Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24
16.03.2026 10:45

Polska kupuje najwięcej broni w NATO. "Chodzi o poczucie zagrożenia ze strony Rosji"

Rośnie globalny handel bronią. Z najnowszego raportu Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem wynika, że Polska kupuje najwięcej uzbrojenia wśród państw NATO. "Chodzi o poczucie zagrożenia ze strony Rosji. Doskonale wiemy, jaką mamy sytuację za naszą wschodnią granicą. Trwa cały czas wojna napastnicza Federacji Rosyjskiej na Ukrainie, więc tutaj całkiem logiczne, że to Ukraina była krajem, który odpowiada za największy import uzbrojenia. Na drugim miejscu jest Polska, jednocześnie będąc na pierwszym miejscu spośród państw NATO. To wynika z naszego położenia oraz percepcji zagrożeń. Kraje bałtyckie czują zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej i obawiają się ewentualnej agresji, więc jest to całkiem naturalne" – przyznał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 Bartłomiej Wypartowicz z portalu Defence24.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Europa"

No i właśnie pytanie, czy to Europa jest teraz głównym motorem napędowym handlu bronią na świecie, czy już w blokach startowych stoją choćby kraje Zatoki i Bliskiego Wschodu, które, jakby to powiedzieć, pozbyły się części swojej broni ostatnio?

W raporcie CIPRI to właśnie Europa odpowiada za ten największy wzrost właśnie importu uzbrojenia.

No tutaj obecnie, jeżeli chodzi o dostawy na Ukrainę, to Europa próbuje

Pytanie, czy Europa jest w stanie i w jakiej przestrzeni jest w stanie zastąpić Stany Zjednoczone w tym dostarczaniu broni na Ukrainę?

Europa obecnie nie jest w stanie zastąpić w pełni zdolności, które posiadają Stany Zjednoczone w wytwarzaniu broni i amunicji.

Przede wszystkim nie każdy rodzaj sprzętu Europa produkuje, nie każdy rodzaj amunicji Europa produkuje.

Natomiast to wszystko wymaga czasu i w tym momencie Ukraina jest najbardziej narażona na te braki ze względu na to, że zanim Europa osiągnie zdolności produkcyjne odpowiadające zdolnościom Stanów Zjednoczonych, niestety potrzebny będzie czas i to nie będzie rok, dwa, bliżej to będzie pięciu, bądź nawet dziesięciu lat.