Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24
28.04.2026 10:15

"Koniec wojny wynika z woli lidera, który zaczął". Dwa miesiące konfliktu USA-Iran

Mijają dwa miesiące od ataku Izraela i USA na Iran. Wciąż nie doszło do rozmów pokojowych. Czy powinniśmy nastawić się na coraz bardziej przedłużający się konflikt? "Pojawia się skojarzenie z inną wojną, która też miała trwać tydzień, a okazała się wieloletnią wojną. To skojarzenie działa także jeżeli mówimy o zakończeniu tej wojny. To wojna woli. Wynika z inicjatywy lidera, który wymyślił, że w ten sposób coś zyskuje, a tak naprawdę traci on i wszyscy dookoła. Obie wojny są bardzo porównywalne i tak samo mogą się zakończyć. To wynika z woli tego, kto ją zaczął. Ten sam ktoś może ją zakończyć w każdym momencie. Rzeczywistości nie da się ułożyć za pomocą wojny, tak żeby wszystko wyglądało tak, jak nam odpowiada" – przyznał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 prof. Maciej Milczanowski, ekspert ds. bezpieczeństwa z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Rozdziały (6)

1. Wprowadzenie i omówienie sytuacji

Pan Maciej Milczanowski, ekspert do spraw bezpieczeństwa z Uniwersytetu Rzeszowskiego, omawia sytuację między Stanami Zjednoczonymi a Iranem po ataku izraelskim i amerykańskim.

2. Analiza konfliktu i porównanie z innymi wojnami

Pan Milczanowski porównuje bieżący konflikt z innymi wojnami, podkreślając, że wynik zależy od woli lidera, który zaczął konflikt.

3. Analiza sytuacji amerykańskiej i Iranu

Pan Milczanowski analizuje sytuację amerykańską i irańską, podkreślając, że Iran może zyskać politycznie dzięki konfliktowi, podczas gdy Stany Zjednoczone są w gorszej sytuacji.

4. Reżim Iranu i jego wpływ na obywateli

Pan Milczanowski omawia, jak reżim irański korzysta z konfliktu, aby utrzymać swoją władzę, mimo że jego obywatele cierpią.

5. Perspektywy dalszego konfliktu

Pan Milczanowski analizuje, jak konflikt może się dalej rozwijać, podkreślając, że Iran ma mocniejsze polityczne położenie, podczas gdy Stany Zjednoczone są w gorszej sytuacji.

6. Ostateczne perspektywy i konsekwencje

Pan Milczanowski podsumowuje sytuację, sugerując, że konflikt może się dalej pełzać, a Stany Zjednoczone nie mają już wielu kart do gry.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Iran"

Dziś mijają dokładnie dwa miesiące od ataku Izraela i USA na Iran.

że Iran używa gruźb zakłócenia żeglugi przez cieśninę Ormus jako ekonomicznej broni nuklearnej i próbuje wywierać presję na świat, a jednocześnie jak najbardziej opóźnić rozmowę o swoim programie nuklearnym.

Arabowie i arabscy przywódcy chcą omówić podejście do Iranu.

Panie profesorze, no można powiedzieć, że najtrudniejsze w wojnie błyskawicznej, a ta wojna miała trwać 2-3 tygodnie, no a w ogóle na początku to miała trwać kilka dni, są zawsze pierwsze 3 lata, powinniśmy się szykować na taki przedłużający się, taki pełzający konflikt Iranu z USA i Izraelem.

To generalnie administracja amerykańska jest bezsilna, to znaczy w tej chwili Iran stawia mocniejsze żądania niż przed wojną, jest dużo bardziej zdecydowany i co więcej pokazał, że ma broń, której nie można mu odebrać, bo ciśnina Ormus zawsze będzie tam, gdzie jest.

I Donald Trump oczywiście może powiedzieć cokolwiek i zrobić cokolwiek, ale Chinę, Rosja, Iran i wiele innych państw widzi.

No nie za bardzo ma w tej chwili, jak to mówi sam Donald Trump, karty, żeby ten konflikt zakończyć, bo może dalej bombardować ten Iran w nieskończoność, ale okazuje się, że jak znowu, bo można by tak cytować dużo Trumpa i dużo śmiesznych rzeczy znajdować, ale to jest śmiech przez łzy, bo on też mówił o tym, że zasoby amerykańskie są niewyczerpane, te rakiety, pociski.

Jeszcze pytanie o Iran oczywiście, bo tutaj jest jeszcze druga strona, nieporównywalna jednak z Ukrainą.

Iran w odróżnieniu od Ukrainy jest reżimem zbrodniczym także wobec własnych obywateli.

No i pytanie, jakie kroki może teraz zrobić Iran?

Pytanie, czy także Iran nie jest w tej chwili w sytuacji dość podobnie, bo i on specjalnie nie może się cofnąć.

Pamiętamy początek tego konfliktu, kiedy administracja Trumpa próbowała zbroić Kurdów w północno-zachodnim Iranie, licząc na to, że rebelię wzniecą, ale robili to tak strasznie chaotycznie, tak grubymi nićmi.

Że tak naprawdę szkodzili tej opozycji, tym bojownikom i zapewne w dużej mierze przyczynili się do właśnie zniszczenia tych ruchów opozycyjnych, więc jakby no tutaj ta warstwa polityczna, którą przyjęła, przyjęły Stany Zjednoczone powoduje, że nawet właśnie te ruchy, które mogły rzeczywiście w Iranie być wspierane, kiedyś nawet napisano taki artykuł opozycji, tej bardzo różnorodnej opozycji irańskiej,

A nie w taki sposób, że bombardujemy Iran i niech opozycja się przyłączy do nas.

Natomiast oczywiście, tak jak Pan słusznie zauważył, sytuacja Iranu jest tak naprawdę, pomimo strat, pomimo zniszczeń infrastruktury, politycznie jest mocniejsza niż przed tą wojną, bo rzeczywiście te negocjacje poszły daleko.

Ja od lat mówię o tym, że w Iranie, w Teheranie dźwigi zamiast do budowy domów służą do wieszania ludzi, do opozycyjnych ludzi, którzy za zupełnie błahe rzeczy są mordowani.

Więc jest taka możliwość, że będzie to operacja lądowa lokalna w jakimś tam miejscu, ale to się rozrośnie w wielką wojnę i wtedy będzie bardzo ciężko się z tego wycofać, więc Trump woli na razie utrzymywać te ostrzał, te bombardowania i taką właśnie pełzającą teraz wojnę, jakieś próby nacisku, licząc na to, że jednak Iran się ugnie.

Także nie porównując absolutnie, tu ma pan całkowitą rację, do Ukrainy to chyba nikt zdrowy na zmysłach nie porównuje do Iranu.