Mentionsy
Ślubowanie sędziów TK. Prof. Biskup: Będziemy dalej brnąć w bałagan prawny
W czwartek w Sejmie ma odbyć się ślubowanie czwórki wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie zaprosili na uroczystość Karola Nawrockiego. Szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki zapowiedział, że prezydent się nie pojawi. "Prezydent może zaskarżyć to do organów takich jak sądy czy nawet prokuratura. Natomiast to wszystko oznacza dalszą eskalację konfliktu o Trybunał Konstytucyjny. Tu żadna strona nie ma chęci rozwiązania tego konfliktu. Będziemy dalej brnąć w bałagan prawny i faktyczny, który powoduje demontaż instytucji państwa. Bez Trybunału Konstytucyjnego trudno sobie wyobrazić działanie państwa. Są sprawy, które musi rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny, nie mówiąc już, że prezydent w ramach swoich prerogatyw może odesłać każdą ustawę do kontroli, do Trybunału. Znowu będziemy mieli do czynienia z sytuacją, że wyroki nie będą uznawane przez jednych, albo drugich polityków" – stwierdził w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 prof. Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Szukaj w treści odcinka
Natomiast zapowiedział w porannej rozmowie w RMF FM, że prezydenta na tej uroczystości nie będzie.
I właśnie na ten temat porozmawiam teraz z moim gościem, którym jest prof. Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Prezydent już zapowiedział, że jeśli oni złożą, to uzna ich za anty-sędziów i już nigdy od nich ślubowania nie przyjmie.
Co jeszcze w tej sprawie, poza takim oznajmieniem, może zrobić prezydent?
Tutaj już zapowiadają niektórzy, że wasyście policję i tak dalej.
Powoduje de facto demontaż instytucji państwa, to znaczy bez Trybunału Konstytucyjnego lub jakiegoś innego Sądu Konstytucyjnego, który taką funkcję będzie sprawował.
W związku z tym nie będziemy jak to urzekać, bo znowu będziemy mieli do czynienia z sytuacją taką, że te wyroki nie będą uznawane albo przez jednych, albo przez drugich polityków u nas w Polsce, więc to wszystko nie wyróży dobrze.
Profesorze, żebyśmy dobrze zrozumieli, będziemy mieć taką sytuację, będziemy mieć sędziów dublerów, będziemy mieć sędziów neosędziów, będziemy mieć antysędziów, którzy wzajemnie nie będą siebie uznawać, no bo to jeszcze jest ta kwestia, czy poprzednio wybrani sędziowie uznają tą czwórkę, bo prezydent nie uzna, no i będziemy mieć jeszcze dwójkę z szóstki, która została...
Oceniając zresztą wymiar sprawiedliwości w ogóle, ale tę sprawę też myślę, że też niedługo się pojawią sondaże, no bardzo negatywnie jako właśnie walkę o władzę czy kłótnię pomiędzy politykami.
Politycy oczywiście będą to wykorzystywać w takim wydaniu polaryzacyjnym, to znaczy będą starali się ten temat też wprząc w tę wojnę,
Właśnie pomiędzy tymi dużymi ugrupowaniami, ale sytuacja jest takim węzłem gordyńskim, bo pan rektor mówi, żebyśmy to dobrze zrozumieli, ale żeby to w ogóle wyjaśnić, to potrzeba na pewno kilku minut, jaka tam jest w ogóle sytuacja, a już jaka jest sytuacja prawna, no to już do tego nie dojdziemy, bo każda strona twierdzi, że ma rację i każda popełnia również błędy i każda psuje.
Tutaj trzeba jasno powiedzieć, że każda z tych stron psuje ten
Czy to powołując, nie powołując, czy nie powołując ponad rok tych sędziów, czy teraz prezydent część powołał, część nie powołał, czy wcześniej jeszcze to co się działo za rządów PiSu i ministra Zbigniewa Dziobro, czy jeszcze za końcówki kadencji PO 2015, gdy powołano sędziów na zapas?
Więc to są takie działania, które wszystkie należy skrytykować i potępić.
Ci ludzie, którzy to wszystko zrobili, dzisiaj brną w jakieś zawiłe argumentacje prawne, wymieniają się jakimiś wiadomościami w mediach społecznościowych.
To znaczy, no nie rozumieją tego nawet część prawników, politolodzy, bo to już jest tyle lat.
No obywatele tylko mogą się z tego zrozumieć, że jest po prostu jeden wielki bałagan, niestety.
Zachowują się dzisiaj w sposób taki bardziej polityczny, bo też przyjmują różne interpretacje, coś uznają, nie uznają.
