Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24
01.11.2025 13:20

"Potrafił śpiewać emocjami". Wspominamy Stanisława Soykę | Wielcy Nieobecni

Stanisław Soyka zmarł 21 sierpnia w wieku 66 lat. Tamtego dnia artysta miał jeszcze wystąpić na Top of The Top Sopot Festival 2025. "Był genialnym interpretatorem, wokalistą, kompozytorem, aranżerem, pianistą, skrzypkiem, wokalistą, który potrafił śpiewać emocjami. Na swoich koncertach nie miał kolorowych koszulek, nie fikał fikołków. Siadał przy fortepianie i śpiewał. I pojawiła się fenomenalna, nieporównywalna dla odbiorcy emocja, którą za każdym razem w swoich kompozycjach Stanisław Soyka przekazywał. Jego interpretacje wokalne mogły sprawić, że człowiek czuł się, jakby śpiewał razem z chórem aniołów" – przyznał w rozmowie z Marcinem Jędrychem w Radiu RMF24 Darek Maciborek.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Sojka"

Stanisław Sojka to taka postać, która właściwie przez całe nasze radiowe życie się przewijała i pojawiała się w różnych okolicznościach i z różnych momentów go zapamiętaliśmy.

Myślę, że będzie ciągle się pojawiała, dlatego że to co zostawił po sobie Stanisław Sojka to jest absolutny cud.

Nawiązując do chyba najsłynniejszego hymnu Tolerancja Stanisława Sojki, to muszę powiedzieć, że Stanisław Sojka był genialnym interpretatorem, wokalistą, kompozytorem.

Stanisław Sojka na swoich koncertach nie miał kolorowych koszulek, nie fikał fikołków, siadał przy fortepianie i śpiewał.

I pojawiła się fenomenalna, nieporównywalna dla odbiorcy emocja, którą za każdym razem w swoich kompozycjach przekazywał Stanisław Sojka.

Nie każdy, bo rozmawiamy teraz o emocjach, które Stanisław Sojka chciał przekazać jako artysta wielki, już uznany w latach dziewięćdziesiątych.

Wtedy, kiedy punkrockowcy już schodzili ze sceny, pojawiał się Stanisław Sojka.

Tam właściwie był Sojka i fortepian.

W wieku siedmiu lat Stanisław Sojka już był w chórze kościelnym.

Stanisław Sojka i jego wielka tolerancja to też wielka nauka tolerancji.

Stanisław Sojka, jego domem była muzyka i ciągle dla nas jest jego muzyka domem.

Staszek Sojka przywiózł to nagranie tutaj do RMF-u na takiej taśmie radiowej, bo przecież wtedy nie było żadnych innych nośników.

No i Staszek Sojka po prostu wszedł do studia i zaśpiewał, wtedy oczywiście nie powtórzę tego tak jak on, ale Staszek Sojka, RMF i właśnie tą muzykę od razu było słuchać takich, tych kilku słowach, które on gdzieś się zaśpiewał tak do mikrofonu z taką lekkością, z taką pewnością, że to jest to, co chce przekazać ludziom.

Stanisław Sojka.