Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24
06.10.2025 10:30

Premier Francji podał się do dymisji. "Ten rząd jest skazany na porażkę"

Premier Sebastien Lecornu, który objął urząd zaledwie miesiąc temu, podał się do dymisji. Tym samym został najkrócej rządzącym premierem w dziejach V Republiki, czyli od 1958 roku. "Jest ciągły kryzys od kiedy prezydent Macron stracił większość w parlamencie. (…) Premier Lecornu stracił wiarę w to, że ten rząd będzie w stanie rządzić dłużej niż kilka miesięcy. Jego najważniejszym zadaniem byłoby do końca roku przeprowadzenie budżetu na przyszły rok. Widzimy, że nie ma żadnych szans na to, żeby uzyskać większość za przyjęciem budżetu na kolejny rok. Lecornu zamiast wykonywać straceńczą misję przez kilka tygodni, zdecydował się podać do dymisji" – przyznał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24 Kacper Kita, analityk ds. Francji, autor książki "Saga rodu Le Penów".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Macrona"

Spoglądamy teraz w kierunku Francji, gdzie premier, który objął urząd 9 września, właśnie podał się do tej misji, która zresztą została przyjęta przez prezydenta Emmanuela Macrona.

Duże kontrowersje wywołał powrót do rządu jako ministra obrony i wicepremiera, formalnie to się nazywa minister stanu, ale jest to funkcja podobna do naszego wicepremiera Bruno Le Maire'a, byłego wieloletniego ministra finansów i gospodarki przez 7 lat, który jest w dużej mierze obwiniany za to bardzo duże zadłużenie, które za rządów Emmanuela Macrona wzrosło o ponad bilion euro.

Natomiast wydaje mi się, że podstawowa przyczyna jest taka, że widzimy wyraźnie, premier Lecourny, który został, tak jak pan powiedział, 9 września powołany przez Emmanuela Macrona, po tym jak poprzedni premier Bayrou nie uzyskał większości w zgromadzeniu, po prostu przez te kilka tygodni nie był w stanie przekonać ani socjalistów, na których mu najbardziej zależało, ani narodowców Le Pen, a jedną z tych dwóch partii musiałby przekonać do tego, żeby...

Le Cornu przyjął tę misję od Emanuela Macrona ze względu, myślę, na osobistą lojalność wobec prezydenta, który nie zdecydował się na otwarcie się na lewicę, ponieważ dużo się mówiło wcześniej, zanim powołał Le Cornu, że być może premierem zrobi socjalisty, na przykład pierwszego sekretarza Partii Socjalistycznej, Olivier Raffaura, co by oznaczało koniecznie...

No i w tych okolicznościach Le Corneille przez kilka tygodni próbował zlepić to, że z jednej strony miał presję z prawicy, ponieważ narodowcy go cały czas krytykowali, że albo dokona zerwania z dziedzictwem Macrona, albo oni będą dążyć do jego szybkiej dymisji, a z kolei republikanie, że oni nie chcą współrządzić z lewicą.

Le Corny wydaje mi się podjął się tej misji, bo o to pan ostatecznie pyta, ze względu na lojalność wobec prezydenta Macrona i licząc na to, że on jako osoba mająca autorytet wcześniej wieloletniego ministra obrony, który jest twarzą podwyższania wydatków na siły zbrojne, co akurat cieszyło się ponadpartyjnym konsensusem, tylko radykalna lewica melążona głosowała przeciw podwyższaniu wydatków na zbrojenia,