniem jest nie przynieść wstydu naszej ojczyźnie. Wszyscy nosimy biało-czerwone flagi na ramieniu, jesteśmy żołnierzami Wojska Polskiego i nie możemy przynieść skaz na pancerzu. Motywacją było dbanie o wizerunek polskiego żołnierza w świecie, ale też przede wszystkim dbanie o swoich żołnierzy. Jako przełożony moim głównym zadaniem było, żeby moi ludzie wrócili cali i zdrowi do domu" – opisywał Przemysław Wójtowicz, chorąży w stanie spoczynku.
Szukaj w treści odcinka
Natomiast kiedy już byłem tak naprawdę gotowy i jakby to powiedzieć, byłem przesycony wręcz tym wszystkim, tak naprawdę stało się to samo z siebie i nie było to dla mnie rzeczą dziwną, ponieważ tak jak mówię, obcowałem z kolegami, którzy mieli za sobą wiele misji zagranicznych, w związku z tym byłem przygotowany na to, co się zdarzy i co będzie.
Że jednak skoro jesteśmy tutaj w ramach mandatu NATO i wspieramy naszych sojuszników, czyli Armię Stanów Zjednoczonych, to naszym zadaniem jest przede wszystkim nie przynieść wstydu na naszej ojczyźnie.
Natomiast w sytuacji, kiedy nie mieliśmy w tym danym momencie do zrobienia ciężkiej jakiejś pracy albo wykonywania jakiegoś zadania w planie, no to tak naprawdę wiadome, wstawało się wcześnie rano, szło się na śniadanie, potem czyściło się broń, szykowało się o porządzenie, żeby ono było w stałej gotowości, szło się na strzelnicę, w miarę możliwości na siłownię.
Natomiast działania doraźne to są działania właśnie nagłe, w których albo jesteśmy uczestnikami jakiegoś patrolu, który został zaatakowany, albo wspólnie z tym patrolem...
Natomiast jeśli chodzi o podoficerów i zwykłych żołnierzy, to naprawdę Polak nie ma się czego wstydzić tutaj będący w kraju, ponieważ nasi żołnierze są bardzo dobrze wyszkoleni, nasi żołnierze mają bardzo dużego ducha bojowego i tutaj nie można było się powstydzić polskiego żołnierza i jego zachowania.
Natomiast oczywiście leżała cała nasza logistyka i tutaj się różniliśmy od Amerykanów, bo jeżeli byliśmy na równi wyszkoleni, jeżeli byliśmy na równi jeśli chodzi o morale, no to niestety, ale tutaj logistycznie to nasze zabezpieczenie było katastrofalne, często też dowodzenie, więc jak również rozpoznanie, wywiad, kontrwywiad wojskowy, to też często leżało na łopatkach, więc myślę, że to też był powód wielu ofiar po naszej stronie, jak również ciężkich ran wielu naszych kolegów.
Natomiast czy był strach?
Ostatnie odcinki
-
Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. "W ci...
23.02.2026 14:50
-
Piotr Müller ws. afery węglowej: Byliśmy zabezp...
23.02.2026 13:40
-
Raport dot. rosyjskich ataków hybrydowych. &quo...
23.02.2026 13:15
-
Baron narkotykowy zabity przez wojsko. Surdel: ...
23.02.2026 11:35
-
Szef Polskiej Misji Olimpijskiej: To były udane...
23.02.2026 10:40
-
Zakaz wjazdu chińskich aut do polskich jednoste...
22.02.2026 16:57
-
Warmińsko-Mazurski Bon Turystyczny. "To ba...
22.02.2026 16:55
-
Wielki hit w finale hokeja na igrzyskach. Czerk...
22.02.2026 12:17
-
Artemis II wystartuje w marcu? "To wyjątko...
22.02.2026 12:15
-
Wielkie sukcesy Norwegów na igrzyskach. Co mają...
22.02.2026 12:13