Mentionsy
Ilu żołnierzy USA naprawdę potrzebuje Polska? | Debata Radia RMF24
Czy obecność wojsk USA w Polsce to dziś gwarancja bezpieczeństwa, czy element politycznej gry Waszyngtonu? Po ostatnich doniesieniach o możliwych zmianach w amerykańskiej obecności wojskowej w Europie, te pytania wracają ze zdwojoną siłą. Ilu żołnierzy USA realnie potrzebuje Polska, aby zapewnić nam bezpieczeństwo? Czy możemy być spokojni o wschodnią flankę NATO? Czy Polska jest strategicznym partnerem Stanów Zjednoczonych, czy tylko elementem większej układanki? Debatę prowadził Piotr Salak, a jego gośćmi byli płk rezerwy Maciej Matysiak, ekspert Fundacji Stratpoints i były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, dyplomata Janusz Reiter, były ambasador RP w Niemczech i USA oraz Artur Dubiel, ekspert ds. bezpieczeństwa, wykładowca Uniwersytetu WSB Merito.
Rozdziały (11)
Prowadzący przedstawia goście debaty: Janusz Reiter, Maciej Matysiak i Artur Dubiel.
Janusz Reiter omawia kryzys obecności wojsk amerykańskich i przyszłość europejskiego filara NATO.
Artur Dubiel podkreśla trudności w planowaniu obecności wojsk amerykańskich i potencjalne zmiany.
Maciej Matysiak wyjaśnia, że Polska uczestniczy w procesie decyzyjnym dotyczącym obecności wojsk amerykańskich.
Janusz Reiter omawia amerykański odbiór zagrożenia rosyjskiego i zmianę priorytetów w stosunkach z Europą.
Debata nad obecnością wojsk amerykańskich w Polsce i ewentualną stałą bazą.
Debata nad przyszłością obecności wojsk amerykańskich w Europie i Polsce.
Debata nad strategią obronną Europy i roli Ameryki w obronie przed Rosją.
Debata nad obecnością wojsk amerykańskich w Europie i ewentualnym wycofaniu jednostek z Niemiec.
Diskurs na temat fobii i narracji politycznych, zwłaszcza w kontekście relacji z Niemcami i Rosją.
Analiza decyzyjności politycznej w kontekście NATO i przyszłych decyzji podczas szczytu w Turcji.
Szukaj w treści odcinka
Ten doraźny kryzys tak, ale nie pytanie o to jaka jest w ogóle przyszłość amerykańskiego zaangażowania w Europie, jak ona trwała jest i nie co do pytania jaka jest przyszłość europejskiej części tak zwanego europejskiego filara NATO.
Natomiast stała, uważam, że to jest mniej prawdopodobne z tego powodu, jak wygląda polityka amerykańska.
Ale panowie, bo jedna rzecz kompletnie, mam wrażenie, mi się nie spina, mówiąc tak kolokwialnie, bo z jednej strony słyszę naszych ważnych polityków, którzy mówią, nie lata, miesiące dzielą nas od tego, że może dojść do konfliktu ze strony Rosji, to może być konflikt hybrydowy, to może być atak na którejś z państw NATO.
Ale panowie mówicie wszyscy o tym, że mamy potencjał, że jest szansa, że generalnie mamy możliwości jako Europa, ale potencjał potencjałem, natomiast mówimy o dzisiejszych możliwościach.
A nie zapominajmy, że przecież taki sojusz jak NATO jest przecież sojuszem jakim?
Wyjdą z NATO.
Te kraje, które tutaj wchodzą w grę, są wszystkie w NATO.
I to się będzie rozgrywało w tej europejskiej części, w europejskim filarze NATO.
Jest struktura gospodarczo-polityczna, którym jest Unia Europejska, a paralelnie do niej jest struktura polityczno-militarna, wojskowa, czyli NATO.
Większość krajów natowskich to są kraje Unii Europejskiej, nie zapominajmy o tym.
Ale najważniejszym krajem NATO są Stany Zjednoczone.
Dlatego, że miała zawsze wiodącą rolę, ale z tej roli będzie schodzić i kraje europejskie będą brały na siebie większy udział w zarządzaniu NATO.
Czyli w tej części kierowniczej, planistycznej, bo NATO, struktura dowódcza natowska nie ma swoich sił zbrojnych.
Mówiąc kolokwialnie, struktura unijna daje pieniądze, a struktura natowska zarządza siłami zbrojnymi, planuje i prowadzi operacje.
Natomiast jest jeszcze jedna rzecz.