Przyjęli ślubowanie, złożyli ślubowanie, nie podejmują pracy, tak?
No i to się niestety przenosi na inne dziedziny życia, bo nie daj Boże, nie wiem, my też naukowcy od prezydenta otrzymujemy powołanie i nominację na tytuł profesora, nadanie tytułu profesora, a może my sobie też uznajmy, że wobec, nie wiem, z sali senatu naszego tak zrobimy i nie będziemy czekać, aż prezydent nam to powołanie
Profesorze, a na ile to jest traktowane jeszcze poważnie przez Polaków?
Bo oczywiście i poważnie także w takim znaczeniu politycznym, bo oczywiście twarde elektoraty takie, nazwijmy je plemiona, no to jeszcze się wymieniają tymi argumentami.
Ale jest cała rzesza Polaków, którzy nawet jeśli głosują na jakąś partię, bo oczywiście często głosują, no to szczerze mówiąc w tym sporze się
Czy my już sobie powoli odpuszczamy w ogóle?
Sprawa jest zaorana, o tak bym powiedział, skutecznie.
Wydaje się, że trochę sobie odpuszczamy siłą rzeczy, dlatego że trudno jest wejść w ten spór na poważnie.
Pomiędzy tymi grupami, które mają zawiłą argumentację, a których rozumowanie nie prowadzi do naprawy sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, czyli nic z tego nie wynika dobrego dla państwa, nic z tego nie wynika dobrego dla obywateli, czyli jakby reakcja będzie taka, że społeczeństwo czy część społeczeństwa będzie się uchylać w ogóle od takich rozwiązań, od twerowania tutaj wyroków, od popierania
I one na tym bazują właśnie, opierają poparcie sprzeciwie właśnie wobec tych wszystkich, którzy rządzą, wobec całego właściwie systemu
Więc może to jakby z jednej strony spowodować takie niezainteresowanie w ogóle tym Trybunałem Konstytucyjnym, no i też jakby odarcie go z jego całkowitej, całkowicie z jego powagi, z jego majestatu i w ten sposób, no nie przejmujemy się już tym, ale też z drugiej strony oczywiście to powoduje zawsze lekki wzrost właśnie poparcia dla partii antysystemowych, które mówią, no to jak my przyjdziemy,
No to my zrobimy porządek tutaj, jakiegoś typu zrobimy porządek z tym wszystkim, skoro właśnie oni się nie mogą porozumieć i ten Trybunał właściwie już
Oczywiście partie też te polityczne zyskają na tym, że będzie mobilizacja.
No więc aż takiego zainteresowania, moim zdaniem, jak politycy liczą niektórzy, no to tym problemem nie będzie.
Skoro rzeczywiście od... No gdybyśmy się chcieli cofnąć, to trzeba by się cofnąć do poprzedniego rządu Platformy Obywatelskiej i wyboru zapasowych sędziów.
Tutaj dwie partie proponowały takiej resety, bo swego czasu i Konfederacja i też Polskie Stronnictwo Ludowe ostatnio.
Jakiś rodzaj resetu, gdzie każdy coś odda, jakieś koncesje, bo tutaj ten kompromis on jest zawsze trochę zgniły, ale jednak muszą się partie polityczne i koalicje rządzące i opozycji na coś umówić.
Utrzymujemy to, że 30 dni wcześniej co najmniej jest wybór kolejnego sędziego i w naturalny sposób ten Trybunał Konstytucyjny zmienia swój skład, tak jak poparcie dla partii politycznych jest różne.
Więc dopóki te partie się nie umówią po prostu, a jesteśmy chyba daleko od tego, to niestety ta instytucja po prostu przestanie działać.
Naszym gościem był prof. Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Ostatnie odcinki
-
Nowy szef firmy Apple. "To będzie nowa era...
21.04.2026 17:54
-
Japonia znosi zakaz eksportu uzbrojenia. "...
21.04.2026 14:15
-
"Czyste powietrze" pod lupą CBA. &quo...
21.04.2026 13:40
-
"Pytanie, czy to nie będzie jak afera Ambe...
21.04.2026 12:35
-
"Pęknięcia w irańskim reżimie". Co z ...
21.04.2026 11:05
-
"Dzieci śmielej podejmują działania ratują...
21.04.2026 09:45
-
Jest porozumienie w PiS? "To raczej zawies...
21.04.2026 09:20
-
Szczątki neandertalczyków odnalezione w Polsce....
20.04.2026 17:57
-
KE zapowiada walkę z kryzysem energetycznym. &q...
20.04.2026 14:35
-
Dlaczego Polacy nie chcą awansować? "Spoty...
20.04.2026 13:55