Mentionsy
Prof. Zachara-Szymańska: Nikt nie ma narzędzi, aby postawić Trumpowi jakąś granicę
Donald Trump napisał list do premiera Norwegii, w którym stwierdził, że po tym, jak nie otrzymał Pokojowej Nagrody Nobla, "nie czuje się już zobowiązany" myśleć wyłącznie o pokoju na świecie. "Świat musi wypracować nowe rozwiązania, a nie diagnozować, z czego wynika taka perspektywa i sposób działania, który realizuje Donald Trump. Nas interesują konsekwencje. Są domniemania, że ma osobowość narcystyczną. (…) Tylko zawsze wykorzystywano to zgodnie z interesami Stanów Zjednoczonych, czy społeczności międzynarodowej. Tutaj jest różnica. To, że Donald Trump jest narcyzem, niekoniecznie nam mówi, jak go traktować. Jego osobowość wymknęła się spod kontroli i nikt nie ma narzędzi oddziaływania do tego, żeby powiedzieć mu stop i postawić jakąś granicę" – zauważyła w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24 amerykanistka prof. Małgorzata Zachara-Szymańska.
Szukaj w treści odcinka
No i właśnie o tym liście, ale także o tym, co dzieje się w tej chwili wokół Grenlandii i co może zrobić Europa.
Czy Europa ma w tej chwili narzędzia, żeby takie stop powiedzieć?
doprowadzi do jakiejś spójnej polityki europejskiej, czy też tak, że Europa jest na tyle pozbawiona jedności, czy wspólnoty interesów wobec Stanów Zjednoczonych, że takiego wspólnego stanowiska nie będzie.
Wspólne stanowisko wydaje mi się, że może zostać wypracowane, bo być może Europa już doszła do ściany, dlatego że takim polem testowym dla Solidarności Europejskiej była oczywiście sprawa Ukrainy i wobec tego zwrotu, który poczyniła administracja Trumpa wobec pomocy Ukrainie i takiej z...
takiego układania się z Rosją, no tam ta dynamika była różna, to znaczy to było tak, że Europa nie wykazywała dobrą wolą, ale nie wykazywała zdecydowania.
Europa nie jest jednością, ale ona staje się jednością w obliczu zagrożenia.
Paradoksem jest to, że takie zagrożenie nadchodzi ze strony, z której się Europa go nie spodziewała, bo źródłem tych strategicznych i też zupełnie taktycznych kłopotów jest długotrwały sojusznik, czyli Stany Zjednoczone.
No i teraz będzie pytanie, na ile Europa w ogóle ma możliwości, bo to, że będzie deklaracja, która będzie mówić o solidarności, to jest jedna rzecz, ale tym podstawowym pytaniem jest, co tak naprawdę państwa europejskie mogą zrobić?
Natomiast dlaczego mamy jako Europa bronić Grenlandię, a nie powiedzieć niech sobie Donald Trump ją weźmie, jeśli nam zagwarantuje spokój?
To znaczy, na początku, po agresji jeszcze za czasów Bidena, Europa mówiła stanowczo żadnych negocjacji w sprawie terytorium.
Ostatnie odcinki
-
"Test rządzenia jest trudniejszy niż wygra...
22.04.2026 09:10
-
Czy NATO się rozpadnie? | Debata w Radiu RMF24
22.04.2026 08:45
-
Lirydy nad Polską. Astronom wyjaśnia, jak je ob...
21.04.2026 19:55
-
Nowy szef firmy Apple. "To będzie nowa era...
21.04.2026 17:54
-
Japonia znosi zakaz eksportu uzbrojenia. "...
21.04.2026 14:15
-
"Czyste powietrze" pod lupą CBA. &quo...
21.04.2026 13:40
-
"Pytanie, czy to nie będzie jak afera Ambe...
21.04.2026 12:35
-
"Pęknięcia w irańskim reżimie". Co z ...
21.04.2026 11:05
-
"Dzieci śmielej podejmują działania ratują...
21.04.2026 09:45
-
Jest porozumienie w PiS? "To raczej zawies...
21.04.2026 09:20