Mentionsy
Płokszto o przesmyku suwalskim: Uważam, że ten problem jest wyolbrzymiany
"Uważam, że ten problem jest wyolbrzymiany przez dziennikarzy" - powiedział Artur Płokszto, doradca szefowej resortu obrony Litwy. Był on gościem Jakuba Śliwińskiego w Radiu RMF24. Jak dodał, "z militarnego punktu widzenia próba walki na przesmyku suwalskim, nawet opanowanie jakiejś linii, bez braku następnych kroków wojennych to oznacza, że to będzie jedna wielka strzelnica dla artylerii po stronie litewskiej i polskiej". Ekspert mówił również m.in. o ćwiczeniach Zapad 2025 oraz o uwolnionych przez Alaksandra Łukaszenkę więźniach politycznych.
Szukaj w treści odcinka
W radiu RMF24 zbieramy komentarze do wydarzeń ostatnich dni.
W trakcie nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, które odbyło się wczoraj wieczorem, Wielka Brytania i USA zadeklarowały, że będą bronić każdego cala terytorium NATO.
Francja poinformowała, że zwiększa wsparcie dla obrony powietrznej Polski.
Z kolei NATO uruchamia wschodnią straż, aby wzmocnić wschodnią flankę sojuszu.
Tymczasem Rosja i Białoruś prowadzą ćwiczenia Zapad 2025.
Razem z nami w Radiu RMF24 jest pan Artur Płokszto, doradca szefowej resortu obrony Litwy.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Jak na Litwie została przyjęta decyzja NATO o wzmocnieniu wschodniej flanki sojuszu?
Dla nas każda decyzja o wzmocnieniu naszego regionu jest bardzo pozytywnie widziana.
Tym bardziej, że jakbyśmy tutaj nie robili dysproporcji, to jest dość duża.
Panie Arturze, czy wsparcie okazane Polsce podczas tego nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ Pana zdaniem może podziałać w jakikolwiek sposób na Rosję?
Trochę bym w to wątpił, ponieważ...
Tak do końca nie wiadomo, co to było z tym atakiem dronów na Polski, czy to było celowe sprawdzanie reakcji i możliwości.
I gdyby to było tak zaplanowane od początku, to podejrzewam, że Rosja nie bardzo się przestraszy, a to dlatego, że te sile techniczne, szczególnie, które w tej chwili dysponuje NATO, nie są do końca dostosowane do walki przeciwko dronów.
Do tego tematu jeszcze wrócimy.
Panie Arturze, do wtorku na terytorium Rosji i Białorusi trwają ćwiczenia Zapad 2025.
Według zachodnich danych wywiadowczych może w nich uczestniczyć nie 13, a nawet kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy.
Z jednej strony ćwiczenia wojskowe są potrzebne po to, żeby zgrać między sobą siły.
Według naszych danych będzie około 30 tysięcy żołnierzy, ale naprzeciwko Litwu na Białorusi 8 tysięcy.
I Rosjanom jest potrzebne podkreślenie, że oni nie są samotni.
Dlatego akurat z Białorusią robią wspólne ćwiczenie, żeby pokazać, że mają również sojuszników.
I to są też urzędowe ćwiczenia.
A czy te ćwiczenia mają też i mogą mieć wydźwięk propagandowy, czy powinniśmy się obawiać jakiejś prowokacji?
Na pewno każde ćwiczenie mają wyciek propagandowy, szczególnie teraz.
Prowokacji celowych bym raczej nie oczekiwał, ale zawsze na ćwiczeniach, szczególnie w Rosji, są przypadki.
Sam pamiętam, w 21 roku, w jakim Smigłowiec strzelił cywilny samochód jadący drogą.
Tak więc są możliwe różne nieoczekiwane wypadki.
Panie Arturze, a jak te ćwiczenia są odbierane na Litwie i jak było to odbierane, co się wydarzyło właśnie w ubiegłym tygodniu przy okazji tego wtargnięcia na terytorium powietrzne Polski przez te drony?
No, powstaje pytanie, że jeśli Polska, że tak powiem, ma taki wygląd, to u nas byłoby gorzej.
A same ćwiczenia Zapad 2025, jak one są odbierane na Litwie?
Jakie są reakcje na Litwie?
Nie widzę jakichś specjalnych reakcji, tym bardziej, że i nasze siły zbrojne równolegle prowadzą własne ćwiczenia, w których ze strony litewskiej będzie wejść muzeum 10 tysięcy żołnierzy, a
Wszystkich sojuszników 40 tysięcy to jest więcej niż wszyscy rosyjscy, białoruscy żołnierze razem wzięli.
Oczywiście przypadki są możliwe, ale nasze zbrojne zawsze się uprzedzają, żeby jak coś zobaczyć, to nie panikować.
Panie Arturze, czy zapad może być, na co oczywiście wskazuje część komentatorów, przygotowaniem gruntu do wyznaczenia Białorusi na miejsce rozmów pokojowych?
Czy to jest zupełna nieprawda?
To jak jest absurd.
Żaden normalny negocjator na Białorusi nie przyjedzie, ponieważ on jest stroną konfliktu i sojusznikiem agresora.
Panie Arturze, wróćmy jeszcze na chwilę do uwolnienia przez białoruski reżim 52 więźniów.
Panie Arturze, to jeszcze na koniec porozmawiajmy o Przesmyku Suwalskim, jako o miejscu, które jest jednym z najbardziej narażonych na atak Rosji.
Jak to wygląda z perspektywy Litwy?
Czy państwo obawiacie się ataku Moskwy właśnie na ten obszar?
Uważam, że ten problem jest zwolennikiem przez dziennika.
Z militarnego punktu widzenia to próba walki na przesmiku suwalskim i nawet opanowanie jakiejś linii bez braku następnych kroków wojennych, to znaczy, że to będzie jedna wielka strzelnica dla artylerii po stronie litewskiej i polskiej.
Natomiast to, że to na mapie wygląda dla dywytantów bardzo pociągająco, to fakty.
Konkretnie rzeczowo Artur Płokrzto w Radiu RMF24, doradca szefowej resortu obrony Litwy.
Panie Arturze, bardzo serdecznie dziękujemy.
Ostatnie odcinki
-
Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. "W ci...
23.02.2026 14:50
-
Piotr Müller ws. afery węglowej: Byliśmy zabezp...
23.02.2026 13:40
-
Raport dot. rosyjskich ataków hybrydowych. &quo...
23.02.2026 13:15
-
Baron narkotykowy zabity przez wojsko. Surdel: ...
23.02.2026 11:35
-
Szef Polskiej Misji Olimpijskiej: To były udane...
23.02.2026 10:40
-
Zakaz wjazdu chińskich aut do polskich jednoste...
22.02.2026 16:57
-
Warmińsko-Mazurski Bon Turystyczny. "To ba...
22.02.2026 16:55
-
Wielki hit w finale hokeja na igrzyskach. Czerk...
22.02.2026 12:17
-
Artemis II wystartuje w marcu? "To wyjątko...
22.02.2026 12:15
-
Wielkie sukcesy Norwegów na igrzyskach. Co mają...
22.02.2026 12:13