Mentionsy
Debata ekspertów: 4 lata od agresji Rosji na Ukrainę. Jak ta wojna zmieniła Polskę?
Cztery lata temu Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę. 24 lutego 2022 roku zmienił się nie tylko bieg historii naszego kraju, ale także codzienne życie milionów Polaków. Bezpieczeństwo, gospodarka, energetyka, polityka międzynarodowa. Jak cztery lata wojny za naszą wschodnią granicą zmieniły Polskę? Czy jesteśmy dziś bezpieczniejsi? Jaką cenę zapłaciliśmy jako państwo i społeczeństwo? Debatę prowadził Piotr Salak, a jego gośćmi byli dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Wojciech Konończuk, Piotr Arak główny ekonomista VeloBanku oraz generał Tomasz Drewniak, były Inspektor Sił Powietrznych.
Szukaj w treści odcinka
24 lutego, w czwartą rocznicę rozpoczęcia przez Rosjan pełnoskalowej wojny w Ukrainie, czas na debaty w RMF FM i internetowym Radiu RMF24.
To są problemy, które dotyczą i naszego regionu, i całej Europy, bo dzisiaj narracja dotycząca tego, czym jest Rosja i jakie jest niebezpieczeństwo, które Rosja niesie dla Europy, one są podzielane i w Warszawie, i w Finlandii, i w Berlinie, i w Paryżu, i w wielu innych stolicach.
Toczy się prawie normalnie, jeśli byśmy jednak uwzględnili to, że Rosjanie z wyjątkowym natężeniem w ostatnich kilku miesiącach atakowali ukraiński system energetyczny w wielu ukraińskich miastach.
Dzisiaj wszyscy wierzą w to, że Rosja jest niebezpieczna.
Jeżeli popatrzymy na to, że przez 4 lata Rosjanie nie wywalczyli przewagi w powietrzu, no to wydaje się, że gdyby wywalczyli, ta wojna mogła wyglądać całkiem inaczej, więc tu sens wydawania na lotnictwo jest.
Masa ma znaczenie i nie ma, no bo gdyby miała, to Rosjanie już dawno byli w Kijowie, więc ja bym raczej był za tym, żeby znaleźć jakiś złoty środek między masą a jakością, między ilością a jakością, bo jakość pokazana przez stronę ukraińską zniwelowała ilość pokazaną przez stronę rosyjską.
Rosjanie mają dużo, dużo więcej i jakoś tych sukcesów nie widać.
Tak naprawdę punktem wyjścia był rok 2014, po tym kiedy wybuchła wojna na wschodzie Ukrainy, Rosja anektowała Krym, nagle do Polski zaczęło przyjeżdżać coraz więcej Ukraińców i nagle
Rosjanie pokazali coś co wydawało się niemożliwe, czyli ogromne barbarzyństwo i coś co nie powinno zaistnieć w XXI wieku.
Więc musimy się na to przygotować, że tak będzie dalej, że Rosjanie nie odstąpią od swojego sposobu prowadzenia wojny.
Nie wpuścić na nasze terytorium Rosjan, bo wiemy co się może stać i jak najszybciej zlikwidować, czy na tyle osłabić potencjalnego przeciwnika, żeby zrezygnował z ataku, żeby nie doprowadzić do długoletniego konfliktu, który dzisiaj widzimy na Ukrainie i tego wszystkiego, co tam się dzieje.
Nie tak całkiem dawno mieszkańcy Lwowa odczuli to na własnej skórze po tym, gdy Rosjanie zaatakowali infrastrukturę krytyczną.
Rosjanie blefują, Rosjanie grają na czas, natomiast Ukraińcy doskonale wiedzą, że po drugiej stronie jest blef.
Więc Ukraińcy akurat bardzo by chcieli, żeby ta wojna się zakończyła i byliby skłonni przystać na to, żeby dajmy na to od jutra Rosjanie przestali strzelać, a strony pozostały na pozycjach, które zajmują.
Ale od tego jest daleko, bo Rosja uważa, że jest bliska,
Raczej nie my, ale Rosja się urządziła.
Rosja nie miałaby wzrostu gospodarczego, gdyby nie wojna.
Więc jest ileś czynników, które by wpłynęły na to, że Rosja byłaby już niezarządzalnym krajem.
Jeżeli by nadal Rosja chciała utrzymywać wydatki zbrojeniowe na poziomie kilkudziesięciu procent w relacji do swojego budżetu, no to jest to po prostu
Ale już 30%, gdzie nie było go prawie w ogóle albo był w granicach 10% i są pewne granice tego, co jest w stanie Rosja wyemitować i dodrukować środków po prostu na rynku wewnętrznym.
Pamiętajmy, że naprzeciw nas jest Rosja, która jest największą potęgą nuklearną świata.
Oczywiście Rosja wymachała szabelką.
Więc oczywiście Rosja by protestowała, machała szabelką, ale tutaj jakiegoś większego zagrożenia nie widzę.
Dla Rzeczpospolitej, który zapytany, co zrobi Szwecja, kiedy Rosjanie wejdą na przykład do estońskiej Narwy, powiedział, pójdziemy na wojnę.
I to jest ta komunikacja, która dzisiaj powinna być kierowana do Rosjan.
Często mówimy my jako NATO czy my jako Europa czego Rosji nie zrobimy, a powinniśmy mówić co Rosji zrobimy, jeśli Rosja naruszy nasze interesy, jeśli Rosja będzie eskalowała wojnę, więc ta wypowiedź ministra szwedzkiego to jest dokładnie takie komunikaty jakie powinny być kierowane do Moskwy.
No bo Rosjanie mają niewielki dostęp do niego na jego wschodnim końcu.
Rosja na pewno dzisiaj już nie jest istotnym partnerem handlowym dla nikogo praktycznie w Europie, oprócz tych krajów, które są uzależnione od rosyjskiego sektora energetycznego.
Rosja została przez nas wepchnięta w ramiona Chin.
Rosja ma cały czas także potencjał gospodarczy do tego.
Natomiast Rosja dzisiaj uważa, że jest w stanie tę wojnę wygrać, a skoro tak, bo ta logika rządzi dzisiaj na Kremlu, to agresja będzie trwała ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Ostatnie odcinki
-
Lirydy nad Polską. Astronom wyjaśnia, jak je ob...
21.04.2026 19:55
-
Nowy szef firmy Apple. "To będzie nowa era...
21.04.2026 17:54
-
Japonia znosi zakaz eksportu uzbrojenia. "...
21.04.2026 14:15
-
"Czyste powietrze" pod lupą CBA. &quo...
21.04.2026 13:40
-
"Pytanie, czy to nie będzie jak afera Ambe...
21.04.2026 12:35
-
"Pęknięcia w irańskim reżimie". Co z ...
21.04.2026 11:05
-
"Dzieci śmielej podejmują działania ratują...
21.04.2026 09:45
-
Jest porozumienie w PiS? "To raczej zawies...
21.04.2026 09:20
-
Szczątki neandertalczyków odnalezione w Polsce....
20.04.2026 17:57
-
KE zapowiada walkę z kryzysem energetycznym. &q...
20.04.2026 14:35