Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24
17.08.2026 15:30

Odszedł Jan Frycz. Cezary Pazura: Jego obecność na planie to było coś absolutnie magicznego

"Ludzie z takim talentem jak Janek Frycz rodzą się raz na 100 lat. Naprawdę, teraz nie przesadzam dlatego, że Janek zmarł i piszemy laurkę dla niego, ale to tak było. Cały czas nie mogę w to uwierzyć, bo ja byłem przekonany, że my jeszcze spotkamy się wielokrotnie na planie. Mieliśmy w planach Teatr Telewizji. On musiał zrezygnować, bo miał inne zajętości. A ja przyjąłem wtedy rolę tylko dlatego, że wiedziałem, że on będzie. No i zostałem sam. Czekałem na spotkanie z nim w Psach 3. Myśmy bardzo dużo czasu spędzali razem. Pamiętam, że kiedy moja żona przyniosła sernik na plan, żeby aktorów poczęstować, on tak strasznie ją chwalił. Tak mu smakował ten sernik. On był taki ludzki, normalny, życzliwy. A nasza znajomość zaczęła się od tego, że on, wielki aktor, przyszedł do mnie na festiwalu w Gdyni, kiedy siedziałem przy stoliku, dosiadł się i mówi tak ‘Nie lubię cię’. Ja mówię, ‘ale dlaczego, panie Janie?’. Jeszcze wtedy byliśmy per pan. A on mówi ‘Bo tobie wszystko łatwo przychodzi’. Zaczęliśmy rozmawiać, spędziliśmy przy stoliku trzy godziny i wtedy dopiero się poznaliśmy" – wspominał w rozmowie z Bogdanem Zalewskim w Radiu RMF24 wybitny aktor Cezary Pazura, prywatnie bliski znajomy Jana Frycza.