My musimy zdawać sobie sprawę i uwierzyć we własne siły, że my jako Europejczycy, jako kraje natowskie, bo jak słyszę, że mówimy, że NATO powinno... NATO to my.
Będąc żołnierzem Wojska Polskiego byłem i jestem żołnierzem NATO, więc trzeba tą identyfikację mieć i stwierdzić, że tak, poradzimy sobie, że zmniejszenie zaangażowania amerykańskiego i przekierowanie na Azję nie jest dla nas tragedią.
Natomiast czasami z powodów politycznych trzeba podejmować decyzje nielogiczne z militarnego punktu widzenia, bo to polityka czasami tego wymaga.
Natomiast ja też buntuję się przed taką wizją, że nagle my doświadczymy takiego konfliktu, jak było w II wojnie światowej albo jest na Ukrainie.
Nie wiem, czy to nazywać trzeba zdradą, natomiast nie ma wątpliwości, że my jesteśmy narodem, któremu pewnie najtrudniej przychodzi przyjąć do wiadomości, że Amerykanie
Takich rządzących, a widzimy takie trendy w Europie i tu możemy podać, odpuścimy sobie Polskę, możemy podać przykład Niemiec, Francji, ostatnie deklaracje Marine Le Pen, która mówi, że tak, Francja powinna wyjść ze struktur natowskich, tak, a jest silną potencjalną kandydatką albo jej stronnictwo do przyjęcia władzy przy wyborach prezydenckich.
Mieć za partnerów rządzących w krajach Unii Europejskiej i NATO tych, którzy będą z nią kapatybilni i będą wspólnikami w dziele rządów autorytarnych, dyktatorskich, co po części widzieliśmy na Węgrzech.
Czy naszym tym poczuciem, i jak to Amerykanie na to też patrzą, bo to też zauważają, tak naprawdę pamiętajmy, że gwarantem Unii Europejskiej jako takiej, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, jest przede wszystkim NATO.
Ta kwestia tej zdrady, czy naszego poczucia potencjalnej zdrady i to, że Amerykanie to widzą, ale proszę zwróćcie Państwo uwagę, że to w pewien sposób nam potwierdza, bo skoro Amerykanie piszą, że to scali w jakiś sposób Polskę ze swoimi sąsiadami, ze swoimi sojusznikami, tak w NATO, jak i w Unii Europejskiej, to znaczy, że w jakiś sposób może im zależy, żebyśmy do końca
Pańskim zdaniem najważniejsze decyzje zapadną w lipcu podczas szczytu NATO w Turcji.
Panie pułkowniku, w lipcu w Ankarze będą zapadały kluczowe decyzje, jeśli chodzi o przyszłość NATO?
Każdy ze szczytów NATO jest istotny i raczej NATO będzie podążało w kierunku.
Tutaj Europa nie ma takiego doświadczenia, absolutnie, czyli w tej warstwie natowskiej.
Natomiast ja wrócę do tego, do tych fobii niemieckich.
Za chwilę dowódcą dowództwa w brunsum natowskiego może być polski generał, pan generał Klisz.
Panie ambasadorze, szczyt, turecki szczyt NATO, to może być takie wyznaczenie kierunku dla całego paktu, dla całego sojuszu północnoatlantyckiego na najbliższe dziesięciolecie, czy pańskim zdaniem to jest tylko i wyłącznie kolejny element w takiej dyplomatycznej przepychance?
Kolejny to może nie ważny element na pewno, natomiast czy to będzie szczyt, który przyniesie jakieś przełomowe decyzje?
Natomiast jeżeli chodzi o amerykańską politykę tu w Europie,
Ostatnie odcinki
-
Wyspa zarządzana przez AI. Profesor Włodzisław ...
05.06.2026 08:31
-
Najegzotyczniejsze drużyny Mundialu. "Nios...
04.06.2026 11:00
-
Co czwarty Polak doświadcza zaburzeń psychiczny...
04.06.2026 09:30
-
Długi weekend pod Tatrami? "Nie mamy do cz...
04.06.2026 08:00
-
Odnaleziono wrak śmigłowca Robinson. "Waru...
04.06.2026 07:30
-
Chwalińska w półfinale French Open. Ekspert o w...
03.06.2026 19:48
-
Niesamowite zwycięstwo Mai Chwalińskiej. "...
03.06.2026 12:30
-
Nowe przepisy drogowe. "Poprawi się bezpie...
03.06.2026 09:30
-
UE przygotowuje się na falę pożarów lasów. Alar...
02.06.2026 18:40
-
Kłamiemy u lekarza. Dlaczego to robimy?
02.06.2026 18:38